Długie nieobecności....
: 21 sie 2013, 10:27
Bijąc się w pierś i posypując głowę popiołem pozdrawiam wszystkich forumowiczów i składam akt samokrytyki za długą absencję w towarzyskich działaniach zacnego Stowarzyszenia. Oczywiście powód jest prozaiczny. Nie mam ataków od roku, więc udaję że nie mam Ktosia. Do przypomnienia o mojej przypadłości zmusiło mnie niecodzienne zdarzenie. Moja bardzo dobra koleżanka z pracy, znana od lat wielu - zadzwoniła do mnie z pytaniem czy ja Bianka jestem jedna taka w Polsce i czy aby się nie mylę
) Okazało się, że jej mąż cierpi na klastra, żona zaś próbując mu pomóc znalazła stronę Stowarzyszenia w necie....a w składzie zarządzającym ( jak to ładnie brzmi) JA:)) Trzeba było zorganizować szybko akcję pomocową, instruktaż obsługi Ktosia, jak również wymóc obietnicę dołączenia do Stowarzyszenia ( w końcu składki też są ważne, nie?
Mam nadzieję, że oboje Państwo wkrótce dołączą do naszej elitarnej grupki a ja w ten sposób ponowie zacznę zaglądać na forum
)
I jeszcze jedno. Co tam u państwa słychać. Aleko? Olek? Piter? Gnatek? Młody? Mercedes?, Ania? ....i cała, cala rzesza znajomków......
Z proletariackim pozdrowieniem )
I jeszcze jedno. Co tam u państwa słychać. Aleko? Olek? Piter? Gnatek? Młody? Mercedes?, Ania? ....i cała, cala rzesza znajomków......
Z proletariackim pozdrowieniem )