Strona 1 z 6
moje triggery
: 11 gru 2006, 12:13
autor: radek
Ważne jest, aby wiedzieć jakie są pobudzacze w KBG. Często znajdują sie one w codziennej kuchni [i to zwłaszcza tej którą najbardziej lubimy], dźwiękach, muzyce [uwaga: często również ulubionej] i środowisku, w jakim przebywamy, pracujemy. Moimi triggerami są [jak mi sie zdaje]: czekolada, sery, sok marchwiowy, wino, piwo, mandarynki, czosnek, orzechy, dzwięki niskiej i bardzoi wysokiej częstotliwości, pokrzykiwania dzieci, spaliny samochodowe, bzyk zasilaczy [do głośników komputerowych, PCeta, radia] słodkie zapachy perfum, ostre światło. Na czas KBG wyrzekam sie w.w., chodze w okularach p.słonecznych, z korkami w uszach, rolety na oknach zaciągam, o w.w. żywności muszę zapomniec [nieco przemycam zawsze, bo taką mam naturę], wyjmuję wtyczki urządzeń z gniazd, zaklejam lub zasłaniam diody urządzeń. Ułatwia to życie.Zróbcie listę triggerów i powieście nad biurkiem. Zastosujcie sie, bo warto - ból nie rozwija sie, a i człek jest mniej wściekły na cały świat. Pzdr
: 12 gru 2006, 12:13
autor: Bea
Jestem pod wrażeniem znajomości ilości Twoich triggerów

Przyznam,że mimo obserwacji,ja nie zauważyłam tak wielu u siebie-unikam serów żółtych,coli itp. błyski z telewizora mnie przy klasterach dręczą,ostre światło. Jednak nie mam pewności czy światło jest moim triggerem czy mnie męczy i drażni przy ataku

Osobiście dla mnie jest trudną sprawą jednoznaczne odnalezienie wyzwalaczy ,więc w sumie unikam tych ogólnie znanych-tak na wszelki wypadek

Niemniej gratuluję Ci Twoich obserwacji,bo nic ważniejszego,jak dobrze znać siebie

: 12 gru 2006, 20:53
autor: punk78
Mam nadzieję, że lista moich pobudzaczy nie jest aż taka długa. U mnie w stu procentach jest to piwo. Z pocżątku myślałem, że ból wywoływany jest przez zimno i próbowałem nawet pić piwo o temperaturze pokojowej (mam nadzieję, że to świętokradztwo wybaczą mi miłośnicy tego trunku). Niestety. Nie dość, że smokowało strasznie:) to ból nadal mnie nawiedzał.
Innych wywoływaczy nie rozpoznałem jeszcze do końca. Może pogoda? Najczęściel ból pojawia się kiedy nadchodzą jesienne słoty.
Ale to ciekawe, co pisze Radek. Że ataki mogą być wywoływane przez dźwięki, muzykę, zapachy, czy wrażenia wzrokowe. Faktycznie, musze sobie zapisywać to co działo się wokół mnie przed bólem. Chodziaż jak on już nadejdzie, to trudno myśleć o kartce i ołówku:)
: 13 gru 2006, 00:28
autor: Bea
Tak, ataki mogą być wywołane przez rózne czynniki. Chodzi tu o 'dodatkowe' ataki podczas epizodu. Jak ktoś ma klaster,to choćby unikał wszystkich swoich wyzwalczy,raczej i tak nie pozbędzie się bólu całkowicie,ale unikając swoich trigerów, może uniknąc dodatkowych ataków,tych ponadprogramowych.
I tu pojawia się problem u mnie-nie wiem w zasadzie,który atak jest tym ponadprogramowym,bo u mnie ilości ataków skaczą

Potrzeba naprawdę dokładnych obserwacji.
A alkohol niestety jest jednym z podstawowych wyzwalczy,więc nie pić
Hmm,pamiętam czasy,gdy byłam przekonana,że ból wyzwala zimno. Czasy diagnozy neuralgia nerwu trójdzielnego. Bałam się wyjśc z domu w zimie

