Strona 1 z 2
Moje leki
: 06 maja 2008, 20:12
autor: nadzieja
co do leków jakie brałam do tej pory...(kiedy nie było postawionej ostatecznej diagnozy i poprostu moja neurolog próbowała mi w rózny sposób pomóc na te bóle głowy,bo wyniki wszytskie były prawidłowe a BÓL ISTNIAŁ i isnieje...)
leki przeciwbólowe: Migea, Mikpriv, Sumamigren, Ketanol
Eferalgan forte+ codeina, Coffecorn forte ( i było pare innych,ale nie pamietam już nazw,a opakowania wyrzuciłąm,bo nie pomagały, a nie bd wypisywała wszystkich leków dostępnych bez recepty typu Apap,Ibuprom itd bo te tez nie pomagają,a próbowałam wszytskiego)
pozostałe leki: nootropil 20%, Bellergot i Flunarizinum i jeszcze jakieś były ,ale tez nie pamiętam
co do Flunarizinum....on najbardziej pomagał przynajmniej w pewnym stopniu...bo przy moim chronicznych klasterowych bólach głowy to wczasie ataku mam czasem nudności czy zawroty głowy i tzw mroczki przed oczami...i w wielu przypadkach Flunarizinum łagodziło te objawy choc nie zawsze,ale to tez już coś:) jednake samego bólu w moim wypadku nie likwidował:) bierze się go seriami jedną dziennie wieczorem(przynajmniej mnie tak lekarz zalecil w stosunku do mojej masy ciała)bo mozna brac 2 dziennie. póxniej nalezy zrobić przerwe i mozna go brać znowu...ale nie można go stosowac stale...i nie powinno się stosowac dłuzej niz 2 msc)
co do Flunarizinum spróbujcie:)
teraz po postawieniu ostatecznej diagnozy i rozpoznaniu u mnie własnie chronicznych klasterowych bólów głowy,a wiem to od tygodnia i dopiero teraz powoli zaczniemy myśleć co bedzie dalej z lekarzem moim (bo diagnoze postawił inny lekarz prof z niem)
kiedy zaczne przyjmowac inne leki i bd one miały jakis pozytywny skutek napewno o tym napisze:)
: 06 maja 2008, 21:28
autor: Bea
A ten prof z Niemiec nie zaproponował żadnego leczenia?
Teraz nadzedł czas na leki klasterowe. ciekawe, co dostaniesz?
proponuję poczytac o stosowanych przy kbg lekach, dozach itd. wydrukować ze strony i tak przygotowanym pójśc do lekarza.
Ja bym sterydowce sprobowała o ile możesz. jesli pójdziesz, to szybko sie przekonasz o tym.
: 06 maja 2008, 21:37
autor: nadzieja
na lekarza z niemiec mnie nie stać,bo to trzeba jeździc itd itd...i nie może on mnie prowadzić...
ale z tego co powiedział to własnie radził wypróbowanie tych leków,które macie na stronie i efekty jakie bd odczuwała...żebym próbowała pod opieką lekarza,który jest najbliżej mojego miejsca zamieszkania i wie o istnieniu tej choroby

bo wiadomo nie każdy wie co sie juz przekonaliśmy nieraz......
a najlepiej żebym była pod opieką tego,którego miałam do tej pory...jutro własnie ide do "mojego neurologa..." a jakie leki dostane nie wiem... i jestem baaaardzo ciekawa
Re: Moje leki
: 17 kwie 2009, 11:44
autor: nadzieja
obecnie chwytam się różnych rzeczy, patrząc na znaczenie biologiczne róznych mikro- i makroelementów... biorę 1 tabletkę magnezu, a co drugi dzień dwie (magnez ma znaczenie w ciśnieniu krwi,bólach i zawrotach głowy)
cynk- przez tydzień brałam 1 tabletkę, teraz biorę co drugi dzień 1.
wymyślam już najróżniejsze rzeczy...
Re: Moje leki
: 17 kwie 2009, 21:16
autor: Aleko
Był okres,że za namową kolegi migrenowca zażywałem magnez i tran.
