Strona 1 z 1

Kapsaicyna wcierana do nosa

: 25 sty 2017, 11:15
autor: simon39
Nie wiem czy to próbowaliście, znalazłem informację o kapsyicynie tutaj https://www.youtube.com/watch?v=bSeYYXlH1MQ. W komentarzach niektórzy piszą że pomaga. Najistotniejsze to wcierać kapsaicynę do nozdrza po stronie bólu. Podobobno jakiś neurotransmiter przekazujący ból wyczerpuje się po kilku dniach aplikowania kapsaicyny i ataki znacznie słabną. Można spróbować, w końcu to mało kosztuje. Ostra papryczka, ostry sos czy kapsułka z kapsaicyną z apteki. Na pewno mocno piecze ale to i tak nic w porównaniu z bólem klasterowym. Życzę wam pokonania tej strasznej choroby :)

Re: Kapsaicyna wcierana do nosa

: 25 sty 2017, 14:55
autor: piter
hey .
próbowałeś to ...gdzieś wcierać ; znasz z autopsji ? :wink:
w sumie ciekawe 8) :roll: szczególnie waniloidy .
hmm...

Re: Kapsaicyna wcierana do nosa

: 26 sty 2017, 14:20
autor: Olek
Witajcie,

wazne jest ze takie cos jest w studiach przeprowadzane, i prof. moga sobie teorie przedstawiac.
uzywalem przez 6 tygodni bez zmian i pomocy.....! :oops:

To jest metoda, zlam kolano jak biebie boli palec i juz palec nie bedzie bolal...!!! :cry: :roll:
Szkoda o czas i bol. 15-20 minut Pali w nosie jak w piekle a potem trzeba tak i tak Imigran zazyc i jeszcze dodatkowo 15 min czekac... :roll: :twisted:

Takie studia publikuja Prof. ktozy musza udowodnic ich egzystowanie na Uniwersytetach.

pozdrawiam
Olek

PS: ja dostalem jeszcze , znieczulenie do nosa a po znieczuleniu kapsyicynie...!

Re: Kapsaicyna wcierana do nosa

: 26 sty 2017, 14:22
autor: Olek
Tego nie opisalem bo szkoda o bol i cierpienie.

starczy ze jeden, cierpi :roll: :roll: :roll: :wink:

Re: Kapsaicyna wcierana do nosa

: 28 sty 2017, 17:31
autor: gnatek
dobrze, że Cię Olek tutaj mamy.
co prawda, robisz za królika doświadczalnego, ale oszczędzasz nam wielu problemów
:wink:

Re: Kapsaicyna wcierana do nosa

: 29 sty 2017, 03:29
autor: Olek
Hallo Gnatus,

krolkow jat za malo, dla tego prubuje co ino.
zawsze sobie mowie ze bede pierwszy co mu ulzy........... :roll: :mrgreen:
a moze sie uda, co mnie osobiscie pomogl opisalem i opisze.......! :oops:

lecz co nie pomoglo lub byly uboczne, to raczej nie chwale , a jak ktos pisze ze tez prubuje to ostrzegam.

lecz kazdy musi sam wiedziec co robi i dlaczego. jak moge i umie to pomoge lecz staram sie nie robic szkody i bolu

pozdrawiam
olek :roll: :mrgreen: