KBG ?
: 14 maja 2008, 17:39
Witam wszystkich serdecznie!
4 lata temu … również w maju dostałam bardzo silnego bólu głowy. Ból zlokalizowany był po lewej stronie twarzy w okolicy oczodołu. W pierwszej chwili myślałam ze mam ostre zapalenie zatoki – gdyż po lewej stronie w miejscu połączenia łuku brwiowego i nosa miałam jako małe dziecko częste zapalenia zatoki.
Jednak ten ból był o wiele silniejszy, trwał 8 godzin (czasami 6 lub 3), później następowała chwila nazwijmy oddechu, ale nawet w niej nie ustępował całkowicie. Kiedy siła bólu nie pozwalała mi nawet na poruszanie się o własnych siłach, a moje prawe oko zrobiło się przekrwione, wrażliwe na światło, prawa powieka zapadła się pod ciężarem nieprzemijającego bólu - wylądowałam na pogotowiu. Wydzielina z nosa utwierdziła lekarza w przekonaniu, ze to na pewno zapalenie, dla spokoju serca kazał zrobić rentgen…a tu niespodzianka - czyściutko. Ból nie ustawał, był tak silny że nie jestem wstanie bez strachu teraz o nim myśleć. Lekarz na pogotowiu, miał różne teorie…dał mi stos leków-antybiotyków. Wszystko nie pomogło, w nocy w fatalnym stanie znowu wylądowałam na pogotowiu, dostałam coś przeciwbólowego i ból w miarę czasu słabł. Wróciłam do witalności, a lekarze całość zdarzenia określili wyjątkowym przemęczeniem organizmu, co na pewno też było prawdą, bo będąc na studiach architektonicznych akurat w tamtym okresie czasu nie dosypiałam regularnie i ostro pracowałam. Jednak jego siła na tyle mnie zaniepokoiła, że zaczęłam szukać wszelakich wzmianek o podobnych atakach. Ból powrócił po około 20 -30 dniach, jego charakter był identyczny ale nie był aż tak silny i trwał jedynie 8- 6 godzin. A że był ostry okres sesji to nie poszłam do lekarza. …
Nie mam zdiagnozowanego KBG…a jedynie chcąc jakoś realnie wytłumaczyć tamten napad szukałam w bibliotekach i internecie wszelakich odpowiedzi. Jedynie KBG i wasze wypowiedzi są dziwnie znajome.
Od tamtego czasu, przez 4 lata nie miałam podobnych doświadczeń.
Piszę do was chyba po to by uspokoić sumienie, bo zawsze kiedy jestem zmęczona i przepracowana, tak jak teraz i zaczyna boleć głowa przypomina mi się rozdzierający ból i powstaje strach. Chciałabym być pewna, że nie powróci to już nigdy więcej.
4 lata temu … również w maju dostałam bardzo silnego bólu głowy. Ból zlokalizowany był po lewej stronie twarzy w okolicy oczodołu. W pierwszej chwili myślałam ze mam ostre zapalenie zatoki – gdyż po lewej stronie w miejscu połączenia łuku brwiowego i nosa miałam jako małe dziecko częste zapalenia zatoki.
Jednak ten ból był o wiele silniejszy, trwał 8 godzin (czasami 6 lub 3), później następowała chwila nazwijmy oddechu, ale nawet w niej nie ustępował całkowicie. Kiedy siła bólu nie pozwalała mi nawet na poruszanie się o własnych siłach, a moje prawe oko zrobiło się przekrwione, wrażliwe na światło, prawa powieka zapadła się pod ciężarem nieprzemijającego bólu - wylądowałam na pogotowiu. Wydzielina z nosa utwierdziła lekarza w przekonaniu, ze to na pewno zapalenie, dla spokoju serca kazał zrobić rentgen…a tu niespodzianka - czyściutko. Ból nie ustawał, był tak silny że nie jestem wstanie bez strachu teraz o nim myśleć. Lekarz na pogotowiu, miał różne teorie…dał mi stos leków-antybiotyków. Wszystko nie pomogło, w nocy w fatalnym stanie znowu wylądowałam na pogotowiu, dostałam coś przeciwbólowego i ból w miarę czasu słabł. Wróciłam do witalności, a lekarze całość zdarzenia określili wyjątkowym przemęczeniem organizmu, co na pewno też było prawdą, bo będąc na studiach architektonicznych akurat w tamtym okresie czasu nie dosypiałam regularnie i ostro pracowałam. Jednak jego siła na tyle mnie zaniepokoiła, że zaczęłam szukać wszelakich wzmianek o podobnych atakach. Ból powrócił po około 20 -30 dniach, jego charakter był identyczny ale nie był aż tak silny i trwał jedynie 8- 6 godzin. A że był ostry okres sesji to nie poszłam do lekarza. …
Nie mam zdiagnozowanego KBG…a jedynie chcąc jakoś realnie wytłumaczyć tamten napad szukałam w bibliotekach i internecie wszelakich odpowiedzi. Jedynie KBG i wasze wypowiedzi są dziwnie znajome.
Od tamtego czasu, przez 4 lata nie miałam podobnych doświadczeń.
Piszę do was chyba po to by uspokoić sumienie, bo zawsze kiedy jestem zmęczona i przepracowana, tak jak teraz i zaczyna boleć głowa przypomina mi się rozdzierający ból i powstaje strach. Chciałabym być pewna, że nie powróci to już nigdy więcej.