Strona 1 z 1

Moje bóle głowy

: 16 kwie 2010, 18:11
autor: bzysiu69
Witam
Mam na imię Andrzej i jestem z Łodzi. Mam 29 lat. Głowa boli mnie od... odkąd pamiętam czyli myślę że jeśli pamięć mnie nie zawodzi od 3 roku życia. Początkowo były to bóle głowy które rodzice uznawali za wymysł potem poddenerwowanie i stres. Chyba, bo nie jestem pewny, zacząłem łyka tabletki w wieku 10 lat i tak jest do dziś. O wszystkich tabletkach jakie brałem pisać nie będę bo bym musiał podać link do encyklopedii leków (niestety). Początkowo były to jakieś leki w opłatku od księży, potem veramid (wiem że na ból zęba ale przy 10 tabsach i ból głowy znika), jakieś z krzyżykiem, ketonal, apapy i inne z ibuprofenem w składzie i nic ból był i był. Zatem ból pojawiał się a ja jadłem jakieś tabletki w ilościach przekraczających normę i albo mnie zemdliło i zmuliło albo nie pomogło. Mając 17 lat byłem na obozie i pewnego dnia napadł mnie straszny ból znajomy który miał podobne problemy podarował mi 50mg tramalu. Niebiosa się uchyliły po 40min bólu nie było. Niestety po powrocie do domu nie miałem już takiego specyfiku a nikt nie chciał mi go przepisać więc zabawa zaczęła się na nowo. Postanowiłem że zapiszę się do lekarza no a skoro on jest lekarzem to na pewno mi pomoże. Taaa, tak sobie to tłumaczyłem. Lekarze wysyłali mnie gdzie się dało, brałem leki jakie tylko mi przepisywali mówiąc że będzie ok. Z leków to były Migea, Depekine Chrono 300, Dihydroergotamina i jeszcze jakieś kilka mało znanych i równie mało skutecznych, bo albo się organizm uodpornił albo nie zadziałał w ogóle. Oczywiście badania to MRI i prześwietlenie zatok. Przypadkiem znów wziąłem jakąś tabletkę na ból głowy. Nie był to napad tylko zwykły ból. Przeszedł. Wziąłem opakowanie do ręki i... nikt mi nie uwierzy ale prawda jest prawdą Etopiryna. Do dnia dzisiejszego ją stosuję. Spokojnie, pomaga mi tylko na lekki ból głowy ale to już coś bo do tej pory nic nie mogłem zrobić jak głowa mnie bolała. I tak od tego czasu wziąłem się bardziej za siebie i zbadanie przyczyny a może i wyleczenie się.
Bóle głowy jakie miewam to:
- zwykły ból głowy jaki ma każdy śmiertelnik :) (leki: etopiryna 2szt)
- ból niezbyt mocny ale uporczywy w całej głowie podczas zmian pogodowych (leki: etopiryna 2szt, lasocar oraz tabaka co 3 godziny)
- ból tylko i wyłącznie spowodowany fotofobią (tępy ból), przechodzi sam bez leków siedząc w ciemnym pokoju przez około 2-3 godz lub po zmroku (nic nie biorę)
- ból typowo zatokowy (leki: etopiryna 2szt, afrin - dawniej acatar)
- ból pulsujący w tylnej części głowy (w potylicy) - (leki: etopiryna 2szt, mydocalm)
- ból narastający jak hiperbola, powodujący łzy (leki: depekine chrono 2szt)
- atak bólu fotofobia, hiperbola, xenofobia, odporność na leki (leki: tramal albo tabletka albo zastrzyk)
Ostatnio zrobione badania (prywatnie)
- MRI z kontrastem (nic)
- doppler żył szyjnych (nic)
- rezonans kręgosłupa szyjnego (3,5,6 kręg przesunięty)
- pełna morfologia na wszystko co możliwe (nic)
- próby wątrobowe (wyniki przekroczone o 200% lecz dostałem leki i już są prawie w normie)
- termowizyja zatok (nic)
- mam wadę wzroku - astygmatyzm - badania potwierdzają braki związku z bólami głowy oraz od około 12 lat wada została skorygowana o około 30%
Tak wygląda moja historia. Obecnie radze sobie w/w lekami na bóle jakie występują, ale chciałbym wiedzieć czy można nazwać mnie klasterowiczem? Czytałem jak Bea opisuje metody z tlenem, nigdy tego nie próbowałem, ale podczas dużego wysiłku nie mam problemu z zatokami i łatwiej mi się oddycha a i ból raczej jest znikomy co nie oznacza że jak pracuję ciężko bądź jak jestem na siłowni to się wspaniale czuje ale po prostu lepiej. Podczas bólu oziębiam bardzo głowę i chwilowo przechodzi ból lecz nawraca po około 10 min. Podobna sytuacja jest w saunie jak w niej jestem jest ok ale jak wychodzę znów po około 10 min zaczyna się ból.
Dieta była przez ponad dwa lata czyli ograniczenie bądź eliminacja czekolady i żółtego sera - pomimo opisywanych efektów przez internautów u mnie brak efektów pozytywnych.
Byłbym zapomniał o najważniejszym. Całkowity brak bólu i sielanka przez wszystkie dni jest kiedy jestem w Zakopanem - za każdym razem co tam jestem i jaka by nie była pogoda czy coś innego co w Łodzi negatywnie na mnie wpływa to tam mija. Niestety nie przeprowadzę się do Zakopanego :(
Pozdrawiam serdecznie

