Strona 1 z 1

Witam

: 27 paź 2013, 11:30
autor: Vika
Pozdrawiam wszystkich.
Bóle głowy mam od 20 lat. Dotad sądziłam, ze to migrena. W sumie nadal nie jestem pewna, ale sporo mi się w opisie migreny nie zgdaza, z drugiej strony kiedys pomagały mi leki p. migrenowe. Kiedyś przyjmowałam tabletki oraz spray do nosa Dyhydergotamina. Pomagało bez pudła. Lecz krótko. Tylko jeden okres bólowy. Następny był zupełnie niewruszony przez Dyhydergotaminę, kompletnie przestała działać, tak, jakby organizm sie przyzwyczaił i nie reagował już.
Moje okresy bólowe występują średnio co 2 lata. Raz co roku, innym razem mam szczęście i 3 lata przerwy. Najczęściej jednak co 2 rok. 1 raz i trwa to zazwyczaj 3 tygodnie. Napady bólowe są w tym okresie ok 3-4 razy /doba i trwają 1-2 godz, czasem dłużej. Zawsze biorę tabletki p. bólowe i zapalne szt 2-3 zależy od nasilenia, ja to już wyczuwam z doświadczenia. Tabletki musza byc połknięte natychmiast (!) kiedy zaczyna ćmić prawa skroń. Nie wolno mi czekac na rozwinięcie bólu oraz nie wolno brac środków p. bólowych na raty, gdyż wówczas nie pomagają wcale. Jeśli wzięte uderzeniowo i jeszcze przed bólem (lub kiedy jest już wyczuwalny ale jeszcze nie upierdliwy), to tabletki łagodzą sporo.
Dawniej cierpiałam strasznie, życ się nie chciało, jakby ktoś żywcem rozżarzony pręt metalowy mi do mózgu via prawa skroń włożył. Bywałam prawie nieprzytomna z bólu. Oczywiście, ze niedowład prawej powieki i lejący sie nos też był. Nadal to bywa ale z mniejszym natężeniem, bo już nieco więcej wiem jak postępować.
Nakupowałam sobie żelów chłodzących takich 20x20 cm z apteki i trzymam w lodówce zawsze. Jak tylko zaczyna boleć pomału, od razu przykładam żel do skroni (i tabletki p. bólowe 2-3). Czasem jeden żel wystarcza (nim się ociepli), czasem muszę drugi użyć na wymiankę. W domu zasłaniam światło, robię półmrok, przyciszam dźwięki, kładę się z podwyższeniem na przeciwległej do bólu stronie i ... czekam. Prawdę mówiąc nie jestem pewna czy tabletki p bólowe dużo pomagają, bo mam sytuacje, że pomagają dopiero po 1,5 godz. To dziwne, bo powinny w 1/2 godz. Z drugiej strony, kiedyś nie miałam tabletek żadnych to ból trwał 3-4 godziny a nie 1,5. Wiec wole nie ryzykować i tabletki biorę tak czy siak. Na pewno dużą ulgę sprawia mi zimno na skroni. Ból nie mija od tego, ale mam wrażenie, ze jest lżejszy i trwa krócej.
Zresztą podczas napadu bólowego wyraźnie czuje pod palcami nabrzmiała, spuchnięta żyłę na skroni, która równiez jest gorąca. Zapalenie tam jest i już, to nie ulega dla mnie wątpliwości. zatem skoro zapalenie, to schładzanie pomaga, by zapalenie ograniczyć, by sie nie rozbuchało.
Duży przełom nastąpił, kiedy koleżanka powiedziała mi, ze inne koleżanki z jej biura, które mają migrenę, twierdzą, ze b. pomaga zaprzestanie picia kawy (kofeina) oraz czarnej herbaty (teina) i wszelkich z tym napojów, środków, oraz czekolady, kakaa.
Odtąd mam lepiej. Bez kawy żyć nie mogę, gdyż jestem niskociśnieniowiec i bez kawy - zombi - cały bezkawowy dzień. Jednak w okresach bólowych odstawiam całkowicie kawę i herbatę oraz czekoladę. pije tylko zielona herbate lub owocowe bez zawartości czarnej herbaty. No i chodzę jak ten zombi przez 3-5 tyg. Za to moje ataki bólu zredukowały sie do połowy (lub mniej) swojej wcześniejszej intensywności i sa krótsze oraz rzadsze. Wcześniej co roku, obecnie raz na 2 lata. W międzyczasie - błogosławiony spokój. I w miedszyczasie normalnie pije kawę i herbatę, acz zauważyłam, ze sa gatunki kawy, których nie wolno mi uzywac bo sa wywołujące np Nescafe, a Jocobsa - moge.
Zrobiłam sobie test rozpoznania umieszczony na tej stronie. Wyszło mi, ze to migrena. Jednak nie zgadza mi się. Migrenowcy nie maja okresów bólowych po 3-5 tygodni raz do roku czy co 2 lata, a w międzyczasie - spokój. Zdaje się, ze to klasyczny objaw klaserowego bólu. Liczę , ze pomożecie w diagnozie.
B. zainteresowały mnie teorie o związku z kręgosłupem szyjnym, nawet coś o pietach było. Mój kręgosłup szyjny to katastrofa, jeden wicher. A pięty od 3 lat tez doskwierają, praktycznie chroniczne zapalenie w okolicach pięt (podobnież zapalenie rozcięgien podeszwowych) i śmiganie w butach amortyzujących pięty, najlepiej w sportowych biegówkach.
Niemniej problemy bólowe głowy wystąpiły daleko, daleko przed kłopotami z kręgosłupem szyjnym czy piętami, bo te mam dopiero od kilku lat. Chyba, ze wcześniej nie zauważone.

Re: Witam

: 30 paź 2013, 22:34
autor: Aleko
Witaj Vika :) .W diagnozie raczej nie pomożemy,od tego są lekarze.Twoje wątpliwości są całkowicie zrozumiałe,wiele objawów występuje w różnych jednostkach chorobowych bólu głowy.Ilu ludzi na forum tyle różnych postaci i przebiegu KBG,różnych historii choroby.
Pozdrawiam,czytaj i pisz jak najwięcej :) .