Strona 1 z 2
Poszedł sobie...
: 28 lip 2007, 11:00
autor: Aleko
Nie chciałbym zapeszać,ale chyba mam spokój do następnego razu

.
Nie miałem ataku od trzech tygodni.Głupio to może zabrzmi,ale pomimo kilku strasznych ataków,nieprzespanych nocy był to pożyteczny dla mnie okres.
1.Znalazłem tą stronę i forum.Poszerzyłem i uporządkowałem swoją wiedzę na temat KBG.
2.Poznałem poprzez forum wspaniałą, pełną poświęcenia osobę, która bezinteresownie mi pomogła i prawie uratowała mi życie.
3.Zakupiłem maskę i reduktor - gdy klaster powróci będę już przygotowany.
Takie jest to życie klasterowca - jak sinusoida

.
: 29 lip 2007, 21:00
autor: Bea
Poszedł sobie
Aleko, jak widzę,jak duże postępy zrobiłeś w walce z KBG, to bardzo się cieszę.
Kiedy u mnie nastąpił taki moment, życie się rozjasniło.
Każdy krok do przodu w walce i pomocy samemu sobie, to dla klasterowca wazny etap.
Teraz zyczę Ci uśmiechu na twarzy i słońca

: 03 sie 2007, 13:42
autor: Aleko
Dziękuję Bea za życzenia
Smutne jest to,że wielu klasterowców nie ma kontaktu z internetem,a bez tego dostęp do podstawowej wiedzy jest bardzo utrudniony.Ludzie przez niewiedzę nie mogą sobie pomóc
Dlatego tak ważne jest istnienie tej strony i Wasza praca na forum

: 04 sie 2007, 13:44
autor: Bea
Do końca zycia będę błogosławić internet, bo dopiero kiedy się podłączylismy w moim klasterowym życiu coś drgnęło.
: 05 sie 2007, 18:54
autor: Kamila777
U nas też wygląda na to, że sobie poszło

wracamy do życia ale nie znikam z forum. Może przyjdzie taki czas, że to ja komuś pomogę... Pozdrawiam.
: 27 sie 2007, 21:06
autor: Ronin
A ja w końcu przespałem cała noc wczoraj.Nawet sie wyspałem

: 11 paź 2007, 07:59
autor: Bea
I ja chyba mam już spokój

Dziwny ten klaster był, inny od poprzednich. Same noce i poranki,a dni spokojne w zasadzie. Zresztą zauważam juz od kilku epizodów same zmiany-nic nie można przewidzieć czy wydedukować na podstawie poprzednich. Jest zmienny jak nie przymierzając kobieta
Chrzanić to,ważne,że juz po

: 11 paź 2007, 08:06
autor: Aleko
Bea pisze:Chrzanić to,ważne,że juz po

To najważniejsze

Cieszę się

i pozdrawiam.
: 11 paź 2007, 09:13
autor: Bea
Pozdro Aleko

: 19 paź 2007, 08:27
autor: Bea
A dziś po wstaniu dziwny lewostronny około 15 min. ból. Lekki nie wymagający żadnego leku przeciwbólowego/dla zaprawionych w bólach/,ale jakis dziwnie nieprzyjemny i dalabym tę swoją głowe,że znam go dobrze. Czyżby znów? Czy to kbg? Kurczę, mam nadzieję,że nie...albo,że najwyżej jakis pojedynczy...

: 27 paź 2007, 10:38
autor: Bea
Te bóliki poranne powtarzają się. Nie zwracałam zbytniej uwagi, bo moja głowa boli czesto i na rózne sposoby, więc przyzwyczajona jestem,ale zaczynam się niepokoić, co to do cholery jest

Nigdy tak nie miałam. Po skończonym epizodzie zawsze spokój był,a teraz cuś pobolewa. Nie wiem, co to jest
Strach przed prawdą jest tak mocny,że lękam się wziąć imi, które to w moim przypadku raczej na 100% potwierdziłoby,że to klaster, bo po imi mam straszne natężenie bólu ostatnimi czasy, trwające około 10min.

: 02 lis 2007, 10:04
autor: Bea
No to juz wiem-to klaster na 100%. Nie wiem tylko, czy epizod trwa nadal od poczatku września...z takimi przerwami...czy co do licha...?
Prócz tego praktycznie codziennie boli głowa, czyli jest ogólnie

: 02 lis 2007, 10:15
autor: Beata-Piotr
Witaj, widzę, że i Ciebie nie oszczędza. Ja na forum z mężem jesteśmy nowi.Ale męża dopadło i to na całego od połowy wrzesnia non stop boli głowa na 3-4 w skali, a dotego co chwila ataki do 10 włącznie. Dwutygodniowy pobyt w szpitalu, tlen, imigran, lit, encorton, tramal, depakine i nic.... ataki,ataki ...traci wzrok, głowe mu rozsadza, naewt krew z nosa. Błagam o jakis kontakt do lekarza , który wie co czyni. Słyszałam o tym z Łodzi jak sie tam dostać. W dodtku, ja leże w szpitalu, nie chodzę tydzieńtemu wypadł mi dysk. Mąż z klasterem w sile ataku opiekuje sie sam 2 małych dzieci, 5 miesięcy i 2 lata. Pomocy..... pozdrawiam i życzę ustania cierpień. Beata.
: 07 lis 2007, 10:52
autor: Bea
Od 13 lat zmagam się z kbg, myslałam,że znam już trochę mój klaster,ale nic z tego...
Dzis mija równe dwa miesiące,jak się zaczął i na dzień dzisiejszy... przerzucił się się na prawą stronę z lewej

