Witam wszystkich !!!
Beatko , faktycznie , jakby człowiekowi mało było to zawsze jeszcze coś.
Bardzo Ci współczuję , bo wiem doskonale , że tyle problemów jak na jedną głowę to naprawdę za dużo.
Sama musisz zadbać o siebie , bo jesteś wielką opoką dla Piotra i dzieciaków . Nikt inny ich tak nie rozumie jak Ty , tak już jest w życiu ,że musi być ktoś taki w rodzinie , co udźwignie wszystko i da radę , często własnym kosztem. Więc tak trzymaj DZIELNA KOBIETO!!!!
U nas 20.05 wrócił

klaster

Punktualny nie ma co . Jeszcze nie skończyły się problemy z kregosłupem , a tu masz jest

.
Darek już 1,5 miesiąca przed zrobił się taki nerwowy , że aż trudno było wytrzymać, czepiał się wszystkich i o wszystko.
Tak czułam , że aby patrzeć jak ta cholera się pojawi no i jest.
Teraz to dopiero jest nerwowy , zły , krzyczy na wszystkich, różnie bywało ale wydaje mi się , że wcześniej taki nie był . Wydaje mi się , że ta nerwówka zaczęła się pod koniec klastera zeszłego roku. Zrobił się niecierpliwy, jestem na etapie , że nie da sobie wytłumaczyć , że branie leków przeciwbólowych nic nie da. Niby wie , że tak jest ale woła , żeby mu coś dać.
Mamy załatwiony tlen , aby pojechać odebrać , o ile długi majowy wekend nam nie przeszkodzi i będziemy próbować.
Narazie bierze Neurontin 300 , w porównaniu do lat kiedy nie brał tego leku jest o wiele lepiej , ataki są krótsze, rzadsze , szybciej ustają i są mniej bolesne.
Ja boję się kłaść spać bo nie wiem jaka będzie noc a Darek boi się kłaść spać bo znów będzie bolało.
Niech to minie , bo już nie wiem co robić , jak mu pomóc .
Bea !!! Co u Ciebie , czy wszystko w porządku bo się martwię ??????
Jak oczywiście możesz odpisz . Chociaż daj znak.Proszę.