I znów nas zalewa
: 11 lis 2009, 19:28
A raczej podlewa na razie. Straż mam pod domem już i jak zawsze pietra pod skórą. Leje kilka dni i strumyk w rzekę się przistoczył.
Nie ma juz do mnie dojazdu. Buuu, wolałabym, by Marcin był w domu z nami
I do tego pewnie młodą obudzą, bo głosno, świeci lampa migająca
Ostatnim razem wszyscy bralismy udział w akcji-worki z piachem, prosili bysmy czuwali w nocy, bo najbliżej mostu mieszkamy, a tam wylewa.
Nie mam jeszcze przed bramka wody, ale poziom z minuty na minute rosnie.
Niech przestanie lać!
Nie ma juz do mnie dojazdu. Buuu, wolałabym, by Marcin był w domu z nami
I do tego pewnie młodą obudzą, bo głosno, świeci lampa migająca
Ostatnim razem wszyscy bralismy udział w akcji-worki z piachem, prosili bysmy czuwali w nocy, bo najbliżej mostu mieszkamy, a tam wylewa.
Nie mam jeszcze przed bramka wody, ale poziom z minuty na minute rosnie.
Niech przestanie lać!