werus pisze:Profesjonalna pomoc w całkowitym pozbyciu się klasterowego bólu głowy przy pomocy nowej, skutecznej i nieznanej metody.
Hmmm.... Jeśli jest
nowa i
nieznana to znaczy, że nie jest sprawdzona skąd więc wiadomo, że skuteczna? Bo gdyby była dobrze sprawdzona (czyt. testowana) to, kto jak kto, ale klasterowcy z tego forum na pewno by już o niej "coś" słyszeli (nie mówię o sobie, dołączyłam niedawno).
Werus, ludzie cierpiący mają niewyobrażalną moc odnajdywania wszystkiego co przynosi ulgę, środków i metod.
Jeśli jesteś domorosłym artystą to, "badaj" dalej, cokolwiek to jest, na szczurach i myszach. Nie testuj swoich badań na tych ludziach.
Pamiętaj też, że to nie są już czasy kiedy na Polakach robił wrażenie zwrot
"lekarze zagraniczni".
W naszym kraju badania medyczne również nie są na niskim poziomie, a kliniki są w stałej współpracy z tymi zagranicznymi!
Myślę, że nie masz do zaproponowania niczego poważnego, w przeciwnym razie nie pisałbyś tak enigmatycznie, odpowiedziałbyś na zaproszenie gnatka, albo sam zaproponował termin spotkania z większą ilością osób, żeby przybliżyć temat.
Świetnie, że nie proponujesz egzorcyzmów, ale temat Enemy też tu był przerabiany.
Jednak czytając Twoje posty, przyszywa mnie jakiś niezrozumiały dreszcz i nachodzi natrętna myśl, że Ty masz ochotę na głębszą ingerencję w ciało człowieka...
Mam wielką nadzieję, że nie znajdziesz żadnego ochotnika, póki nie przybliżysz tematu większej ilości osób.
Ba! Jeśli "metoda" jest taka doskonała to przedstaw ją jakiemuś mądremu naukowcowi, jeśli nie zechce to może program "Uwaga" się zainteresuje. Trzeba ogłaszać światu takie odkrycia! Może jeszcze Nobla dostaniesz, kto wie (i wcale się nie śmieję). Ale niech ktoś (jednak autorytatywnie) poprze to co robisz!
Ostatni Twój post nasuwa mi przypuszczenie, że poczułeś się tu jednak trochę niepewnie, udajesz focha, ale tak naprawdę wycofujesz się (do "ciekawszych zajęć")
Pozdrawiam z nadzieją, że nikogo jeszcze nie skrzywdziłeś.