Do tego co rano profilaktycznie mycie głowy zimną wodą plus mocna kawa parzona.
Re: Moje leki
: 18 kwie 2009, 09:39
autor: nadzieja
tak kawę też piję rano,przy tym tzreba brać wiecej magnezu,bo kawa wypukuje go z organizmu... bd brać grzecznie jakiś dluższy czas i zobacyzmy jakie to ma efekty i czy w ogóle coś daje... bo mam teraz przerwe w epizodzie,więc moze to nic nie znaczyć...ale coś robić trzeba:D
Re: Moje leki
: 18 kwie 2009, 10:06
autor: jadek
mi kawa raczej szkodzi niż pomaga... Magnez biorę też, ale chyba niewiele daje

Ale nie szkodzi na pewno

Re: Moje leki
: 18 kwie 2009, 16:52
autor: nadzieja
jak znowu coś wymyśle na pewno się z wami podzielę;) ostatnio myślałam też o lekach na meteoropatię... wiele osób zauważa,ze burze, silne wiatry i pogoda wpływają tez niekorzystnie na klastera... można by się nad tym zastanowić... choc szczerze nie jestem przekonana co do takich leków...
Re: Moje leki
: 23 cze 2009, 19:05
autor: kasia0493
Witam. Na Hortona cierpię już 31 lat, zdiagnozowany od ok.25 lat, więc leków brałam mnóstwo, ale mam je prawie wszystkie zapisane. U mnie jest tak, że lek, który mi raz albo dwa razy pomoże, to już przy następnym nawrocie choroby jest nieskuteczny i znowu lekarz wymyśla coś innego.Napiszę może jakie leki mi przynosiły ulgę. Są to zestawy leków(mogą być błędy w pisowni). 1-y zestaw: pirxicam,adawin,amizepin,benalgin, dexametason,dihydroergotamina. 2-i zestaw; probon,ipronal,cinnarizinum. 3-ci zestaw: naproxen, benalparm,clonazepamum,polomigran,dihydroergotamina, 4-y zestaw; ipranol, lorafen, inny zestaw- nocortone, isoptin, lorafen, inny zestaw-nocortone,haemiton,medazepam. Długo pomagała mi ergotamina. Brałam również robione proszki, ale składu już nie pamiętam. Natomiast jeśli chodzi o imigran, to nie przerywał mi wogóle bólu. W ostatnim czasie brałam peritol a teraz biore depakine 500 wcześniej 300( 3 tabl.na noc) i 2 tabletki mefacitu na noc i jest poprawa. Nigdy nie próbowałam tlenu, nawet nie wiedziałam, że może on przerwać ból, tutaj się o tym dowiedziałam. Pozdrawiam
Re: Moje leki
: 23 cze 2009, 19:32
autor: beata
witam.
Na mnie imigran też nie zadziałał , ja biorę w profilaktyce isoptin , podczas ataków b.duże dawki ostatnio pomaga , tlen na mnie tez nie działa , kiedy bóle nie rozwiną się jeszcze na maxa to pomagają mi leki przeciwbólowe na bazie ibuprofenu np.kiedy mam atak nad ranem( 3 , 4 godz) i nie wezmę go w trakcie ataku to bóle mam do czasu kiedy nie wstanę np. 6,7 czy 8 godz. jeśli natomiast potraktuję go ibumem , to przynajmniej pośpię jeszcze trochę , to jest sprawdzone wielokrotnie i u mnie tak jest, w ciągu dnia tez pomaga mi ibum lub zastrzyk z pyralginy ( wydłuża czas miedzy atakami), ale jak klaster osiągnie punkt szczytowy to już nie pomaga nic.....po depakine 500 strasznie wychodzily mi wlosy , równiez lit mial spore skutki uboczne, ale moim asem w rekawie sa
jednak sterydy , jak jest b.zle i nic juz nie dziala to one nigdy nie zawiodly
pozdrawiam
Re: Moje leki
: 23 cze 2009, 19:56
autor: nadzieja
ja próbowałam 2 razy imigranu i raz pomaga , raz nie pomaga...i źle wpływa na moje serducho...