Tak nigdy nie było. Albo bolało po lewej,albo po prawej.
Załamac się można, bo się nic nie rozumie

Do tego takie bóle głowy,że cały czas albo ketonal, albo efferalgan codeine,albo cos innego, bo na jedne chyba pomaga ten z codeina, na inne tylko ketonal. Mam dość, jestem zmęczona,jak dawno nie byłam

: 07 lis 2007, 20:11
autor: Aleko
Jeszcze do tego ta pogoda...
Te wtórne bóle są bardzo charkterystyczne.U mnie w czasie klasteru są dni,że ćmi mnie całymi godzinami (oprócz regularnych ataków).To jest do wytrzymania ale strasznie dołuje i dokucza

.
Beata trzymaj się!
: 08 lis 2007, 12:04
autor: Beata-Piotr
Witajcie,...
tak, tak ta pogoda.....jak nie klaster to cisnienie. My z mężem mamy bardzo niskie i pogoda oboje daje nam popalić. Nasz klasterek już przestał szanowac fak mojego powrotu ze szpitala. Zaczyna znowu, dzis na dzien dobry 7. No i ten wkurzający ciągły pisk w głowie mężą. Tak mu piszczy, że uniemożliwia to mężowi normalne słyszenie. Musze mówić do niego o wiele głosniej. Tak mu piszczy juz od pierwszego ataku......
czy komus z Was takz tak kiedykolwiek piszczało?????
Jestesmy terez super rodzinka.... mąż uniera z bólu głowy, ja z bólu kregosłupa. Myślałam, że jak zaczęłam chodzic, to podjem troche leków i bęzie ok, wskocze na obroty. Dwa dni w domu, troche pochodziłam i juz nie mam złudzen, moim klasterem jest kręgosłup. Pod koniec dnia znów mrowienie w nogach i utrata w nich czucia, znów sztywniej mi prawa noga.
Czy to normalne , żeby podczas dwu miesięcznego epizodu balała raz prawa, raz lewa strona / ataki/ a do tego w ogóle głowa bolała non stop i piszczała? Mąż obawia się o utrate pracy, bo z takimi bólami, piskiem i słabym słuchem to nie ma szans przejęś badań kontrolnych dopuszczających do pracy, a do tego przy bólu ok 7 nie widzi ostro na oczy, nie jest w stanie przeczytac tekstu, nie mówiąc juz o pracy przy komputerze - światłowstret.
super ..... dwojga rodziców niezdolna do pracy? a mamy bardzo małe dzieci.....
: 08 lis 2007, 13:35
autor: Ewa
Beata- Ty musisz jechać z mężem do szpitala, po prostu jedź, zapakuj dzieci -i powiedz że nie ruszysz się ze szpitala dopóki męża nie przyjmą. Nie wiem czy miał robiony rezonas?, tak się nie da żyć - macie małe dzieci - zastrajkuj w tym szpitalu - wiem, że jesteście zrażeni do CSK - ale ja jednak bym tam próbowała jeszcze raz - tam też jest poradnia zwalczania bóli.
A Ty na kręgosłup musisz dziennie ćwiczyć po 20 min., żeby mięśnie utrzymać w dobrej kondycji, bo inaczej ciągle będzie cię bolało. A poza tym boli cię, bo martwisz sie mężem, stres zawsze atakuje najsłabsze ogniwo (w Twoim i moim przypadku jest to kręgosłup - wiem bo mnie też znowu boli).
Trzymajcie się. Ewa.
Jeżeli możemy Wam jakoś pomóc pisz...
: 08 lis 2007, 15:15
autor: Beata-Piotr
Ewciu mój mąz leżał w szpitalu prawie 3 tygodnie.... zrobili co mogli, ale nie zamelduja go tam....... Ordynator powiedział, że ma nadzieję, że mój mąż nie będzie chronikiem... , bo jak tak , to głowa juz go nie przestanie bolec. Nie moga go tam trzymac non stop az epizod minie, sa tacy których trzymało pól roku a i słyszałam, że nawet dłużej.
Co dzień budzimy sie z nadzieją, że dziś juz koniec..... ale niestety tak juz od połowy wrzesnia......
dzis znów delikatnie mówiąc niedobrze
Nadzieja to nam zostało.
Pozdrawiam
: 08 lis 2007, 15:36
autor: Ewa
No to już chyba rzeczywiście pozostaje tylko modlitwa... Jesteśmy z Wami.
: 08 lis 2007, 19:20
autor: Bea
O nie moje Kochane, modlitwa jak najbardziej, ale...Beata, Ty wiesz,co mam na myśli....tlen i imigran-mąż musi to mieć w domu, bo tak nie da się żyć! On musi sobie chciec pomóc! W nastepnej kolejnosci sprawdzanie po kolei leków, jakie mogą pomóc,ale pierwsze w Waszym przypadku jest to, by mógł sobie przerwac atak lub ulżyć. Ja czekam
Nie byłoby mnie tutaj z Wami dzis zapewne, gdybym nie poznała w końcu zbawiennej mocy tlenu i imi i nie mogła sobie pomoc w razie ataku! Wiem,co pisze i dlatego,jesli ktoś idzie na imi i tlen, to MUSI JE MIEĆ! Lub choć jedno...z tych leków.
U mnie po raz pierwszy w trzynastletniej karierze klasteroca klaster przerzucił się z lewej na prawą...no chyba,że to dwa kolejne epizody po sobie...ale tego nie wiem i nikt mi raczej nie powie.
Nie piszczy mi nigdy, natmiast wiem,że mogą w głowie przy kbg dziać się przeróżne dziwne rzeczy-przerożne bóle itp.