: 13 gru 2006, 09:59
autor: radek
Witam!!!
Co do mych triggerów, Beo, to miałem czas, żeby je poznać [10 lat Klastera w mojej głowie, a tym samym tyleż badań własnych robi swoje ]

. Nie jestem pewien czy zimno wpływa lub nie na ból głowy -tak czy siak w moim przypadku nie jest miłym uczuciem wystawiać się na zimny wiatr lub mróz w okresie "epizodów". Podejrzewam, że z Wami jest podobnie. Lepiej więc jest unikać jesienno-zimowych spacerów po ojczyźnie!! Punk78, zgadza się, że w czasie ataku raczej ostatnią rzeczą chodzącą po głowie jest ołówek i kartka, ale robienie notatek może okazać się pomocne samemu Tobie, lekarzom czy też innym KBGowcom [ja zapisywałem różne informacje o moim KBG zaraz tylko po odejściu bólu i odsapnięciu - żeby nie zapomnieć] Pisałem w jakich godzinach ból atakuje, narasta i kończy się, skalowałem ból, pisałem, co zjadłem [co mogło mieć wpływ na atak], umieszczałem nawet notke, jakie ważne wydarzenia emocjonalne miały miejsce w okolicach epizodu bólowego.
A z piwem to wygląda sprawa tak, że raczej na 100% wywołuje ono atak. Jak każdy alkohol. Na początku mojego ostatniego epizodu spróbowałem jedynie Karmi [piwo dla dziewczyn] i miałem nauczkę!!

To tyle!! Pozdrawaim!!
: 13 gru 2006, 19:06
autor: punk78
A alkohol niestety jest jednym z podstawowych wyzwalczy,więc nie pić
No tak

A tu Sulwester za pasem
Dodane po 2 minutach:
Miało być Sylwester

Wystarczyło, że pomyślałem o tym, że spędzę go bez lampki szmapana i już robię błędy

: 13 gru 2006, 22:08
autor: Bea
Radek, precyzyjne prowadzenie kalendarza bólu-możesz świecić przykładem wszystkim klasterowiczom
Ja mam ponad 12 lat klaster,ale mimo to ciężko mi zaobserowować moje wyzwalcze.
Punk,o ile nie będziesz w czasie epizodu podczas Sylwestra,to lampka szampana nie powinna Ci zaszkodzić, jak mnie nie szkodzą wszystkie znane wyzwalcze,kiedy nie mam ataków. Głowy jednak nie daję,bo doświadczenia brak u mnie w tym z prostego względu,że nigdy nie sięgam po trunki. Przynajmniej jedna sprawa odpada bez specjalnego wyrzekania się

: 14 gru 2006, 13:37
autor: radek
Ja tam mam gdzieś sylwestrowego szampana czy piwo [nie chcę urazić żadnej wytwórni ]

Wiem, że nawet łyczka nie wezmę, bo cena może okazać się wysoka [np. na 1go stycznia - idąc dalej tym tokiem rozumowania: jaki 1 styczeń, taki cały rooook. Zwariować można!! - to żart]
Wczoraj myślałem, że mi już przeszedł KBG w tym sezonie -ból znikomy i ogólnie bardzo lajtowo było. Postanowiłem zjeść surówke z marchwi [u mnie to jest wywoływacz] bo i lubię i dawno nie jadłem. Dziś w nocy i nad ranem był tego efekt. Człek głupi jak but - wie co go może czekać, a robi rzeczy "zakazane". Zatem Sylwester 06 będzie bez alko i marchwi. Pozdrawiam!!
Dodane po 1 minutach:
acha... Beo, możesz mnie nazywać.... Wzorem Klasterowicza!!

