Przemyslenia 6 miesiecy po ...
: 06 sty 2008, 01:31
jak nazwa tematu wskazuje napisze moje przemyslenia po pol roku od ostatniego ataku...
mysle ze kilka osob napewno podniesie to na duchu ewentualnie pomoze im zrozumiec co tak naprawde sie dzieje w glowie chorego na kbg .
Kgb tak naprawde dla chorych jest pzreklenstwem o ktorym sie mysli non stop nawet o tym nie wiedzac , bo przeciez zaraz moze wrocic . no moze nie zaraz za dzien, tydzien , mieciac czy rok to bez roznicy zawsze jest tak samo . spokojny dzien lub noc , czlowiek zajety swoimi sprawami a po chwili bol ktory pojawia sie jak blyskawica ale nie znika , naznacza i powoduje strach . Pewnei ktos pomysli jaki strach? przeciez bol ne jest straszny !? tabletka i po sprawie . co w tym strasznego?
odpowiedzi jest tyle co sytuacji . w domu bol mozna ukryc pzred swiatem ale co zrobic w pracy jak sie nie jest samotnie w jakims pokoju ? w momecie kiedy siedzisz z kolegami z pracy i nagle pojawia sie bol o sile takiej jak rozpedzony slon uderzajacy w lustro wody. w iednym momecie nie jestes w stanie kontrolowac swojego zachowania chcesz sie ukryc i pzreczekac jakos uciec od bolu .
jednak ucieczki nei ma . on jest i bedzie . w oczach ludzi staniesz sie inny nawet jesli wiedza co to kgb to nigdy nie zrozumieja co czujesz w tym momecie . bo jak wyjasnic bol ktory powoduje brak chceci do oddychania? czy da sie wyjasnic jak czlowiek moze atakowac wszystko co jest blisko , tarzac sie po ziemi i wrzeszczec jednoczesnie placzac? w naszym spoleczenstwie taka osoba to szaleniec i chyba cos w tym jest bo tzreba byc szalonym albo silnym aby wytrzymac kgb . sam zanim znalazlem pomoc doswiadczylem jak to jest byc wsrod ludzi , rodziny i samemu kiedy pojawia sie bol . szczerze wole byc sam aby nikt nie probowal byc mily , nie pomagal bo i tak nic mi to nie da . jednak kiedy mija bol zycie znowu zaczyna byc ciekawe na jakis czas .
dla mnie ten czas jest juz dlugi, pol roku , prawie jak wiecznosc , prawie zapomniany, jednak wciaz prawdziwy.
skala bolu 0-10 u lekarza to tylko skala ale opis " Największy możliwy ból! Głośne krzyki, wybuchy agresji, depresja. Powoli jest ci wszystko jedno! Myśli o samobójstwie!!! " jest nad wymiar prawdziwy.
wiec zrozumcie , pamietajcie i cieszcie sie kazda "wolna" chwila.
bo nikt nie powinien byc sam
ps: moze jest to malo zrozumiale i zawile , ale wiem ze 1 na 100 zrozumie.
mysle ze kilka osob napewno podniesie to na duchu ewentualnie pomoze im zrozumiec co tak naprawde sie dzieje w glowie chorego na kbg .
Kgb tak naprawde dla chorych jest pzreklenstwem o ktorym sie mysli non stop nawet o tym nie wiedzac , bo przeciez zaraz moze wrocic . no moze nie zaraz za dzien, tydzien , mieciac czy rok to bez roznicy zawsze jest tak samo . spokojny dzien lub noc , czlowiek zajety swoimi sprawami a po chwili bol ktory pojawia sie jak blyskawica ale nie znika , naznacza i powoduje strach . Pewnei ktos pomysli jaki strach? przeciez bol ne jest straszny !? tabletka i po sprawie . co w tym strasznego?
odpowiedzi jest tyle co sytuacji . w domu bol mozna ukryc pzred swiatem ale co zrobic w pracy jak sie nie jest samotnie w jakims pokoju ? w momecie kiedy siedzisz z kolegami z pracy i nagle pojawia sie bol o sile takiej jak rozpedzony slon uderzajacy w lustro wody. w iednym momecie nie jestes w stanie kontrolowac swojego zachowania chcesz sie ukryc i pzreczekac jakos uciec od bolu .
jednak ucieczki nei ma . on jest i bedzie . w oczach ludzi staniesz sie inny nawet jesli wiedza co to kgb to nigdy nie zrozumieja co czujesz w tym momecie . bo jak wyjasnic bol ktory powoduje brak chceci do oddychania? czy da sie wyjasnic jak czlowiek moze atakowac wszystko co jest blisko , tarzac sie po ziemi i wrzeszczec jednoczesnie placzac? w naszym spoleczenstwie taka osoba to szaleniec i chyba cos w tym jest bo tzreba byc szalonym albo silnym aby wytrzymac kgb . sam zanim znalazlem pomoc doswiadczylem jak to jest byc wsrod ludzi , rodziny i samemu kiedy pojawia sie bol . szczerze wole byc sam aby nikt nie probowal byc mily , nie pomagal bo i tak nic mi to nie da . jednak kiedy mija bol zycie znowu zaczyna byc ciekawe na jakis czas .
dla mnie ten czas jest juz dlugi, pol roku , prawie jak wiecznosc , prawie zapomniany, jednak wciaz prawdziwy.
skala bolu 0-10 u lekarza to tylko skala ale opis " Największy możliwy ból! Głośne krzyki, wybuchy agresji, depresja. Powoli jest ci wszystko jedno! Myśli o samobójstwie!!! " jest nad wymiar prawdziwy.
wiec zrozumcie , pamietajcie i cieszcie sie kazda "wolna" chwila.
bo nikt nie powinien byc sam
ps: moze jest to malo zrozumiale i zawile , ale wiem ze 1 na 100 zrozumie.