Strona 1 z 1

Psychosomatyka- pomożecie?

: 15 lis 2012, 22:25
autor: Joanna Łdz
Witam,
Mam na imię Joanna i studiuję psychologię. W ramach zaliczenia przedmiotu przygotowuję prezentację o psychosomatycznych i somatopsychicznych aspektach bólu- jak się pewnie domyślacie, chcę powiedzieć również o klasterowym bólu głowy.
I tu chciałabym Was prosić o pomoc- sami najlepiej wiecie, jak wasza przypadłość wpływa na psychikę (dołki, lęk przed kolejnym atakiem?) i na odwrót- jak psychika wpływa na pojawianie się ataków bólu (czy np. stres jest wyzwalaczem?)- podzielcie się, proszę, tą wiedzą. Nic już nie chcę sugerować, otwórzcie głowy i opowiedzcie, jak to jest u Was.
Oczywiście, Wasze wypowiedzi będę chciała wykorzystać (bez ujawniania personaliów) w prezentacji wygłoszonej przed 30 przyszłymi psychologami :)
Z góry serdecznie dziękuję za wszelką pomoc.

Re: Psychosomatyka- pomożecie?

: 16 lis 2012, 07:08
autor: piter
Cześć Łdz Joanno . Jakby tu napisać , żeby zabrzmiało jak frazes :D, hmm. Może tak. To budujące i cieszy fakt , że młody kwiat polskiej psychologi zajmować się chce zrozumieniem bólu nie tylko w podręcznikowy sposób ale poprzez dotarcie do samego sedna czyli pacjenta - człowieka .
Pewnie postaramy się popisać coś od siebie o nurtującym problemie naszej choroby ,o cierpieniu a zdrowiu psychicznym w Niej.
Jak tylko znajdę odrobinkę więcej czasu to napiszę króciutki post ( na priv lub na forum ) od siebie ,o tym jak w bólu klasterowym nieuleczalnym jak na obecną chwilę z punktu widzenia biologicznego zachować sens życia w ciągłej walce z bólem lub czekaniem na niego.
Choć sam nie wiem czy jeszcze potrafię to zrobić nie ocierając się Niestabilne Zaburzenia Osobowości . Po latach cierpień zmiany w psychice itd.

Re: Psychosomatyka- pomożecie?

: 16 lis 2012, 21:52
autor: gnatek
pozostali, mocno osadzeni w Niestabilnośći i tylko sporadycznie ocierający się o normalność z pewną dozą nieśmiałości podchodzą do tematu. ale kciuki trzymamy :)

Re: Psychosomatyka- pomożecie?

: 20 lis 2012, 16:58
autor: sawbona
Prezes, Ty się zmieniasz. Czy w modliszkę? A może w Tobie mieszka Obcy? Najpierw chiilout teraz takie lingwistyczne wygibaski. O co kaman?
:)

A do koleżanki Joanny. Piter świetnie to zapewne opisze. Możesz spokojnie oprzeć swoją pracę o Jego odczucia, przemyślenia i tym podobne. Ja uczciwie napiszę, że mnie się nie chce ponownie tego wszystkiego opisywać :( Zwłaszcza, że w trakcie trwania epizodu człowiek wszystko widzi w bardziej ciemnych barwach. Ja teraz epizodu nie mam. I jak każdy normalny, cierpiący na KBG chowam głowę pod kołderkę. Czyli - skoro teraz nie boli, to ja udaję że choroby nie ma :)

A tak poza tym, wiem że to żmudna robota ale na tym forum jest wszystko. Każda odpowiedź na Twoje pytanie. I bardzo plastyczne opisy. Tylko poszukać trza. Wystarczy w wyszukiwarkę wrzucić użytkowników: gnatka, mnie, pitera i innych. Chyba nawet gdzieś, kiedyś był temat: jak sobie z TYM radzimy.


Pozdrówka

Re: Psychosomatyka- pomożecie?

: 20 lis 2012, 20:45
autor: Joanna Łdz
Sawbona: Doskonale to rozumiem. Przejrzałam trochę forum zanim założyłam wątek, więc wiem, że takie wypowiedzi istnieją. Ale zazwyczaj są to treści na zasadzie 'nie chce mi się żyć' przemycane w postach generalnie na inny temat, więc musiałabym mocno ciąć, żeby móc coś wykorzystać (nie chcę z drugiej strony wyrywać czegoś z kontekstu)- stąd pomysł na prośbę o skoncentrowanie tego w jednym miejscu. Jeśli nie znajdzie się nikt chętny do wypowiedzi tutaj, to wezmę się za żmudną robotę :)

Piter: Dziękuję za chęci i bardzo na Ciebie liczę :)

Re: Psychosomatyka- pomożecie?

