cześć wam
: 05 maja 2017, 20:33
po kwietniowych hecach nocnych z moją głową postanowiłem udać się do lekarza. najpierw internisty, później neurologa. wizyta odbyła się wczoraj, lekarz zawyrokował KBG - podejrzewałem, że to neuralgia nerwu potylicznego, ale jednak nie. zostałem wysłuchany, ostukany i dostałem receptę na "cinie". wizytę odwklekałem, ponieważ mam dośc długie remisje, i szybko zapominam o tym, że bolało. no ale wraca, czasem dwa razy do roku (zwykle kwiecień i wrzesień), lub po kilku latach najczęściej w kwietniu - tak jak ostatnim razem. pierwszy raz zabolało, o ile pamiętam, około 15 lat temu. dziwaczna przypadłość i tajemnicza. no i to tyle na początek, łączę się w bólu 
paweł
paweł