Strona 1 z 1

"Żyję i mam się dobrze", czyli zguba się odnalazła :-)

: 29 mar 2009, 21:34
autor: Pablo
Dobra informacja, dla tych, którzy się martwili. Po dłuuugiej nieobecności na forum, odnalazła się wreszcie Nadzieja! :-) Napisała do nas "parę" słów. Na razie nie bezpośrednio na forum, ale na moją skrzynkę... informacje są jednak bardzo optymistyczne... przeczytajcie :-)

---
Witaj Pawle :)
bardzo się ciesze, że do mnie napisałeś :) i dziekuje za pamięc :) bardzo tęsknie za wszystkimi klasterowiczami :) jestem bardzo Ciekawa co u Was wszystkich słychać :)
Powodem mojej nieobecności na forum jest 3-miesięczny brak internetu :( fakt ten doprowadza mnie do szału, utrudnia mi życie itd itd ;/
Ostatnio nawet pomyślałam, że pewnie myślicie, że umarłam albo coś w tym stylu... ale w ciągu najbliższych 2 tyg. znowu będę mieć internet, wiec od razu pojawie się na klasterze :)
nie martwcie się ŻYJĘ I MAM SIE DOBRZE :) od 2 miesięcy czuje się cudownie, klaster zostawił mnie w spokoju i życie jest cudowne :) :D Wszytskie moje problemy sie rozwiązywały itd itd :) az nie chce zapeszyc :) [...]
Będę grzeczna i pojawie się na forum jak tylko to będzie możliwe (bo teraz pisze od kolezanki). Ostatnio jest ze mnie jeszcze większa wariatka niż wczesniej, bo jestem naprawde szczęsliwa :) Będę Was zarażac moim optymizmem nadal :) mam nadzieje, że nie wyszłam z wprawy :)
Pozdrawiam serdecznie wszytskich klasterowiczów: Beatę, Beatę i Piotra, Aleko, Olka, Ewę i wszytskich (przepraszam, że wszytkich nie wymieniam, ale muszę się strszczac w mojej wypowiedzi - jak ja nie lubie się streszczac blee.... znacie mnie i wiecie, ze jestem gaduła, ciągle myśle co tu jeszcze napisac, żeby nie wyjśc na zołze... choc i tak już ze mnie wielka zołza, bo mogłam wcześniej coś napisac... ale forum u koleżanki nie chcialo się włączyc, a na naszej klasie nie mam kontaktów z klasterowiczami.... wybaczcie mi proszę :)
I mam prośbę Pawle... gdybys mógł umieśc tą moją wiadomośc na forum, żeby cała nasza klasterowa rodzinka się o mnie nie martwiła :) całuje Was wszytskich mocno mocno :) tęsknie i myśle o Was cały czas :) Mam nadzieje, że sie na mnie nie obrazicie :) ciągle o Was myśle i duchowo wspieram mimo, że mnie to cholerstwo odpuściło, to ja wiem jak to jest byc chorym... ale wierze, że i wam przejdzie niedługo :)
Znowu się rozpisałam... ale to na wszelki wypadek, jesli nadal nie będę miała tego neta :( a poza tym mam słowotok tak dawno z Wami nie rozmawiałam, że mam przeładowanie informacji :) :D a ostatnio jestem zabiegna szkoła, u mnie mama i siostra miały zapalenie płuc przez ostatnie 5 tyg, wiec miałam bardzo dużo na głowie...
jeszcze raz pozdrawiam :) i dziekuje za ta wiadomośc :)
Marta

Re: "Żyję i mam się dobrze", czyli zguba się odnalazła :-)

: 29 mar 2009, 22:06
autor: Aneczka
Nadziejko super ze napisałas i ze w koncu nic nie boli (tak trzymać!) Pozdrawiam cie serdecznie i czekamy na ciebie:)

Re: "Żyję i mam się dobrze", czyli zguba się odnalazła :-)

: 03 kwie 2009, 19:56
autor: nadzieja
WRÓCIŁAM:D:D:D:D witam wszystkich:D wiem,że tęskniliście....och ach ech:D ja za Wami też bardzo:)
postaram się być regularnie już na forum,bo nareszcie mam neta:D:) pozdrawiam wszystkich:)
PS. musze na nowo nauczyć się odzywac na forum,bo chyba zapomniałam,jak to robiłam:(
buziaki od nadziejki:D
PS.PS dziękuje Pablo,za umieszczenie mojej wiadomości:)

Re: "Żyję i mam się dobrze", czyli zguba się odnalazła :-)

: 04 kwie 2009, 13:53
autor: Aleko
Fajnie,że wróciłaś :D .Bez Ciebie było tak jakoś "beznadziejnie" :wink: .

Re: "Żyję i mam się dobrze", czyli zguba się odnalazła :-)

: 04 kwie 2009, 14:28
autor: jadek
Miło Cię Nadziejo, na razie przynajmniej, wirtualnie poznać ;) Cieszę się, że bóle się u Ciebie skończyły i mam, nomen omen, NADZIEJĘ, że nie wrócą :) Podzielam Twoje podejście co do nie nakręcania się kiedy nie boli, nie myślenia o tym. Trzeba się cieszyć z chwil bez klastera i z nich korzystać jak tylko się da! Pozdrawiam jeszcze raz.
Janusz

Re: "Żyję i mam się dobrze", czyli zguba się odnalazła :-)

: 04 kwie 2009, 16:34
autor: nadzieja
dzięki Aleko:) i CIebie Janusz też miło poznać,mimo,że virtualnie;) a tak wiem,że beze mnie jest"beznadziejnie" bo ja taka fajna przecież jestem " no heloł" :lol: słoneczko mi dziś przygrzało troszke wybaczcie:) sprzątałam przed domem a taka ładna pogoda:D