Przyjaciel = pies
: 03 wrz 2007, 09:26
Skoro jest wątek o kotowatych, to powinien byc także o psach. Obowiązkowo, że tak powiem
Mam zaszczyt przedstwić moją wielką miłość
Vera vel Osioł zielony, Jasiolka...
Wielki mózg, więc i inteligencja
Poza tym dominantka, charakterna, pieszczocha, jest z nami bardzo związana,a my z nią. Jest członkiem rodziny i prawdzwą osobowością. To dumny pies, świetnie zdający sobie sprawę ze swoich możliwości, który jednak zanim zareaguje, to trzy razy się zastanowi
Rozumiem się z nią bez słów, wystarczy spojrzenie i obydwie wiemy o co chodzi.
Vera jest psem naszego życia, psem ,jaki zdarza się tylko raz, albo wcale... My mieliśmy szczęście
Ona była ze mną w czasie najtrudniejszych klasterowych czasów, gdy wyc juz sił nie miałam, towarzyszyła mi w czasie siedmiogodzinnych ataków, leżąc u stóp i nie spuszczając ze mnie wzroku. Zapominała o swoich potrzebach, nie chciała wyjśc siku, nie chciała jeść. Nikt mnie lepiej wtedy nie rozumiał. Vera zna mnie dobrze, ma wyjątkowe wyczucie tego, co dana osoba czuje,więc wiedziała, co czułam wtedy...w zasadzie tylko ona. Wtedy zrozumiałam, co znaczy powiedzenie,że pies przyjacielem człowieka, bo choć od zawsze miałam psy, to nie do końca rozumialam tę psią przyjaźń.



Mam zaszczyt przedstwić moją wielką miłość
Vera vel Osioł zielony, Jasiolka...
Wielki mózg, więc i inteligencja
Vera jest psem naszego życia, psem ,jaki zdarza się tylko raz, albo wcale... My mieliśmy szczęście
Ona była ze mną w czasie najtrudniejszych klasterowych czasów, gdy wyc juz sił nie miałam, towarzyszyła mi w czasie siedmiogodzinnych ataków, leżąc u stóp i nie spuszczając ze mnie wzroku. Zapominała o swoich potrzebach, nie chciała wyjśc siku, nie chciała jeść. Nikt mnie lepiej wtedy nie rozumiał. Vera zna mnie dobrze, ma wyjątkowe wyczucie tego, co dana osoba czuje,więc wiedziała, co czułam wtedy...w zasadzie tylko ona. Wtedy zrozumiałam, co znaczy powiedzenie,że pies przyjacielem człowieka, bo choć od zawsze miałam psy, to nie do końca rozumialam tę psią przyjaźń.



