Witam wszystkich
: 09 wrz 2013, 17:20
Witam.
Mam na imię Dominik, mam 33 lata i mieszkam w Mielcu. W 2006r rozpoznano u mnie KBG. W chwili obecnej walczę z trzecim epizodem który trwa 14 dzień. Zdecydowałem się napisać bo tym razem ból trochę przesadził z ilością ataków i ich siłą. Ale od początku. Gdy ból pojawił się pierwszy raz i APAP nie pomógł znalazłem się na neurologii. Po badaniach i tomografii była diagnoza. Leczenie to encorton, staveran, a do przerwania bólu najszybciej pomógł tlen i Pyralgina. Sumigra i Cinie 100mg/tabl. podane za późno nie pomagały. Ataki były krótsze i rzadsze a po 2 tygodniach o całym problemie zacząłem zapominać. 3,5 roku później mój Horton znów dał znać o sobie i historia się powtórzyła tylko że bez pobytu w szpitalu a leczenie j.w.
Pod koniec sierpnia zaczęła się trzecia seria ataków i znów encorton, staveran ale ataki tak się nasiliły że Pyralgina dożylnie nie pomogła i 2 razy znalazłem się na SOR, gdzie był tlen, dexaven i nawet Dolcontrol 50mg/ml.
Wtedy zacząłem drążyć temat tlenu i się udało. Zestaw pożyczony i teraz tylko Horton się poruszy to ja go tlenem, ataki są słabsze ( czas reakcji ma znaczenie) ale występują codziennie nad ranem.
Teraz już wiem jak potrafi boleć głowa i jakie jest piękne życie gdy bólu nie ma.
Pozdrawiam
Dominik (mitus80)
Mam na imię Dominik, mam 33 lata i mieszkam w Mielcu. W 2006r rozpoznano u mnie KBG. W chwili obecnej walczę z trzecim epizodem który trwa 14 dzień. Zdecydowałem się napisać bo tym razem ból trochę przesadził z ilością ataków i ich siłą. Ale od początku. Gdy ból pojawił się pierwszy raz i APAP nie pomógł znalazłem się na neurologii. Po badaniach i tomografii była diagnoza. Leczenie to encorton, staveran, a do przerwania bólu najszybciej pomógł tlen i Pyralgina. Sumigra i Cinie 100mg/tabl. podane za późno nie pomagały. Ataki były krótsze i rzadsze a po 2 tygodniach o całym problemie zacząłem zapominać. 3,5 roku później mój Horton znów dał znać o sobie i historia się powtórzyła tylko że bez pobytu w szpitalu a leczenie j.w.
Pod koniec sierpnia zaczęła się trzecia seria ataków i znów encorton, staveran ale ataki tak się nasiliły że Pyralgina dożylnie nie pomogła i 2 razy znalazłem się na SOR, gdzie był tlen, dexaven i nawet Dolcontrol 50mg/ml.
Wtedy zacząłem drążyć temat tlenu i się udało. Zestaw pożyczony i teraz tylko Horton się poruszy to ja go tlenem, ataki są słabsze ( czas reakcji ma znaczenie) ale występują codziennie nad ranem.
Teraz już wiem jak potrafi boleć głowa i jakie jest piękne życie gdy bólu nie ma.
Pozdrawiam
Dominik (mitus80)