Re: Moje bóle głowy

: 16 kwie 2010, 21:02
autor: gnatek
w klasterze, jedną z najcharakterystyczniejszych cech jest to , że bóle obejmują tylko jedną połowę głowy. prawą lub lewą. a umiejscowione są w okolicy oczodołu lub ucha.
jest jeszcze kilka innych cech wróżniających , ale najpierw odnieś się do powyższego.
pozdrawiam.

Re: Moje bóle głowy

: 17 kwie 2010, 09:32
autor: bzysiu69
Tylko ból narastający jak hiperbola, powodujący łzy mógłbym do tego przypasować ale na 10 bóli 2 obejmują jednak całą głowę więc raczej nie jestem klastrowiczem. Czyli nadal nie wiem co można poradzić aby koić ból w jak najmniej szkodliwy dla zdrowia sposób oraz co zrobić by bóle były rzadsze.

Re: Moje bóle głowy

: 21 kwie 2010, 17:39
autor: sawbona
Bzysiu,
Jeśli jesteś z Wawy lub okolic polecam spotkanie z Panią Doktor Marią Wysocką-Bąkowską. Znajdziesz w google. Specjalista od bolów głowy. Zbada, zleci tomografię lub rezonans itp. Postawi diagnozę. Polecam.

Re: Moje bóle głowy

: 25 kwie 2010, 20:03
autor: bzysiu69
Ostatnio nasilające się bóle sprawiły że nie mogłem prawidłowo funkcjonować ale już wczoraj i dziś jest całkiem nieźle. Niestety do Stolicy mam daleko bo jestem z Łodzi a co do tomografii czy innych badań to mam już wyniki które oczywiście wskazują na to że nic mi nie jest - tak przynajmniej wygląda z opisu. 13.05 mam wyznaczona wizytę w jednej z klinik ale nacisk będą kładli na przesunięty kręgosłup. Zobaczymy jak będzie. A w Łodzi ktoś wie gdzie można porządnej opinii zasięgnąć?

Re: Moje bóle głowy

: 25 kwie 2010, 20:34
autor: gnatek
przychodnia leczenia migren przy klinice Barlickiego , I piętro. dr.Agnieszka Durko. leczy nas klasterowców ale też inne przypadki.

Re: Moje bóle głowy

: 25 kwie 2010, 20:53
autor: herman
i leczenie kręgosłupa ;)

Re: Moje bóle głowy

: 26 kwie 2010, 08:42
autor: bzysiu69
Dzięki za informacje. Jeśli chodzi o dr.Agnieszka Durko to żeby się do niej dostać to potrzebuję tylko skierowanie, czy jest to prywatnie? Pewnie i tak w tym tygodniu tego nie załatwię ale po majówce przeszedł bym się tam.
Pozdrawiam

Re: Moje bóle głowy

: 26 kwie 2010, 16:05
autor: gnatek
skierowanie zawsze się przyda, ale uprzedzam , że formalnie zapisy na ten rok na wizytę u niej pewnie się skończyły :(
ale możesz wpaść do przychodni (chyba środa) po południu i jak skończy z zapisanymi , to może cię przyjmie (ok 21.)
pozdrawiam