odbiegam od normy - mój horton
: 06 gru 2011, 22:40
Witam
od około 2lat mam prawostronne bóle głowy. Po wywiadzie lekarskim Neurolog stwierdził, że jest to Horton.
Zauważyłam, że wiem kiedy ból się zacznie, bo zwykle pierwszymi objawami jest zatkanie nosa, uczucie zatkanych zatok i lekki ucisk prawego oka, widzę też mniej wyraźnie i szybciej męczy mi się wzrok.. W prawym uchu słyszę szum, pulsowanie - słychać jak wali mi tętnica... ból zaczyna się bardzo delikatnie. Oczywiście z prawej strony. Dokucza zatkany nos.
Kiedyś ból zaczynał mi się nad ranem bądź późnym wieczorem, z reguły był to przełom piątku i soboty bądź soboty i niedzieli. Miałam oczywiście zmarnowany weekend. Teraz jest to raczej przypadkowa kolejność.
Gdy zaczyna się pierwsza ostra fala bólu, staję się i senna i nadpobudliwa - tak na przemian. Nie potrafię znaleźć sobie miejsca. Odczuwam mdłości, czasem nawet wymiotuje. Wtedy ból się lekko osłabia, ale wraca. Z czasem jest gorzej, dźgający, ostry i w końcu ból mnie przykuwa do łóżka i zasypiam z przemęczenia.
Ból trwa kilkanaście godzin. np od 10:00 do 20:00 następnego dnia. Pierwszego dnia jest taki...do wytrzymania, od słabego w mocny, potem z mocnego w dźgający. Potem znów jest lekki i sięga do mocnego. Z reguły pierwsze 8 godzin bólu wytrzymuje ale potem staje się bardzo ostry i męczący....staram się go wtedy przespać. Pomaga. Gdy wstaję jest lepiej, ale za jakąś godzinę dźga znowu, przeczekuje ten ból z trudem, wtedy mam okropne myśli, czasem płacze... mijają kolejne godziny i nagle ból przechodzi i cieszę się że to już koniec....Następny atak będzie za dwa lub trzy tygodnie. Jeśli będę miała Maxalt to całe to przedstawienie mnie ominie i będę mogła cieszyć się życiem.
Jak poczytałam fora to moja dolegliwość nie jest wprost pasująca do opisów bólu Hortona czy KBG.
Mój ból jest o różnym nasileniu, zmienia się, od słabego przechodzi w ekstremalnie mocny, ale występuje w przedziale około 30 godzinowym, taki atak mam jeden lub dwa w miesiącu. Znalazłam wpisy o 30minutowych-3godzinnych atakach występujących kilka razy dziennie, przez kilka tygodni. Zupełnie inaczej niż ja mam. Obawiam się, że może mój neurolog się pomylił.
Leki, które przyjmowałam to Sumigra - pomagała, ale skutki uboczne się pojawiły i odstawiłam. Teraz biorę Maxalt i pomaga.
Proszę o informację czy ktoś z Was ma takie ataki jak ja. Pomoże mi to w zrozumieniu mojego bólu.
od około 2lat mam prawostronne bóle głowy. Po wywiadzie lekarskim Neurolog stwierdził, że jest to Horton.
Zauważyłam, że wiem kiedy ból się zacznie, bo zwykle pierwszymi objawami jest zatkanie nosa, uczucie zatkanych zatok i lekki ucisk prawego oka, widzę też mniej wyraźnie i szybciej męczy mi się wzrok.. W prawym uchu słyszę szum, pulsowanie - słychać jak wali mi tętnica... ból zaczyna się bardzo delikatnie. Oczywiście z prawej strony. Dokucza zatkany nos.
Kiedyś ból zaczynał mi się nad ranem bądź późnym wieczorem, z reguły był to przełom piątku i soboty bądź soboty i niedzieli. Miałam oczywiście zmarnowany weekend. Teraz jest to raczej przypadkowa kolejność.
Gdy zaczyna się pierwsza ostra fala bólu, staję się i senna i nadpobudliwa - tak na przemian. Nie potrafię znaleźć sobie miejsca. Odczuwam mdłości, czasem nawet wymiotuje. Wtedy ból się lekko osłabia, ale wraca. Z czasem jest gorzej, dźgający, ostry i w końcu ból mnie przykuwa do łóżka i zasypiam z przemęczenia.
Ból trwa kilkanaście godzin. np od 10:00 do 20:00 następnego dnia. Pierwszego dnia jest taki...do wytrzymania, od słabego w mocny, potem z mocnego w dźgający. Potem znów jest lekki i sięga do mocnego. Z reguły pierwsze 8 godzin bólu wytrzymuje ale potem staje się bardzo ostry i męczący....staram się go wtedy przespać. Pomaga. Gdy wstaję jest lepiej, ale za jakąś godzinę dźga znowu, przeczekuje ten ból z trudem, wtedy mam okropne myśli, czasem płacze... mijają kolejne godziny i nagle ból przechodzi i cieszę się że to już koniec....Następny atak będzie za dwa lub trzy tygodnie. Jeśli będę miała Maxalt to całe to przedstawienie mnie ominie i będę mogła cieszyć się życiem.
Jak poczytałam fora to moja dolegliwość nie jest wprost pasująca do opisów bólu Hortona czy KBG.
Mój ból jest o różnym nasileniu, zmienia się, od słabego przechodzi w ekstremalnie mocny, ale występuje w przedziale około 30 godzinowym, taki atak mam jeden lub dwa w miesiącu. Znalazłam wpisy o 30minutowych-3godzinnych atakach występujących kilka razy dziennie, przez kilka tygodni. Zupełnie inaczej niż ja mam. Obawiam się, że może mój neurolog się pomylił.
Leki, które przyjmowałam to Sumigra - pomagała, ale skutki uboczne się pojawiły i odstawiłam. Teraz biorę Maxalt i pomaga.
Proszę o informację czy ktoś z Was ma takie ataki jak ja. Pomoże mi to w zrozumieniu mojego bólu.