Strona 1 z 1

Cześć :-)

: 10 lip 2012, 18:58
autor: maya
Hey wszystkim,
Tak właśnie sobie przeglądam tematy tutaj i pomyślałem, że może i ja w końcu coś napiszę.
Każdy coś krótko o sobie piszę więc ja się nie będę wyłamywał.. krótko ;)
Ok dziesięciu lat temu a może i więcej ból trafił i na mnie. Prawa strona, ok 40min oceniam na 6,7 w skali.
Początkowo jakoś starałem się ignorować nowego "przyjaciela" a i ataki nie miałem częste.
Co dwa, trzy dni, raz, dwa razy dziennie. Jak później się doszukałem to mogłem się zakwalifikować do grupy
'sezonowców'. Druga rzecz to taka, że nikt mi diagnozy, że mam kbg, nie postawił. Pierwszy lekarz
do którego się udałem, jakieś trzy lata temu, powiedział(a), że to może być kbg ale nie musi...
Tak więc sam sobie diagnozę postawiłem. Oczywiście miałem tomograf, wszystko w normie, brak zmian itp.
Owa lekarz (w Lublinie) stwierdziła, że zacznie kurację Divascanem. I trafiła w dziesiątkę. Nie miałem ataku aż
do zeszłęgo piątku. Jechałem samochodem drogą z drzewami na poboczu i nagle wyszło słońce. Migotanie światła przez jakieś pięć minut i piętnaście minut później mam ból. Do dziaiaj już mam dwa razy dziennie. Wieczorem i rano.
Właśnie wróciłem od lekarza. Obecnie przebywam w uk ale za dwa tyg. wracam do kraju na stałe. Zastanawiałem się czy nie poczekać i pójść jeszcze raz po ten divascan ale pomyślałem, że podejdę, zobaczymy co mi da.
Dostałem Pizotifen 0.5 na dwa miesiące po jednej. Jutro wykupię i biorę. Co mam zrobić ? :evil:

Pozdrawiam wszystkich ...

Re: Cześć :-)

: 10 lip 2012, 21:24
autor: gnatek
z tymi drzewami wzdłuż drogi, też tak mam. popołudnie, i ostro prześwitujace słońce potrafią być koszmarne.
a co do kuracji, to skoro raz pomogło to warto kontynuować.

Re: Cześć :-)

: 11 lip 2012, 01:42
autor: maya
Powiedział mi, że tutaj tego leku (Iprazochromum) nie stosują ale za to mają coś innego co działa na tej samej zasadzie.
Zobaczę jak będzie. Dzisiaj jeszcze nic nie miałem i może jednak 'wygasło' narazie. Oby! Wolałbym jednak poczekać te dwa tyg. i ew. w Polsce wziąść ten divascan. No zobaczymy :) W każdym razie od dzisiaj wożę ze sobą ciemne okulary ;)

Re: Cześć :-)

: 20 lip 2012, 19:34
autor: maya
Coś jest nie tak.
Od kiedy zacząłem brać ten ichni wynalazek 'Pizotifen' 0.5mg/dobę to wszystko się zmieniło. Biorę go dopiero co prawda 9 dni ale od kiedy zacząłem to ataki mam co ok. 2 doby a ból trwa po kilka godzin. Zanim rozpocząłem przyjmowanie leku to ból ustępował po ok 40 minutach. Klasycznie bolało i przestawało. Teraz za każdym razem mam godzinę na maxa a potem jak już paracetamol zaczyna działać (biore 3 kapsułki jak już czuję, że idzie) to schodzi trochę tak na 70% i trzyma ok. 4ch godzin. Później powoli maleje ale czuję zdrętwienie na głowie już cały czas i mulenie.
Jak już napisałem, jakieś 3 albo 4 lata temu pierwszy raz poszedłem do lekarza i dostałem 'Divascan'.
Bóle miałem wówczas cały czas i jakieś kilka dni po rozpoczęciu kuracji, ból pojawiał się jakby za mgłą.
Wiedziałem, że mam atak ale nie było bólu. Było tylko 'wrażenie' bólu. Czułem, że lek działa.
Przestaję brać ten wynalazek. Już wolę mieć te prawie godzinne męki niż całodniowe.
W przyszłym tygodniu będę już w domu i pójdę po diva... Oby i tym razem mnie nie zawiódł :?
Sorki, że tak jeden pod drugim ale niech już będzie w jednym temacie wszystko o mnie ;-)

Re: Cześć :-)

: 21 lip 2012, 07:21
autor: Aleko
Na lekach się nie znam,na bólu trochę....Ale wiem jedno ten sukinsyn tak potrafi zmieniać swe oblicze ,że ciągle nas zaskakuje (przeważnie in minus :( )- albo przestają działać leki,albo czas ataków się wydłuża,albo skacze z lewa na prawo i odwrotnie itp.itd.
Trzymaj się.

Re: Cześć :-)

: 21 lip 2012, 17:03
autor: maya
Dzięki :-)

Wczoraj nie wziąłem leku i dzisiaj o 13tej był.. pół godziny. Wypiłem kawę z ekspresu od razu jak poczułem, paracetamol i po pół godziny nie było już bólu. Myślę, że dobrze zrobiłem, że przestałem to brać. Będzie dobrze :)
Mi nie skacze, ciągle z prawej. Z tego co czytam o kbg to mam wrażenie, że powinienem się cieszyć, że mam raczej łagodną formę tej choroby. Krótki czas w miarę i natężenie też nie takie na max.
No ale nadal jest i już samo to nie jest niczym dobrym.
Zedytuję posta jak już będę na divascanie, dam znać jaki efekt.

Re: Cześć :-)

: 22 lip 2012, 16:49
autor: Szawel
Nie jestem lekarzem i nie mogę decydowac jakie leki możesz przyjmować ale wiem bo sam jestem w UK że nie ma tu problemu z triptanami a maja one chyba najlepsze działanie na tego "przyjaciela" . Z tego co piszesz jeszcze kilka dni bedziesz w UK więc może spróbować jeszcze raz udac sie do lekarza i poprosic o ZOMIG spray do nosa lub IMIGRAN w inekcji. Drogie to tutaj nie jest 7,5 funta za receptę a zawsze może się przydać.

Re: Cześć :-)

: 23 lip 2012, 17:04
autor: maya
Tak myślałem właśnie aby jeszcze raz pójść do lekarza ale poczekam. Po zaprzestaniu tamtego leku mam bóle do pół godziny i nie są aż takie mocne. Lód i po chwili przechodzi. Dzisiaj od północy miałem już 3 'spotkania' co 3 godziny... ale czwartego jeszcze nie ma. Pewnie jutro się pojawi.
Poczekam i zobacze czy da mi w Polsce ten Divascan czy nie. Raczej nie powinno być problemu. Ból da się znieść więc narazie
już odpuszczę a będę tutaj jeszcze w drugiej połowie sierpnia więc jak coś to wówczas śmignę do GP.
Właśnie przy pakowaniu znalazłem Coxtral, który dostałem za pierwszym razem od neurolog do Divascanu. Jeszcze nigdy tego nie brałem. Tylko wiadomo jaki problem z tabletkami. Zanim się 'rozkręcą' to już po wszystkim. Tak z ciekawości znacie i stosowaliście ten Coxtral (100mg, tabletki) ?
Pozdrawiam