Tyranobernardus Rex to w zasadzie moskalka Vera. Nie dośc,że sliczna, to mozg, jak u trzylatka. Wspaniała, ukochana i moja
Wielka baba z bolącą głową...ha ha ha niewysoka i do niedawna 48kg zywej wagi. Teraz się rozrastam...w końcu
Co do teorii, to ona nie jest Aleko, ja wiem,że tak sie określa statystycznego klasterowca. Zas kwadratowa szczęka to tzw. lwia twarz-ponoc cecha chorego na kbg. gdybym znała tylko siebie, uwierzyłabym,że każdy tak ma

Jak sie przyjrzysz mojej slicnej skądinąd

buzi i porównasz z rysunkiem 'lwiej twarzy' to zobaczysz podobieństwa.
Co do trawnika, to na fotach jest zaniedbany rzeczywiście. Jak widac obok mnie sa nieuprawiane, zachwaszczone pola, obok zaniedbana działka/nie tych sąsiadów z psem/ i to cholerstwo się przesiewa non stop. Mamy posianą trawę + kończynkę. Mój małz ma wg mnie hopla na punkcie trawy...potrafi ja non stop kosic, podlewac

fakt faktem,że wtedy chwast nie rośnie,a trawa wypiera go sama. Juz probowalam odchwaszczać,ale to syzyfowa praca, na chwilę, więc po co... lepiej wyłozyc sie wygodnie pod orzechem na świeżo skoszonej z niewidocznym chwastem lub na odrośnietej z chwastem trawce. Leń ze mnie
Miałam sąsiada, który odchwaścił dzialkę, ale dlubał własnie po kilka godzin dziennie, na kolankach itd. trzeba usunąć korzenie wszelakie, potem zasilic, posiac mocny gatunek trawy i dobrze własnie kończynę, bo ta ma moc rozrasatania i odrastania. No i latałam z takim szpadelkiem specjalnym...do czasu oczywista
