witam
: 06 lis 2014, 23:07
Nie chcialbym sie zbytnio roxzpisywac, wiec krotko pierwszy atak ok 20 lat temu po kilku dniach wizyta u lekarza rozpoznanie prawdopodobnie migrena (slowa lekarza) i ze trzeba z tym zyc i bra srodki przeciwbólowe będzie ok .nie spotkałem nigdy wcześniej nikogo z kbg ,wiec nie bylo nawet o tum mowy.Nastepnie nocne wizyty na pogotowiu i szukanie pomocy,konczylo sie na zastrzyku i wyganiali do domu ,po ok w tyg uznali mnie za cpuna chetnego wrazen po srodkach przeciwbólowych. Potem jakies kilka miesięcy spokoju i od nowa, i tak przez lata.w koncu lekarz zainteresowal sie moim przypadkiem i skierowal na badania ,tomografia eeg itp ale i on wiele nie pomogl.Od 10 lat miezkam w Irlandii i mecze sie z tym dziadostwem dalej,leczi tutaj znikad pomocy .Bole wrocily pare dni temu po prawie 4 latach zapomnienia, kolejna wizyta u lekarza lecz tym razem bogatszy w doświadczenia i wiedzd wiedzę o kbg prosze lekarza o pomoc w zorganizowaniu tlenu ale wrecz szyderczy usmiech pani doktor sprowadza mnie na ziemie ,wg pani dr bieglej we wszystkich dziedzinach medycyny co zauważyłem po dyplomach na scianie gabinetu, zostalem odprawiony z kwitkiem i recepta na paracetamol bo jesli pitrzebuje powietrza to spacer nad oceanem zrobi mi lepiej niz wdychanie z butli ktora jest tylko placebo.Tak wiec moja wiara w ludzi medycyna zostala zachwiana.Dopiero internet przywraca wiare w ludzi i mozliwosc poznania osób skazanych na ten sam los oraz porownanie doswiadczen.mam nadzieje ze ktos bedzie w stanie pomoc mi przetrwac kolejny okres atakow chocby dobrym slowem i rada .Do milego Tomek