Kac wolny od Klastera!

Napisz parę słów o sobie.
Awatar użytkownika
Marcin29
Nowicjusz
Posty: 30
Rejestracja: 05 maja 2011, 10:58

Kac wolny od Klastera!

Post autor: Marcin29 »

Witam
Jak już pisałem o sobie kbg mam od 11 lat , chciałbym się z wami podzielic ciekawą teorią......
Od 11 lat bóle głowy trwają kilka miesiecy po czym znikaja na kolejnych kilk i tak w kółko....
Ciekawostka którą zauważyłem jest spozywanie wyzwalaczy czytaj alkoholu na kacu.......
Przez 11 lat nigdy nie łapał mnie kbg kiedy byłem na kacu.....Także jest to dzień wolny od klastra:)
Czy Wy macie podobnie???
Awatar użytkownika
herman
Przewodnik
Posty: 547
Rejestracja: 01 sty 2010, 19:16

Re: Kac wolny od Klastera!

Post autor: herman »

Nigdy nie próbowałem. w okresie klastra raczej stronię od alkoholu. Poza klastrem kaca miałem ostatnio w 1992 roku. Klastra mam od 1993 r więc tamten kaczor się nie liczy.
Awatar użytkownika
gnatek
Przewodnik
Posty: 994
Rejestracja: 26 paź 2008, 19:42

Re: Kac wolny od Klastera!

Post autor: gnatek »

tak Marcin, po upiciu się mamy 1-2 dni wolnego. tzw blokada alkoholowa :?
tyle ,że po pierwsze trzeba w piciu być szybszym od hortona, po drugie rodzi niebezpieczenstwo uzależnienia , a po trzecie z czasem to zbawcze działanie przestaje wystepować :cry:
Awatar użytkownika
Marcin29
Nowicjusz
Posty: 30
Rejestracja: 05 maja 2011, 10:58

Re: Kac wolny od Klastera!

Post autor: Marcin29 »

Gnatek na dzień dzisiejszy 10 lat tak mam , i nigdy na kacu oraz po 2-piwach pozniej mnie już nie bolał.......aczkolwiek wywołany ból głowy trzeba przetrwac i dopiero wrocic do imprezy, mase razy tak miałem.....swojego czasu nawet robiłem tak , że jak miałem iśc na impreze to przed wypijalem w domu 2 piwa zeby wywolac bol ......meczyłem się w domu i jak przeszło szedłem na impreze:):) jakoś z tym trzeba zyc, trzeba kombinowac, nie bede się łamał za każdym razem
i staram się życ jak inni:) Pozdrawiam
Aleko
Site Admin
Posty: 456
Rejestracja: 13 cze 2007, 23:59

Re: Kac wolny od Klastera!

Post autor: Aleko »

No mnie w tej sytuacji piwo by zabiło :( .W fazie klastera nie spożywam ani grama,a ,kiedyś dawno temu,jak jeszcze nie wiedziałem na co choruję robiłem różne eksperymenty z alkoholem.Rzeczywiście dzień po mocniejszym spożyciu nie było śladu Hortona,jednak każda i mpreza była przerywana mocnym atakiem :( . Więc wziąłem się na sposób i na początku było ostro,mocno i bardzo szybko :twisted:.
Ambrozja

Re: Kac wolny od Klastera!

Post autor: Ambrozja »

"Zazdroszczę wam tego Klastra " macie potworne bóle głowy ale one mijają . Mnie łupie oko , głowa nie tak mocno za to na stałe .Czasami jak teraz boli oko i ucho i jak ktos napisal w oku siedzi gwóżdż czasami tylko cmi . Ale nie daję się , dzisiaj jeżdziłam na rowerze 3 h , rano zrobiłam rewolucję po raz wtóry , byłam tu i tam . Teraz\ musze posprzatć chatę i zrobić jedzenie , no i nie zamartwiać rodziny swoim stanem . A aaa i dać jeść mamie( która jest po wylewie ) i połozyć spaać . Czasami mam ochotę ze sobą skończyć , tylko ja tak kocham życie !Modlę się do Boga ,żeby to się kiedykolwiek skończyło . Co się stało z Nadzieja czy wyzdrowiała i z Beą ??? Mam wielka nadzieję że tak . A czy ty wiesz cos na ich temat . :roll: :P :P
ODPOWIEDZ