Witam
: 24 kwie 2015, 10:59
Witam serdecznie. Mam na imie Piotrek, mam 27 lat, od dwoch lat jestem zonaty, a od 12 lat mecza mnie cykliczne bole glowy dwa razy do roku przez kilka tygodni. Wlasnie jestem po ataku jeszcze troche go czuje ale to juz nic w porownaniu do tego co bylo 30 min. temu. O klasterowych bolach dowiedzialem sie przed chwila ze takowe wogole istnieja, szukajac przyczyny moich męk i w zasadzie objawy by sie zgadzaly. Nie wiem czy na to choruje, nigdy nie bylem z tym u lekarza. Mama ma migmigreny, kiedy mowilem jej ze mnie boli glowa, skron , oko, szczeka, mowila ze to dziedziczne i pewnie tez jestem migrenowcem. Bol zaskakuje, jest nie do wytrzymania, z czasow szkolnych siedzialem w lawce mniej wiecej o tych samych godzinach z glowa polozona na niej, z zamknietym okiem i cieknacymi lzami, potem studia, atak zlapal chwile przed egzaminem poprawkowym ustnym, skonczylo sie na warunku
teraz jazda samochodem i zatrzymywanie sie na przystankach parkingach itd. zeby przeczekac atak. Praca-atak-musze wyjsc. Pije kawe chyba tylko to mi pomaga, byl okres ze palilem ***** i fakt dwa lata bez bólu ale ile mozna jarac, a tak to siedze, macham nogami w ciemnym pomieszczeniu, sam bo zona boi sie podejsc zreszta w takich chwilach nie mam ochoty na towarzystwo. Przechodzi, potem znowu wraca, wiosna i jesien moje pory roku, co roku to samo. Taka to moja historia, chyba nauczylem sie juz z tym zyc, mam swiadomosc ze wroci ten bol mniej wiecej wiem kiedy potem znam dokladne godziny jak juz sie rozkreci na dobre i schemat sie powtarza. Nastepnia faza zacisza i kilka misiecy z "glowy". To chyba tyle, pozdrawiam cierpiacych, glowa mur przebijajacych.