Strona 1 z 1
Pozdrowienia z kliniki
: 26 cze 2008, 20:38
autor: Bea
Kochani, bardzo serdecznie pozdrawiam Wszystkich! Ja sobie jeszcze poleżę w klinice, a tym samym będę wyłączona nadal z klasterowych spraw/czyt.brak dostępu do netu+inne sprawy na głowie/. Niemniej myślę o Was i naszej działalności i wiem, że sobie świetnie radzicie;)
: 04 lip 2008, 22:01
autor: Aleko
Beatko!Ja również pozdrawiam.Najważniejsze,że dzidzia rośnie.
Trzymaj się zdrowo-będziemy tu na Ciebie czekać

.
: 10 lip 2008, 21:23
autor: radek
Bea,
Gratuluje przede wszystkim i wszystkiego dobrego na drodze...Twojej drodze.
P.S. Swoją drogo to Szczęściara jesteś!
Jak najmniej bólu życzę i jak najwięcej szczęśliwych dni.
: 17 lip 2008, 16:02
autor: nadzieja
też życze wszystkiego dobrego i jak najmniej bólu...

i żeby z Miśka było wszytsko dobrze,bo to najwazniejsze...
3majcie się obie cieplutko:-)
: 17 lip 2008, 17:24
autor: Bea
Jestem od dwóch tygodni w domu. Niestety leżenie na patlogii ciązy z klastrem okazało się ponad moje siły-to nie są warunki do przezywania ataków. Wylazłam na własną prośbę. Oczywiście czeka mnie powrót do kliniki.
Szczęsciarą jestem,bo Miśka rośnie pięknie w brzuchu mimo tylu problemów, a tak poza tym to myslę,że raczej cholernym pechowcem

: 17 lip 2008, 19:26
autor: nadzieja
kochana Bea będzie dobrze...

zobaczysz, życze CI tego z całego serca jak i my wszyscy na forum

każdy z nas jest troche pechowcem niestety
i już raz raz niech te myśli z twojej głowki uciekają

ciesz się Misią.... a jak sie urodzi to dopiero będzisz miałą ucieche... myśl pozytywnie... wszytskich do tego zachęcasz a teraz Tobie cięzko to ja cię pozachęcam

i głowa do góry odpędzimy te chmury

hehe
napewno będzie dobrze

i ciesze się,ze jestes w domu,bo doskonale to rozumiem ja ile w spzitalach sie nasiedziałam to tez tylko ciągle mówiłam CHCE DO DOMU I DO DOMU... w domu lepiej nawet moze nie fizycznie ale psychicznie a to baaaaaaardzo dużo sama wiesz... wiec się nie dziwie CI Bea zupełnie

i też raz się wypisałam na własne rządanie

: 25 sie 2008, 14:45
autor: Beata-Piotr
Hej Hej, mamuśka, głowa do góry niewinna dzidzia i takie ufne spojrzenie wynagrodzi wszystko. Nawet bóle po cesarce i dochodzenie do siebie jakoś inaczej sie przechodzi.
Trzymam mocno kciuki!!!!!
a co do wypisywania się na żądanie.... to Piotrek prawie zawsze się tak wypisuje, bo juz nie może słuchać lekarzy i patrzeć jak oni sami nie mają zielonego pojęcia co z nim robić.
: 25 sie 2008, 22:12
autor: nadzieja
dokładnie Beata... ja też zawsze się wypisuje dlatego,ze "nie wiedzą co ze mną robić" i to doprowadza mnie do furii...ale teraz juz trafiłam na lekarzy,którzy wiedzą...no ale czuje się dobrze,więc narazie pomocy nie potrzebuje...
a czekamy na przyszłą mamę i "ciotki" się niecierpiliwią...to co dopiero Bea musi czuć:D hehe 3mamy kciuki i gorące buziaki przesyłamy:)