Strona 2 z 2
Re: o mnie
: 10 sty 2009, 23:31
autor: harison
Do Łodzi mam rzut beretam więc mi jak najbardziej pasuje

Ale co na to reszta

Re: o mnie
: 30 sty 2009, 21:27
autor: Bea
A reszta milczy
Klasterki, co jest z Wami? Trzeba Was końmi zaciągnąc? Organizowac cuś!
Re: o mnie
: 30 sty 2009, 22:50
autor: Aneczka
Mysle ze fajny pomysł z tym spotkaniem - jestem, za ! Odezwe sie dopiero ok 10-lutego (wyjezdzam dzis) moze uda mi sie pomoc troszke w organizacji. Myslcie o spotkaniu - na zywo lepiej i szybciej mozna cos ustalic w naszej sprawie stowarzyszenia bo jakos na forum ciezko idzie. Pozdrawiam wszystkich milo. Olku dziekuje za pamiec!
Re: o mnie
: 31 sty 2009, 08:28
autor: piter
Dojadę i do Łodzi choćby łodzią. Muszę
Re: o mnie
: 31 sty 2009, 12:40
autor: gnatek
już prawie luty. proponuję , by chętni do spotkania w realu składali deklaracje w tym temacie. pozostanie tylko uzgodnić termin i miejsce. ja ze swej strony ponawiam zaproszenie do łodzi. zresztą wszystko zależy od liczby ewentualnych uczestników i pory spotkania.
pozdrawiam

Re: o mnie
: 31 sty 2009, 19:00
autor: Bea
Zakładam osobny temat o spotkaniu, bo tu można nie znaleźć:
viewtopic.php?f=12&t=212
Re: o mnie
: 05 mar 2009, 19:47
autor: g-c
Witajcie,
chciałam się podzielić pewną refleksją, a raczej wątpliwością. Trochę się boję, ale kto pyta, nie błądzi. Czy macie czasem tak,że zaczyna Was boleć,a Wy nie jesteście w stanie powiedzieć czy to klaster? Dziś miałam niby atak rano(ciut za wcześnie jak na mnie,bo to początek marca dopiero). Nasilenie było średnie,jakieś 5.I nie wiem czasem czy przyszedł klaster,czy nie?Nie wiem,czy to kwestia tego,że ja sobie chcę wmówić,że to nie może być prawda,bo tak dla mnie to traumatyczne, czy to coś innego?Męczy mnie to,bo nie wiem,czy alarmować od razu lekarza,czy jednak myślenie,że to klaster napędzi go. Wiem,że to dziwne,ale tak czuję. czuję się zagubiona.
g-c
Re: o mnie
: 06 mar 2009, 11:59
autor: Aleko
No coż,każdego z nas może po prostu głowa rozboleć.Może więc to nie klaster,nie martw się na zapas i trzymaj się dzielnie.
Re: o mnie
: 24 mar 2009, 10:33
autor: g-c
Dobita jestem,dwa tygodnie temu przyszedł w porę zaaplikowano leki i chwyciliśmy go za rogi. tak mi się wydawało,dziś kiedy mam schodzić z dawki leku znowu boli!Jestem przerażona i zła bo przez niego nie było mnie z Wami na spotkaniu.
g-c
Re: o mnie
: 24 mar 2009, 11:57
autor: gnatek
chyba większość z nas to przechodziła. po schodzeniu dawką leków w dół, bóle wracają. ja tak miałem ze sterydami. pozostaje szybko wrócić do porzednich dawek. a swoją nieobecność w Chorzowie spokojnie zatuszujesz większą aktywnością na spotkaniu założycielskim

))
Re: o mnie
: 24 mar 2009, 12:24
autor: g-c
Jestem w martwym punkcie. Po lekach czuję się fatalnie,zarówno po sterydach jak i Isoptinie,ale co gorsze do zniesienia?
Re: o mnie
: 03 kwie 2009, 21:49
autor: nadzieja
Witaj Harison:)
co do problemów z pamięcią narazie nie zauważyłam u siebie;) jak chce to przyzwajam wiedzę bardzo szybko...ale muszę "chcieć"

no cóz...

skończę może wątek "chcieć" bo ostatnio jestem taka zabiegana,że nic mi się już nie chce