: 22 lis 2012, 10:08
autor: sawbona
No dobra, jak będziesz zdesperowana, pomogę :)

Re: Psychosomatyka- pomożecie?

: 04 gru 2012, 16:26
autor: Joanna Łdz
Ok, jest to tak jakby ostatni moment, bo prezentację muszę przesłać w czwartek, ewentualnie przejdą jakieś ostatnie poprawki w weekend. Jeśli więc ktoś tu akurat zajrzy i będzie się czuł na siłach cokolwiek napisać, to lepiej nie odkładać tego na później :)
Przeglądając forum zauważyłam, że sporo z Was narzeka, że lekarze często nic nie wiedzą o Waszym schorzeniu- tym bardziej miałam nadzieję, że pomożecie uświadamiać przyszłych specjalistów (może nie neurologii, ale przypuszczam, że do psychologów też się klasterowcom zdarza chodzić), a tu klops. No nic, Wasze racje, wyłożone przez Sawbonę też rozumiem i jeśli tu się nic nie urodzi, to coś będę sama szyć.
Dzięki tym, którzy mieli chęci i tym, którzy jeszcze, być może, zdążą czymś się podzielić :)

Re: Psychosomatyka- pomożecie?

: 05 gru 2012, 09:55
autor: gnatek
wczoraj wysłałem maila z nr tel, jak byś chciała pogadać lub spotkać się w łodzi

Re: Psychosomatyka- pomożecie?

: 05 gru 2012, 23:16
autor: Joanna Łdz
Gnatek: Dostałam, dziękuję bardzo! Prawdopodobnie będę jutro dzwonić w sprawie spotkania :)

Re: Psychosomatyka- pomożecie?

: 07 gru 2012, 19:31
autor: piter
przepraszam joan łdz ale kiepski u mnie okres i z czasem też nienajlepiej.

Re: Psychosomatyka- pomożecie?

: 07 gru 2012, 22:55
autor: gnatek
jak zwykle biedny, pierdołowaty prezes musiał świecić oczami za całe towarzystwo :(
pewnie i ułomnie, ale przekazał co nieco na temat życia z bólem, garściami czerpiąc z własnych doświadczeń.
kwiat młodzieży psychologicznej, życzliwie potakiwała i zdawało mi się, że widzę nawet oznaki zainteresowania. choć może i coś mi się ubzdurało lub przewidziało bo sami wiecie jak to jest ze staruszkami. w sumie było sympatycznie i miło , a dla mnie tym bardziej , że młodzież dziś mamy taką świeżą i kwiatom podobną i poprzebywać z nimi to czysta przyjemność :)
ps.: chciałem dokładnie wypytać po co to i na co, ale zapomniałem...

Re: Psychosomatyka- pomożecie?

: 12 gru 2012, 19:02
autor: Joanna Łdz
Dlaczego pierdołowaty? :D
Wywiad był bardzo pomocny, dowiedziałam się mnóstwa nowych rzeczy i wróciłam do domu pełna zapału, by przekazywać je dalej. Nadal siedzę zagrzebana w obróbce nagrania, ale o ile uda mi się jutro puścić fragmenty, myślę, że to będzie najsilniejszy punkt prezentacji. Jeszcze raz serdecznie dziękuję :)

Jeśli chodzi o kwestię po co to i na co, to z grubsza wyłożyłam ją w pierwszym poście- przedmiot się nazywa "Etiologiczne i diagnostyczne wyznaczniki zdrowia i choroby" i prowadzący wymyślił, że w ramach jego zaliczenia (przedmiotu, nie prowadzącego) przygotujemy w grupach prezentacje o wybranych przypadłościach somatycznych, które mają związek również z funkcjonowaniem psychicznym chorych. Mój temat brzmiał "Ból i migrena", ale jak zaczęłam szperać w internecie i znalazłam wasze forum, to uznałam, że potraktuję klaster na równi z migreną i również poświęcę mu parę slajdów. A że najlepiej dowiadywać się u źródła to dla mnie jakby oczywiste...