Witam Wszystkich
: 09 lut 2011, 14:20
Od czego by zacząć ,żeby miało to ręce i nogi... No więc mam na imię Aśka i 2 lata temu zdiagnozowano u mnie KBG. Miałam wówczas ok 4 ataków w dzień i jeden w nocy, ból był bardzo bardzo silny choć dziś juz wiem ,że moze być gorzej i że powinnam dziękowac ,ze zwykle boli tylko tak. Myślę ,że choroba zaczęła się już wczęsniej bo miewałam juz okresy kiedy budziłam się z bólem głowy ale zawsze zrzucałam to na problemy z kręgosłupem. Jednak te dwa lata temu bóle pojawiały się niezaleznie czy stałam, siedziałam. KBG podejrzewałam sama bo to była jedna z pierwszych chorób jaka mi wyświetliło po wygooglowaniu objawów, miałam również robione badnaia, RTG, tomograf, EEG. Wszystko w normie a boli. Miałam jednak niebywałe szczeście ze skonsultowała mnie pani neurolog stawiając odrazu diagnozę KBG. Właczyła mi dexaven dożylnie i depakine, pierwszy dzień kroplówek był ostatnim dniem klasteru. Chyba nigdy wczęsniej tak nie doceniałam faktu że człowieka może nic nie boleć
. Choć bardzo długo zajęło mi opanowanie leku przed snem, czy kazdym kolejnym dniem i nawrotem. Wogóle to przy całej sytuacji z choroba wiem że jestem szczesciarą, jak czytam Wasze historie to wiem ,że nie mam prawa narzekać, po tamtym klasterze miałam spokój 2 lata!! Niednawno nawet się zastanawiałam że to pewnie zła diagnoza była bo to nie mozliwe... No i dwa tygodnie temu obudził mnie pierwszy atak, nie, nie silny ale wystarczający... Początkowo co 2 dni, potem coraz silniej. Odrazu poszłam do lekrza znowu dostałam dexaven i depakine, przyjowałam 3 dni kroplówki, ataku nie było... niestety równoczesnie przypałętała się infekcja, z któej zrobił osię zapalenie oskrzeli, musiałam przerwać terpaie bo dexavenu nie wolno stosowac przy przyziębieniu i antybiotykach. No i ból powrócił
. Nie jest łatwo ale walczę, mam tlen który jest niewiarygodny, mam Frimig (sumatryptan). Mam nadzieję ,ze znów choroba obejdzie się ze mną łaskawie
Chcę życzyć WAm siły żeby przetrwac klaster i oby przerwy pomiędzy trwały jak najdużej.
Pozdrawiam
Chcę życzyć WAm siły żeby przetrwac klaster i oby przerwy pomiędzy trwały jak najdużej.
Pozdrawiam