Janku, teraz to ciesze się jeszcze bardziej,że zdecydowałeś się napisac na forum i jestes tu z nami!
Tutaj rozumiemy rózne sprawy, nie tylko klastera i problemy z nim związane.
Wielu klasterowców boryka się ze swoją psychą. Ja przykładowo kbg zawdzięczam nerwicę/z nawrotami do dzis/ i depresję/ na szczęscie pokonaną juz/. Wiem, jak moze być i jak człowiek moze cierpieć.
Pisz o tym, co boli, co przeszkadza, bo tu sa ludzie z otwartymi sercami, którzy sami poznali smaczek piekiełka i mają w sobie duzo zrozumienia,a i niejednokrotnie wiedzy.
Nie dobrze jest borykac się samemu z cierpieniem i choc natura Twa zamknięta, to jednak potrzebujesz po prostu powiedziec o tym, co boli i to jest dobre!!! Nie wolno się zamykać w sobie.
Dlaczego piszesz,że bez tlenu się obejdzie?? Ja zawsze powtarzam,że dobrodziejstwa tlenu i tego, jak moze zmienić zycie klasterowca zrozumie ten, kto go doświadczył!!
Kalster przechodzi,ale wtedy, gdy trwa jest to nikłym pocieszeniem i na ten czas musimy być zabezpieczeni, by sobie pomóc. Tlen, jak idzie się na niego jest zbawienny! Imigran tak samo!
Nie ma sensu cieprpiec na to dranstwo ani chwili, trzeba wyprobowac wszystko, co moze pomóc!!! W pierwszej kolejności tlen i imigran!!!
I tu nie ma opcji zamiennej, tak sie robi i tyle.
I nawet nie mysl,że narobiłes zamieszania, bo tak nie jest. To forum to miejsce dla nas wszytskich dotknietych kbg i myslę,że to jest dobre miejsce pełne fajnych ludzi.
Nie przejmuj się kilkoma kg, na pocieszenie Ci powiem,że teraz tez tyję i tosporo,a przyzwyczajona jestem do rozmiaru 36, no ale jem za trzech

To się zrzuci, troche ruchu i powinno byc lepiej.
Teoria klasterowa twierdfzi,że klaster pojawia sie najczesciej u mężczyzn po 35 roku zycia, nie słyszałam,że przechodzi po 40-tce,ale lekarze rózne rzeczy mówią. Zreszta teoria,a real, to dwie rózne rzeczy. można miec i 70 lat i klaster nadal, bo sa tacy pacjenci w łodzkiej klinice.
My jednak miejmy nadzieję,ze nam minie wczesniej
Heh, nie wiem wszystkiego,ale sporo

Oli wie znacznie więcej ode mnie
