Strona 1 z 1

kielich dobry na wszystko

: 08 mar 2009, 10:16
autor: januszx64
witam wszystkich .z mego wieloletniego doświadczenia robię tak ,kiedy przy chodzi szczyt moich ataków a mam coś pilnego do załatwienia wywołuję atak piję kielicha i biorę leki atak jest minimalny i mogę załatwiam pilne sprawy ...NIE POLECAM TEGO INNYM BO SERCE MOŻE NIE WYTRZYMAĆ

Re: kielich dobry na wszystko

: 08 mar 2009, 14:30
autor: piter
?

Re: kielich dobry na wszystko

: 09 mar 2009, 00:27
autor: Olek
Dobrze zapic , to pomaga....! mialem nawet przerwe 42 godzinny bez ataku :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Lecz czy to wyjscie....? Tansze od imigranu lecz nie na dluga mete :cry: :cry: :oops: :mrgreen:

Pozdrawiam
olek

Re: kielich dobry na wszystko

: 09 mar 2009, 11:25
autor: gnatek
no tak, przez wiele lat był to jedyny sposób na jakąś przerwę (1-2 dni) w atakach. wystarczyło się upić. ostatnio jak mi zabrakło imi ,znów sięgnąłem po tę ostatnia deskę ratunku, ale nie dałem rady, bo ból był szybszy niż alkohol. ale łączenia wódki z lekami raczej bym unikał.

Re: kielich dobry na wszystko

: 07 maja 2009, 19:52
autor: sortownik
Jest to jakis sposob ale go unikam. Powiem wam ze jak ide na jakas wazna impreze, spotkanie sluzbowe to mam dwa wyjscia albo niepic wcale:) albo wypic pare kieliszkow poczekac az klaster zaatakuje schowac sie gdzies i poczekac az minie. A jak Klaster odejdzie to moge pic caly wieczor i bol juz niewroci.

Re: kielich dobry na wszystko

: 07 maja 2009, 20:24
autor: januszx64
witam w najlepszym wypadku ból minie a w najgorszym nawet jak upijesz się do nieprzytomności to na drugi dzień ten kto z tobą przebywał powie ci że jęczałeś z bólu