Mój klaster
: 21 mar 2009, 09:14
Witam
Mam na imię Wiktor. Jestem studentem (23 lata). Klasterowy ból głowy mam już od około 5 lat, jednak dopiero od wczoraj po odnalezieniu tego forum jestem tego pewny. Klaster zazwyczaj u mnie trwa około 2 tyg, pojawia się 2 razy w roku w okolicach prawego oczodołu. Przez pierwsze kilka dni bóle są jeszcze znośnie chociaż już bardzo drażniące (między 3 a 5 poziomem). Zaczynają się po przebudzeniu nad ranem trwają od kilku min do pół godziny. Powtarzają się później do południa i wieczorem. Z każdym dniem ból się nasila i staje się dłuższy (1h-2h). po około tygodniu osiąga najmocniejszą postać (myślę że poziom 8 - 9 ) która trwa jeden do dwóch dni, potem zaczyna słabnąć. Podczas tych najgorszych dni ból jest nie do zniesienia. Kiedy już się rozkręci nic nie potrafię poradzić. Leżę, staram się szybko oddychać, wstaję, chodzę po pokoju, wychodzę na zewnątrz, mam ochotę walić głową o ścianę, nie wiem co robić. W pierwszych dniach klastera ( nie wiem jak odmienić
) gdy czuję że zaczyna boleć kładę się na stronie po której boli ( prawa ) staram się oddychać głęboko, wypuszczać powietrze przez nos. Rzadko pomaga ale czasami jest lżej. Bardziej sprawdzony sposób to pobudka około 6 rano zanim zacznie boleć ( albo w momencie kiedy tylko zaczynam czuć początek), głębokie i szybkie wdechy, ciągły ruch w chłodnym pomieszczeniu, namoczenie karku i czoła chłodną wodą.
Do tej pory nie brałem żadnych leków. 4 lata temu zgłosiłem się z tym do lekarza rodzinnego. Skierował mnie do laryngologa a ten na prześwietlenia itp. Ustalono że mam problemy z zatokami i leczono mnie w tym kierunku. Oczywiście nie pomogło.
Teraz chciałbym zgłosić się do jakiegoś specjalisty, ale nie wiem do jakiego , od czego zacząć ? Bardzo zainteresował mnie sposób z tlenem. Skoro nie ma lekarstwa na te bóle to przynajmniej chciałbym je ograniczyć w okresie tych najsilniejszych.
Cieszę się że trafiłem na to forum.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
Mam na imię Wiktor. Jestem studentem (23 lata). Klasterowy ból głowy mam już od około 5 lat, jednak dopiero od wczoraj po odnalezieniu tego forum jestem tego pewny. Klaster zazwyczaj u mnie trwa około 2 tyg, pojawia się 2 razy w roku w okolicach prawego oczodołu. Przez pierwsze kilka dni bóle są jeszcze znośnie chociaż już bardzo drażniące (między 3 a 5 poziomem). Zaczynają się po przebudzeniu nad ranem trwają od kilku min do pół godziny. Powtarzają się później do południa i wieczorem. Z każdym dniem ból się nasila i staje się dłuższy (1h-2h). po około tygodniu osiąga najmocniejszą postać (myślę że poziom 8 - 9 ) która trwa jeden do dwóch dni, potem zaczyna słabnąć. Podczas tych najgorszych dni ból jest nie do zniesienia. Kiedy już się rozkręci nic nie potrafię poradzić. Leżę, staram się szybko oddychać, wstaję, chodzę po pokoju, wychodzę na zewnątrz, mam ochotę walić głową o ścianę, nie wiem co robić. W pierwszych dniach klastera ( nie wiem jak odmienić
Do tej pory nie brałem żadnych leków. 4 lata temu zgłosiłem się z tym do lekarza rodzinnego. Skierował mnie do laryngologa a ten na prześwietlenia itp. Ustalono że mam problemy z zatokami i leczono mnie w tym kierunku. Oczywiście nie pomogło.
Teraz chciałbym zgłosić się do jakiegoś specjalisty, ale nie wiem do jakiego , od czego zacząć ? Bardzo zainteresował mnie sposób z tlenem. Skoro nie ma lekarstwa na te bóle to przynajmniej chciałbym je ograniczyć w okresie tych najsilniejszych.
Cieszę się że trafiłem na to forum.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.