Arytmia a Horton
: 06 cze 2017, 09:02
Mam takie pytanie do Was.
Czy ktokolwiek odczuwał nieregularną pracę serca w trakcie i po przebiegu tego dziadostwa?
Prawdopodobnie dziad mi już odpuścił - w końcu! ale zaobserwowałem, że coś jest nie halo z rytmem bicia kowadła.
Wcześniej jak się zaczęło, również zwróciło to Moją uwagę, ale myślałem, że to może z przemęczenia czy coś, albo wynikło z ciężkich wyborów życiowych i jakiegoś tam przeżywania, ale zbyt dziwnie zgrało się z Hortonem. Zazwyczaj w środku dnia i przed snem,
Kiedyś miałem WPW serca, ale po ablacji w 2009 odeszło i tak do tej pory było ok.
Czy ktoś miał jakieś podobne doświadczenia z tym?
Pozdrawiam!
Czy ktokolwiek odczuwał nieregularną pracę serca w trakcie i po przebiegu tego dziadostwa?
Prawdopodobnie dziad mi już odpuścił - w końcu! ale zaobserwowałem, że coś jest nie halo z rytmem bicia kowadła.
Wcześniej jak się zaczęło, również zwróciło to Moją uwagę, ale myślałem, że to może z przemęczenia czy coś, albo wynikło z ciężkich wyborów życiowych i jakiegoś tam przeżywania, ale zbyt dziwnie zgrało się z Hortonem. Zazwyczaj w środku dnia i przed snem,
Kiedyś miałem WPW serca, ale po ablacji w 2009 odeszło i tak do tej pory było ok.
Czy ktoś miał jakieś podobne doświadczenia z tym?
Pozdrawiam!