Proszę o Pomoc
: 20 cze 2013, 23:42
Drodzy forumowicze!
Mam na imię Karol,
Od 5 lat(chyba już tyle) staram się zdiagnozować co mi jest. Co roku mniej więcej w czasie zmian pór roku, czasami zimy na lato, ale bywało że z lata na zimę, dopada mnie przeraźliwy ból skroniowy. Z tym bólem łączy się czerwona gałka oczna, wyciek przeźroczysto-białej wydzieliny z nosa, ból od czubka głowy do szczęki tylko z lewej strony.
Miałem robiony tomograf,rezonans, badanie dna oka, wymaz z gardła, kilka wizyt u laryngologa, zdjęcie rtg zatok, 3 neurologów mam za sobą. I żaden nic nie stwierdził.
0 diagnozy.
W tamtym roku dowiedziałem się że to nie problem laryngologiczny.
I wszyscy mówili że to może być migrena. Tylko ten ból trwa raz w roku w jakimś konkretnym czasie, nie wiem ile, czasami tydzień czasami 2 ciężko mi powiedzieć.
Ból nie trwa długo, chociaż zdarzało się że trwał godzinę albo 2. Później ustępował.(taka błoga ulga). Zazwyczaj 20-30 min łomotu. Tylko dziwne że występuję raz w roku przez konkretny czas.
Wówczas nie mogę spać długo bo budzę się i mnie boli. Dzisiaj wypiłem i mnie bolało.
Ech, nie wiem co robić.
Rok temu przypadkiem zażyłem Flixonase czy jakoś tak. Krople oparte na kortyko-sterydach chyba. Wówczas stosowałem w nadmiarze i uśmierzało ból, ale potem nagle przestało pomagać. Leku było mało a ja nie mogłem już dostać recepty.
I zawsze kończy się czas bólów, rok przerwy i to wraca jak niechciany kuzyn.
We wtorek idę znów do lekarza, chce mu opowiedzieć o klasterach, i sprawdzić swoje przypuszczenia.
Proszę o kontakt, jeśli jest ktokolwiek mi jakoś pomóc.
Proszę.
Mam problemy z nerwami i jestem impulsywny, ten ból to pogłębia.
Mam na imię Karol,
Od 5 lat(chyba już tyle) staram się zdiagnozować co mi jest. Co roku mniej więcej w czasie zmian pór roku, czasami zimy na lato, ale bywało że z lata na zimę, dopada mnie przeraźliwy ból skroniowy. Z tym bólem łączy się czerwona gałka oczna, wyciek przeźroczysto-białej wydzieliny z nosa, ból od czubka głowy do szczęki tylko z lewej strony.
Miałem robiony tomograf,rezonans, badanie dna oka, wymaz z gardła, kilka wizyt u laryngologa, zdjęcie rtg zatok, 3 neurologów mam za sobą. I żaden nic nie stwierdził.
0 diagnozy.
W tamtym roku dowiedziałem się że to nie problem laryngologiczny.
I wszyscy mówili że to może być migrena. Tylko ten ból trwa raz w roku w jakimś konkretnym czasie, nie wiem ile, czasami tydzień czasami 2 ciężko mi powiedzieć.
Ból nie trwa długo, chociaż zdarzało się że trwał godzinę albo 2. Później ustępował.(taka błoga ulga). Zazwyczaj 20-30 min łomotu. Tylko dziwne że występuję raz w roku przez konkretny czas.
Wówczas nie mogę spać długo bo budzę się i mnie boli. Dzisiaj wypiłem i mnie bolało.
Ech, nie wiem co robić.
Rok temu przypadkiem zażyłem Flixonase czy jakoś tak. Krople oparte na kortyko-sterydach chyba. Wówczas stosowałem w nadmiarze i uśmierzało ból, ale potem nagle przestało pomagać. Leku było mało a ja nie mogłem już dostać recepty.
I zawsze kończy się czas bólów, rok przerwy i to wraca jak niechciany kuzyn.
We wtorek idę znów do lekarza, chce mu opowiedzieć o klasterach, i sprawdzić swoje przypuszczenia.
Proszę o kontakt, jeśli jest ktokolwiek mi jakoś pomóc.
Proszę.
Mam problemy z nerwami i jestem impulsywny, ten ból to pogłębia.