Strona 1 z 1

450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 20 kwie 2021, 12:34
autor: Yeti_
Hejka,

obiecałam sobie że znajdę sponsorów i przewędruję - sama lub z kimś - szlak karpacki. Każdy uzyskany w ten sposób pieniążek zostanie przeznaczony na Stowarzyszenie. Jeśli nie w tym to w przyszłym roku. Wędrówka tym szlakiem to moje marzenie a w tej sytuacji warto połączyć przyjemne z pożytecznym.

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 20 kwie 2021, 14:21
autor: piter
wow . wiele z tych odcinków przełaziłem wiele razy ; całości nigdy . nigdy też mnie to nie kusiło .
Jestem pół łemek z bieszczadów , więc się łaziło , cała młodość w górach w samotności .
piękne wyzwanie i na pewno pomożemy jako stowarzyszenie w w realizacji .
zdrówka życzę i wytrwałości

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 20 kwie 2021, 14:26
autor: piter
ja osobiście dołączył bym z wielką przyjemnością na Krzemieniu :roll: i zmodyfikował trasę przejściem na Halicz i z powrotem na szlak karpacki -
i koniecznie o 3.40 rano a na Haliczu około 4.40 .
Wschód słońca na Haliczu ( ech byłem tam kilka razy ) nie do opisania :D :!:

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 20 kwie 2021, 15:41
autor: Yeti_
piter pisze: 20 kwie 2021, 14:26 ja osobiście dołączył bym z wielką przyjemnością na Krzemieniu :roll: i zmodyfikował trasę przejściem na Halicz i z powrotem na szlak karpacki -
i koniecznie o 3.40 rano a na Haliczu około 4.40 .
Wschód słońca na Haliczu ( ech byłem tam kilka razy ) nie do opisania :D :!:
Zatem jesteśmy umówieni :)

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 20 kwie 2021, 15:45
autor: Yeti_
piter pisze: 20 kwie 2021, 14:21 wow . wiele z tych odcinków przełaziłem wiele razy ; całości nigdy . nigdy też mnie to nie kusiło .
Jestem pół łemek z bieszczadów , więc się łaziło , cała młodość w górach w samotności .
piękne wyzwanie i na pewno pomożemy jako stowarzyszenie w w realizacji .
zdrówka życzę i wytrwałości
Zresztą - co za problem żeby przejść szlak od początku do końca? Raz a konkretnie? ;)

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 20 kwie 2021, 16:27
autor: gnatek
ooo, marsz. zabrzmiało poważnie. ale gdyby, tak bardziej człapu-człap, to może i ja bym się pisał ? :D
a ,że w 1/16 jestem karmelitą bosym, to mógłbym podciągnąć to pod pielgrzymkę :)
na razie gorąco kibicuję :)

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 21 kwie 2021, 09:03
autor: Yeti_
gnatek pisze: 20 kwie 2021, 16:27 ooo, marsz. zabrzmiało poważnie. ale gdyby, tak bardziej człapu-człap, to może i ja bym się pisał ? :D
a ,że w 1/16 jestem karmelitą bosym, to mógłbym podciągnąć to pod pielgrzymkę :)
na razie gorąco kibicuję :)
Dziękuję za dobre słowo :)

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 22 kwie 2021, 16:10
autor: Aleko
Witam. Uważam, że to wspaniały pomysł 😀 W tym roku to ze względu na zdrowie nie dam rady. Ale w przyszłym, gdybyś startowała z Rzeszowa, to na początek chętnie dołączę. Pozdrawiam.

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 22 kwie 2021, 17:31
autor: Yeti_
Raczej idę od strony Grybowa, tak mi jest wygodniej, zresztą wolę tę największą dzicz leśną ogarnąć od razu, potem jest już lżej. Zawsze możemy się spotkać w Rzeszowie :)

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 22 kwie 2021, 19:19
autor: Olek
Czesc,
a moze ja za pilota to tak jak rowerowe wyscigi
Ja bede tym pilotem w samochodzie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
od wsi do wsi bede podjezdzal :oops: :roll: :mrgreen:
Jak taki peleton przybedzie.
Pozdrawiam
Olek :mrgreen:

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 08 maja 2021, 09:55
autor: HONORA7A
Dużo wędruje po Sudetach ale raz w tygodniu. 😁25 km w ciągu dnia zrobię lekko ale nie wiem czy codziennie, tak dzień po dniu dałabym radę. Czy mógłbyś wrzucić rozpiskę jak widzisz to przejście 450 km?

