Strona 1 z 1

I znów nas zalewa

: 11 lis 2009, 19:28
autor: Bea
A raczej podlewa na razie. Straż mam pod domem już i jak zawsze pietra pod skórą. Leje kilka dni i strumyk w rzekę się przistoczył.
Nie ma juz do mnie dojazdu. Buuu, wolałabym, by Marcin był w domu z nami :(
I do tego pewnie młodą obudzą, bo głosno, świeci lampa migająca :|
Ostatnim razem wszyscy bralismy udział w akcji-worki z piachem, prosili bysmy czuwali w nocy, bo najbliżej mostu mieszkamy, a tam wylewa.
Nie mam jeszcze przed bramka wody, ale poziom z minuty na minute rosnie.
Niech przestanie lać!

Re: I znów nas zalewa

: 11 lis 2009, 19:47
autor: gnatek
monitoruj sytuację na bieżąco. jak będzie naprawdę żle ( np woda zaleje puszki z piwem w lodówce) to alarmuj. natychmiast ściągnę ze strychu swój stary kajak i popłynę na ratunek.
co prawda bedę miał pod górkę i pod prąd, ale jakoś dam radę :D
nio troszkę pożartowałem, ale skoro światełka przed domem migają to znaczy że koledzy krzysia-harisona trzymają rękę na pulsie.
trzymaj się sucho .papatki :D :D :D

Re: I znów nas zalewa

: 11 lis 2009, 23:34
autor: harison
Beatko mam nadzieje że nie będzie tak źle, choć pogody nie są obiecujące. W razie czego popłynę razem z Waldkiem :wink: Trzymaj się i zachowaj spokój bo to najważniejsze, a strażacy zawsze pomogą w potrzebie.

Re: I znów nas zalewa

: 12 lis 2009, 20:10
autor: Bea
Wczoraj nie wyglądało to dobrze. Woda przybierała z minuty na minutę. Zalane było koło mnie, zamknieta droga. Potem nagle mimo deszczu wciąz padającego, stanęło i stało na tym samym poziomie. Do bramki nie doszło, czyli do lodówki tez nie:)
Nad ranem zaczeło opadac. O 15tej juz po mega błocku mogłam pojechac z młoda wózkiem do sklepu. Nie uprzatneli od naszej strony szlamu, więc chyba patrzą na prognozy i czekaja, by dwa razy tego nie robić.
Jak ja się tu te kilka lat uchowałam bez kaloszy :shock: Musze kupic, bo to, jak wyglądają moje super butki, to az szkoda patrzeć :wink:
A serio, jak pierwszy raz nas prawie zalało, wystraszyłam się bardzo. Ze strażakami pracowałam podobno jak chłop :) Poganiając niejednego ochotnika młokosa, co to mu na oczy kask leciał i wlasnego męża+ sasiada :lol: Adrenalinka działała. Zdązyłam ochrzanic dowódcę, ze jak łaka za mna paliła, to dopero po 20min. usłyszałam syrene, a wiało jak licho i sama gasiłam własnym węzem od strony domu. A potem odstałam prywatny telefon do pana, co bbym sie nie stresowała w razie co :P Panowie strażacy fajni są i podziwiam !
Żywioł i nie z nim żartów. Mam taki domek, że jakby woda podeszła, to wielką falą wpływa wprost do niego i mam taki poziom jak na zewnatrz :| Tu kazdy metr sie liczy, a ja tylko patrzę, czy mam juz pod bramka, czy jeszcze nie, bo do bramki niedaleko do drzwi.

Re: I znów nas zalewa

: 12 lis 2009, 20:28
autor: nadzieja
nie martw się Bea...będzie dobrze. a spokój jest bardzo wazny, bo wiesz,że Misia odbiera Twoje emocje i niepotrzebnie będzie Ci marudziła, nie dokładaj sobie obowiązków
a jak coś to strażacy na 100% pomogą;) Harison wie najlepiej:) a strażacy są fajni...bardzo fajni:) ale jesteś mężatką ,więc nie bd Ci zachwalać :D 8)

Re: I znów nas zalewa

: 12 lis 2009, 20:32
autor: Bea
A co Ty Mała wiesz o mężatkach :P

Re: I znów nas zalewa

: 12 lis 2009, 20:42
autor: nadzieja
o TOBIE wiem sporo;) a reszta mężatek mnie nie obchodzi:) 8)
PS. pilnuj się... :lol: wiesz,ze uwielbiam Twojego Marcina;) :roll: :twisted: :mrgreen: buziaki Beatko :D