Nikt nie wie co mi jest-pomocy!
: 03 wrz 2017, 15:17
Witam was wszystkich bardzo serdecznie. Szukając pomocy i informacji znalazłam te forum i pomyślałam że może tu ktoś poradzi gdzie się udać i do kogo.
Moja historia zaczęła się w maju 2016 roku.Pewnego dnia poczułam potworny ból za lewym okiem a następnie ból głowy. Ból był głowy był ściśle powiązany z tym okiem.Podczas ataku bólowego nie mogłam poruszać gałką oczną bo bolało jeszcze bardziej. Po raz pierwszy raz w życiu nie mogłam się uporać z bólem ( bóle porodowe to pikuś).Atak trwał niecałe 50 minut po czym ustąpił , i tak kilka razy w ciągu dnia.Po dwóch dniach od pierwszego ataku zaczerwieniło mi się to obolałe oko. Co dziwne nie bolało tylko wtedy gdy nie bolała głowa. Szukałam pomocy u okulistów i neurologów , w przychodni i w szpitalu.Jedni twierdzili że wirusowe zapalenie spojówki, podejrzenie jaskry itd. Przetrwałam tak 3 tygodnie po czym wszystko minęło tak poprostu. Zapomiałam już że coś mi dolegało,aż do wakacji tego roku. W lipcu 2017 dopadło mnie to ponownie,jednak żeby było fajniej tym razem prawa strona. Koszmar zaczął się na nowo ,kolejne nieprzespane noce( ból wybudzał mnie ze snu a ja wyskakiwałam z łóżka jak poparzona) kolejne ataki bólowe w dzień ,czerwone i obolałe oko i ten koszmarny ból głowy. Tym razem udałam się do prywatnego neurologa ,który wysłał mnie na rezonans magnetyczny i do okulisty. Rezonans nie wykrył nic niepokojącego a okulista wykluczył jaskrę. Pani dr.Neurolog chyba sama nie wie co mi dolega ponieważ najpierw podejrzewała nerwoból, potem jaskrę, kolejny był zespół Hortona a ostatnio wymyśliła migrenę oczną. I tu zaczynam mieć wątpliwości co do fachowości Pani doktor więc proszę was o poradę gdzie szukać pomocy. Dodam ze jestem z Bydgoszczy i ze ataki tegoroczne trwały 4 tygodnie. Może ktoś z was zna namiary na naprawdę godnego polecenia neurologa który był by w stanie postawić diagnozę. Większość moich obiawów pasuje do Hortona jednak nie wszystkie i pewnie dlatego lekarze mają problem z diagnozą. Pomocy proszę bardzo na was liczę. Pozdrawiam i z góry dziękuję Justyna
Moja historia zaczęła się w maju 2016 roku.Pewnego dnia poczułam potworny ból za lewym okiem a następnie ból głowy. Ból był głowy był ściśle powiązany z tym okiem.Podczas ataku bólowego nie mogłam poruszać gałką oczną bo bolało jeszcze bardziej. Po raz pierwszy raz w życiu nie mogłam się uporać z bólem ( bóle porodowe to pikuś).Atak trwał niecałe 50 minut po czym ustąpił , i tak kilka razy w ciągu dnia.Po dwóch dniach od pierwszego ataku zaczerwieniło mi się to obolałe oko. Co dziwne nie bolało tylko wtedy gdy nie bolała głowa. Szukałam pomocy u okulistów i neurologów , w przychodni i w szpitalu.Jedni twierdzili że wirusowe zapalenie spojówki, podejrzenie jaskry itd. Przetrwałam tak 3 tygodnie po czym wszystko minęło tak poprostu. Zapomiałam już że coś mi dolegało,aż do wakacji tego roku. W lipcu 2017 dopadło mnie to ponownie,jednak żeby było fajniej tym razem prawa strona. Koszmar zaczął się na nowo ,kolejne nieprzespane noce( ból wybudzał mnie ze snu a ja wyskakiwałam z łóżka jak poparzona) kolejne ataki bólowe w dzień ,czerwone i obolałe oko i ten koszmarny ból głowy. Tym razem udałam się do prywatnego neurologa ,który wysłał mnie na rezonans magnetyczny i do okulisty. Rezonans nie wykrył nic niepokojącego a okulista wykluczył jaskrę. Pani dr.Neurolog chyba sama nie wie co mi dolega ponieważ najpierw podejrzewała nerwoból, potem jaskrę, kolejny był zespół Hortona a ostatnio wymyśliła migrenę oczną. I tu zaczynam mieć wątpliwości co do fachowości Pani doktor więc proszę was o poradę gdzie szukać pomocy. Dodam ze jestem z Bydgoszczy i ze ataki tegoroczne trwały 4 tygodnie. Może ktoś z was zna namiary na naprawdę godnego polecenia neurologa który był by w stanie postawić diagnozę. Większość moich obiawów pasuje do Hortona jednak nie wszystkie i pewnie dlatego lekarze mają problem z diagnozą. Pomocy proszę bardzo na was liczę. Pozdrawiam i z góry dziękuję Justyna