a reszte leków juz pisałam..nie dałam nic nowego na sobie wypróbowac...
werapamil u mnie tez zabroniony ze względu na serce...(drobna wada serca...wszytsko dobrze,jęsli sie nie przeciąza narządu:) )
Re: Moje leki
: 23 cze 2009, 22:51
autor: Ewika
Mi narazie pomaga migea przy ataku,juz od dluzszego czasu,wczesniej na atak bralam dexak -pomagał ale niestety tylko 3miesiace,

Re: Moje leki
: 23 cze 2009, 22:59
autor: beata
Na mnie niestety migea nie działała , a dexak co to za lek ? przeciwbólowy?
Re: Moje leki
: 23 cze 2009, 23:15
autor: Ewika
przeciwbólowy i na poczatku przerywał ataki ale jak juz pisałam ,organizm sie przyzwyczaił i niestety długo to nie potrwalo,do tego brałam flunarizinum,pózniej dyviskan,,,teraz spowrotem flunarizinum a na ataki migea.
Re: Moje leki
: 24 cze 2009, 10:35
autor: nadzieja
hmmm na mnie migea nie działała nigdy...
ale jak się atak zaczyna i tak się czai...to czasem biore ibuprom max albo ibum... i pomaga albo nie ...
Ewika na co pomaga CI flunarizinum??
ja brałam 2 razy flunarizinum seriami... i to w trakcie moich największych klasterów jeszcze wtedy jak nie miałam diagnozy i lekarka coś wymyślała...
mnie wtedy nic nie uśmieżało bólu i strasznie się meczyłam...
a moim zdaniem jak brałam flunarizinum i jak bylam wykończona po atakach to byl czas,ze bardzo kręcilo mi się w glowie...Mroczki przed oczami itd itd... a po flunarizinum przechodziły te zawroty głowy chociaż...
Re: Moje leki
: 24 cze 2009, 10:56
autor: kasia0493
Myślę, że flunarizina jest przy zawrotach głowy. Ja też ją kiedyś brałam, bo zawsze przy nawrotach choroby mam zawroty. A co do magnezu, to zapomniałam wcześniej napisać, to oprócz depakiny, biorę magnez z wit. B, już od dłuższego czasu. Myslę, że magnez zapobiega w pewnym sensie depresji, bo są ku niej sklonności, przy tak potwornym bólu.
Re: Moje leki
: 24 cze 2009, 15:28
autor: Beata-Piotr
Czy ktos barł DEPAKINE 300 ?
Tym ostatnio truja Piotra?
Jesli ktos brał to w jakich dawkach i jak się czuł? Czy cos pomagało?
Re: Moje leki
: 24 cze 2009, 17:48
autor: kasia0493
Ja brałam depakine 300, kiedyś i teraz. Podam w jakiej dawce, początkowo 1 tabl. rano i 2 tabl. na noc, potem kiedy ataki nie ustępowały, 1 rano i 3 na noc, ale jeszcze oprócz tego 2 tabl.mafacitu na noc. Lekarz mi mówił, że efektów można oczekiwać dopiero po ok. 2-óch tygodniach. W tej chwili mam zmienione na depakinę 500 i biorę rano 1 tabl. i na noc 2 tabl. Nie mam już tak silnych ataków i noce przesypiam, natomiast całymi dniami pobolewa mnie glowa, ale to już można wytrzymać. Z tego, co wiem, będe zażywać ten lek do ok. pół roku, może w mniejszej dawce.
Re: Moje leki
: 24 cze 2009, 17:52
autor: kasia0493
Pytanie było o samopoczucie przy depakinie, więc, ja nie zauważyłam skutków ubocznych, ale efekty były dopiero po ok, 3-ech tygodni.
Re: Moje leki
: 24 cze 2009, 21:28
autor: Scarlet
Czytając o Waszych doświadczeniach z lekami przygnębiający jest fakt,że zdarza się iż lek,który na początku pomaga z czasem przestaje działać...
Człowiek cieszy się i ma nadzieję,że skończy się jego cierpienie,a później okazuje się,że ból wraca i trzeba szukać innego lekarstwa...To smutne...