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 08 maja 2021, 13:51
autor: Yeti_
Pozbierałam sobie ekipę :) Dzienne przejście planujemy na około 40 km. Ale to dopiero w przyszłym roku start, w tym nie mam już tyle urlopu. Po wakacjach zazynam szukać sponsorów.
Ta wyprawa to jedno z moich marzeń do spełnienia. Uwielbiam Beskid Niski i niebywale kocham Bieszczady. Dla mnie - trochę takiego dzikusa i outsider'a - to idealne klimaty. Doskonały czas na życiowe przemyślenia, decyzje, przede wszystkim czas na wysłuchanie samego siebie i wsłuchanie się w siebie. Jeśli warunki pozwolą, chciałabym zrobić mini reportaż z "wyprawy" w formie jakiegoś filmiku.
Oby tylko mój szalony plan się ziścił. :)

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 18 maja 2021, 13:10
autor: Aleko
To czekamy na przyszły rok i szczegóły :D

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 18 maja 2021, 14:29
autor: piter
Pasowało by pomyśleć o jakimś znaku / logo Stowarzyszenia czy czymś podobnym , żeby Naszej Yeti na pleckach przybić :D albo na czapeczce :D :?:
Proszę o burze mózgów i pomysł , oczywiście na skromną :cry: kieszeń Stowarzyszenia

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 21 maja 2021, 09:50
autor: HONORA7A
Moje zdanie jest takie : 40x11= 440 km :D Myślę ,że nie dałabym rady przez 11 dni iść po 40 km w dzień w dzień . Chyba, że plan byłby taki, że zmienialibyśmy się. Tz jeśli ktoś da radę niech idzie :D codziennie ale szczerze w to wątpię, że wytrzyma . Trzeba by, też mieś kilka par butów, więc jak ktoś nie ma , to niech zacznie zbierać :D Przydałby się również auto np busik, by ciężkie plecaki z osprzętem wiózł i awaryjnie był w pobliżu jakby ktoś zasłabł.

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 21 maja 2021, 13:40
autor: Yeti_
plan jest na 450 km a ile z tego zrobię to zrobię, nie napinam się na całość bo to bez sensu, nie potrzebuję dodatkowych doznań i kontuzji :D

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 22 maja 2021, 08:30
autor: piter
Naprawdę przyjemnie się ogląda. Fajny facet z klasą i misją.
Nie nakręcajmy balonika , wystarczyłoby połowa trasy ; ba nawet przysłowiowy kilometr dla Naszej dzielnej Yeti
Sami zobaczcie jakie to ciężkie bez dobrego wsparcia i marzeń.
https://www.youtube.com/watch?v=a0mf0PVQ01k
Bardzo proszę posłuchajcie chłopaka w podsumowaniu od 1.39 minuty nagrania , kiedy opisuję z refleksją jak i po co
a także o 500 dolarach :( dla hospicjum dla dzieci , które uzbierał .

P.S Kiedyś dawniej , też samotnie i w dziczy jeszcze kiedy nie było internetu , robiłem wyrypy nawet 2/3 tygodniowe
z turystycznymi i cebulą w plecaku , prymusem na benzynę i unikając głównych szlaków i ludzi , też deptałem
po źdźbłach trawy , mchu błocie i korzeniach z głową pełną marzeń .
Piękne moje wspomnienia :roll: i "fajnie " , że w tych czasach są jeszcze " fajni " młodzi ludzie
i jest Yeti z marzeniami i celem. To wartość najwyższa.

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 27 maja 2021, 10:25
autor: Yeti_
Właśnie ten gość mnie zainspirował, mam nawet koszulkę od niego i naklejki ;)
Wyskoczyło mi niespodziewane L4 więc ogladam wszelkie filmiki o tematyce szlaku karpackiego. Po znieczuleniu w kręgosłup nabawiłam się zespołu popunkcyjnego i umieram po prostu. Jedynie w pozycji leżącej da się coś robić o ile w ogóle można coś robić w pozycji leżącej :roll: :)
Choć i tak Horton przy tym to pikuś, co nie znaczy że łatwe do zniesienia. Szukam porad jak przetrzymać to coś.

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 27 maja 2021, 14:12
autor: piter
Ech sirotko , zdrowiej szybko .
Cóżeś porobiła z tym kręgosłupem ? :shock: :shock:
W pozycji leżącej to można wiele robić :D np. spać , myśleć , zaplatać kanikułki , zbijać bąki , mrugać na przemian oczyma i ohho ile innych fajnych rzeczy :D
Jedynie czym mógłbym Cię pocieszyć to wypróbowanie pozycji wiszącej - skośnej bardziej na lewy boczek :) :roll: :wink:
Trzymaj się .

Re: 450 km marszu Szlakiem Karpackim na rzecz Stowarzyszenia KBG

: 27 maja 2021, 15:35
autor: Yeti_
Chyba obejrzałam wszystkie filmy na CDA, wszelkie kanały gastronomiczne na Youtube, wzrokowo opanowałam większość sztuk walki, przymierzyłam wirtualnie sto par butów, wybrałam samochód który kupię za rok, za pomocą google street view byłam w Rosji i na Kamczatce, na jutro zostawiam Nepal i cały Tybet.
A tak na serio poszłabym na spacer... :(