: 14 gru 2006, 17:57
autor: Bea
Radek, nie musisz witać Nowego Roku bez lampki w ręku, bo jest przecież 'Pikolo'
Ja myślę,że człowiek nie tyle głupi, co przekorny. Podczas ostatniego epizodu miałam taką chcicę na żółty ser,na pizzę z podwójnym serem itp. że aż mnie skręcało. Nic nie byłoby w tym dziwnego,gdyby nie fakt,że nie miewam takich serowych zachcianek w zasadzie nigdy

Nie zeżarłam jednak
Na ten przydomek to se dopiero zasłużyć możesz -jak już będziesz wiedział czy tlen Ci pomaga

/Dla mnie tlen jest podstwą. Byłby imigran gdyby każdego było na niego stać,ale na razie to jest tlen/.
: 15 gru 2006, 09:33
autor: punk78
Bea takie zachcianki u kobiety mogą oznaczać tylko jedno
Czyżby można Ci było gratulować?
A przy okazji, potwierdziłem wczoraj mojego kolejnego wyzwalacza.
Podejrzewałem to juz wcześniej, ale wczoraj nabrałem prawie 100% pewności.
Czekolada
Szkoda, bardzo lubię czekoladę. (lubiłem

)
Córka podzieliła się ze mna swoją pomikołajkową paczką i "nasz przyjaciel" odwiedził mnie w nocy trzy razy.
Teraz jestem w pracy i koledzy pytają mnie, co ćpałem.
Wyglądam jak niewyspany kosmita.
: 15 gru 2006, 16:22
autor: Bea
Przykro mi,że tak podziałała czekolada

ale już wiesz na pewno,że nie możesz się skusić.
U kobiety taka zachcianka może oznaczać jeszcze złośliwą przekorę organizmu, który domaga się tego,czego mu nie wolno i tak było w moim przypadku

: 08 sty 2007, 17:55
autor: punk78
Witam w Nowym Roku
A jednak zaryzykowałem i poszalałem sobie.
W Sylwestra wypiłem aż dwie lampki szampana!!!
Udało się, głowa nie boli.
Może epizod już się skończył, a może pomogły lekarstwa.
A że życie bez bólu jest nudne, zaraz w Nowy Rok "zafundowałem sobie" jego nową odmianę
Rwa Kulszowa
Jednak ten ból w porównaniu z Klasterkiem to pikuś
Wystarcza odpowiednio się zgiąć i skręcić i juz mozna go wytrzymać.
Tylko w domu wszyscy zaczęli mówić na mnie Tofik
Jak mi przejdzie, to na pewno zacznie mnie boleć ząb.
Zaczynam tęsknić do normalnych chorób.
Takich jak grypa, czy zapalenie oskrzeli.
Jedyny plus to L-4. Jeszcze do kończ tygodnia.
: 08 sty 2007, 20:06
autor: Bea
Witaj ,witaj Tofik
Sorki,ale spodobało mi się
Nie pocieszę Cię zapewne,ale rwę też już miałam i choć rwało jak cholera,to przy klasterze był to faktycznie pikuś.
Nie wiem,co w tym było śmiesznego,ale ze mnie śmiała się nawet moja wiekowa już mama-na początku do kibelka 'szłam'wisząc na plechach męża i powłócząc nogami,a potem jak już było lepiej ślubny dbając o mnie,przyniósł mi kij. No to się podpierałam
Uważaj jednak,bo jak raz się pojawi,to lubi się przypomnieć oczywiście w najmniej spodziewanym momencie.
Ale jak już siedzisz przy kompie,to źle nie jest
Pozdro
: 10 sty 2007, 16:59
autor: Bea
Alusiab witaj!
A nie masz Ty czasem migreny? Z diagnozą KBg ostrożnie trzeba. A z dzidzią w brzuchu uważaj na wszelkie leki-tylko lekarz!!!
: 11 sty 2007, 21:01
autor: Bea
Hallo
Szkoda,że nie napisałaś nic więcej na temat Twoich bólów głowy. Jak znajdziesz czas i ochotę,napisz.
Ja także słyszałam kiedyś, że 'taka uroda' i 'trzeba się pogodzić'. Nie wiem,czy wielu neurologów tak mówi
A tymczsem relaksuj się i śmiej

