Chcę życzyć WAm siły żeby przetrwac klaster i oby przerwy pomiędzy trwały jak najdużej.
Pozdrawiam
Ja nadal twierdzę, że masz klastra. Przyczyna znana i to, że ktoś nawał twoje schorzenie tak, a nie inaczej wcale nie znaczy, że nie jest ono przyczyną klastra.nadzieja pisze:Witaj Asiu;)
wysyłam Ci wiadomośc na priva...
na forum tez o tym pisałam...
nasze przypadki są dośc podobne..a nóż też masz fuksa jak i ja;)
miałam zdiagnozowane KBG przez prof.Prusińskiego,a po 2 latach się okazało,ze to jednak nie to...
obecnie od prawie 10 miesiecy jest poprawa:) a od pól roku czuje się świetnie;)
pozdrawiam:)
PS. mnie tlen pomagał...aczkolwiek to było chwilowe,a mój "klaster" nie kończyl się przez 4 lata...bo miewałam lepsze dni po 18 msc non stop,ale nigdy dłuzej niż 3 dni pod rząd...
a byłam u 2 specjalostów od kręgosupa wcześniej i każdy mówił,ze w normie,nie mam skrzywień itd, a tu jednak mini wada a tyle problemów...(w rezonansie,przeswietleniu nie wyszła)
dobrze,że się u Ciebie nie leczę,bo nie mając dyplomu nie powinieneś diagnozować...herman pisze: Ja nadal twierdzę, że masz klastra. Przyczyna znana i to, że ktoś nawał twoje schorzenie tak, a nie inaczej wcale nie znaczy, że nie jest ono przyczyną klastra.
Rdzeń nie jest tworem jednorodnym. Uszkodzeń może wiele (od niedoboru płynu, stanów zapalnych, ucisku na istotę szarą lub białą, ucisk na pęczek smukły itd itp wybierz sobie :http://pl.wikipedia.org/wiki/Rdze%C5%84_kr%C4%99gowy) pytanie brzmi:nadzieja pisze:wiele osób ma coś z kręgosłupem a leczenie w tej kwestii im nie pomaga,ból głowy pozostaje... jak również ludzie z problemami z kręgosłupem,zwyrodnienia,skrzywieni, nawet w odcinkach szyjnych ,a nie objawia się to u nich bólem głowy...