....znowu przyszedł
: 17 kwie 2007, 12:33
Przeżywam to piąty raz w życiu. Pierwszy był gdy byłam jeszcze dzieckiem, pamiętam tylko tyle że bolało mniej niż dzisiaj, a lekarz w końcu pogratulował mi "hrabiowskiej przypadłości"- migreny.
Ból zniknął po kilku tygodniach ataków, nie pojawiał się kilka lat.
Przyczaił się i wrócił w liceum. Kolejne nie przespane noce, faszerowanie tabletkami. W końcu akupunktura. Pewnego dnia poszedł i nie wrócił przez kolejne kilka lat. Do ostatnich czasów kiedy zaczął niszczyć mi życie bardziej intensywnie. Regularnie co dwa lata, regularnie między północą i drugą w nocy, mogę się spodziewać jego ostrych kłujących ząbków.
A właściwie jednego długiego żądła.
Dzisiaj jestem po którejśtam z kolei nocy z bólem. Nafaszerowana tabletkami. Nieprzytomna....ale teraz, w południe nie boli i to przynajmniej trochę osładza mi zycie.
Boję się nocy, nie chcę się kłaść do łóżka. Chcę sie cieszyć życiem zarówno w dzień jak i w nocy....
pozdrawiam
Joanna
Ból zniknął po kilku tygodniach ataków, nie pojawiał się kilka lat.
Przyczaił się i wrócił w liceum. Kolejne nie przespane noce, faszerowanie tabletkami. W końcu akupunktura. Pewnego dnia poszedł i nie wrócił przez kolejne kilka lat. Do ostatnich czasów kiedy zaczął niszczyć mi życie bardziej intensywnie. Regularnie co dwa lata, regularnie między północą i drugą w nocy, mogę się spodziewać jego ostrych kłujących ząbków.
A właściwie jednego długiego żądła.
Dzisiaj jestem po którejśtam z kolei nocy z bólem. Nafaszerowana tabletkami. Nieprzytomna....ale teraz, w południe nie boli i to przynajmniej trochę osładza mi zycie.
Boję się nocy, nie chcę się kłaść do łóżka. Chcę sie cieszyć życiem zarówno w dzień jak i w nocy....
pozdrawiam
Joanna