: 11 kwie 2007, 19:25
autor: piter
wypiłem dwa piwa w połowie kuracji , po prostu byłem , na coś - kogoś wściekły. Tak czasem bywa , że się wie a jednak... No i został mi wczoraj antytrigger czyli zimne kafelki w ubikacji od 21 do 5 rano no i papierosy , niestety palę. Dużo palę. Ale atak wywołał chyba kurczak pięć smaków w restauracji chińskiej - już nigdy nie zjem kurczaka w 5 ,7,167 czy cholera wie ilu smakach! Acha i był z pędami bambusa , orzechami i czymś czego do dzisiaj nie mogę wyciągnąć , z pomiędzy zębów. Pozdrawiam wszystkich , uważajcie co jecie i co pijecie , a nawet jak przyjdzie nasz koleżka to musi kiedyś odejść - dla mnie to najważniejsze antidotum, bez tego byłoby o wiele gorzej.
Moje "wywoływacze"
: 17 kwie 2007, 13:02
autor: najlepsza
Cześć.
Potwierdzam piwo w 100%, alkohol w ogóle pewnie też,
ale nie uzywam od czasu kiedy na studiach próbowałam zabić "gada" duzą iloscią czystej postaci tegoż trunku. Stwierdziłam, że moze wypiję tyle że się znieczulę- prosty eksperyment, na którego pomysł każdy przyzwoity student wpada prędzej czy póżniej z takiego lub innego powodu

...
Coż, nie poskutkowało.
Ale w ramach ciekawych obserwacji i i rozwiania moich wątpliwości proszę powiedzcie mi, bacznie obserwując swoje zycie,
czy ataki nie nakładały się z pewnymi trudnymi sytuacjami w zyciu?
Taką teorię usłyszałam od profesora neurologii z Poznania: że przyczyną moze być depresja, kóte nie objawiła się załamaniem emocji i psychiki, tylko głęboko ukryta przed światem, pod płaszczykiem pozytywnego nastawienia, wylazła jako ból fizyczny.
Co prawda to tylko teoria, ale moim zdaniem dośc ciekawa.
szczególnie, że od samego tego bólu trudno nie dostać depresji...
pozdrawiam
Joanna
: 17 kwie 2007, 15:19
autor: Bea
Cześć Najlepsza
Takiej teorii nie słyszałam wprawdzie, ale przyznam, że na swoim przykładzie rozpatrywałam ją dość intensywnie-prywatnie. Cóż, naukowcem nie jestem, a więc do niczego nie doszłam
U mnie początki klastera zbiegły się dziwnie z bardzo trudnym okresem w życiu i stąd moje domysły. Nikt tego jednak nie potwierdza/ z tych klasterowców, których znam/.
Mam też inna swoją osobistą teorię bazując tym razem na rysach twarzy-ta słynną klasterowa 'lwia twarz' i tu dochodzę do wniosku, że można być naznaczonyym klasterem od zarania

Oczywiście nie każdy klasterowiec ma takie rysy,a wręcz myślę, że są one rzadkością.
Na razie jednak możemy sobie gdybać, snuć przypuszczenia i cierpliwie czekac, aż nam mądrzejsi w końcu powiedzą,czym to draństwo jest.
: 08 sie 2007, 13:24
autor: cyberus
to co narazie zauwazylem to pikus pewnie ale na 99% to dlugi sen powyzej 6h , ciasto typu muzynek , wafelki roznego rodzaju, swiatlo sloneczne zwlaszcza rano, migotanie monitora / telewizora , swietlowki , zajasny monitor LCD tez potrafi spowodowac atak.
: 08 sie 2007, 23:02
autor: Bea
Sen zawsze i praktycznie u każdego jest czynnikiem wywołującym. Dla mnie koszmar chyba największy

Kiedys bałam się spac, spędziłam dwa miesiące w fotelu, teraz butla stoi przy łózku i chrapię z reguły,choc jakis tam strach przed zasnięciem zawsze jest podczas epizodu, bo wiem,że ból mnie i tak mnie obudzi niedługo. Z reguły po około 2,3h pierwszy atak, i tak do porranej juz pobódki oczywiście z bólem
Dodane po 1 minutach:
Aaa cus jeszcze. czynniki wywołujące tez mogą się zmieniac. Kiedys np. światło, telewizor były koszmarem dla mnie podczas całego epizodu, teraz siedzę przed kompem i chyba nic
