Strona 2 z 3

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 11 maja 2012, 18:10
autor: piter
Na 100% stres jest zapalnikiem :evil: mam pewien pomysł odnośnie SSRI . Niestety nie odważyłem się na branie fluoksetyny ale coraz bardziej się do tego skłaniam. Pogadamy na spotkaniu . Dasz radę :!:

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 15 maja 2012, 22:22
autor: sawbona
Trzymaj się Aleko!!!. Co do stresu nie wiem czy wywołuje bo jakoś nigdy tego nie obserwowałam. Zapewne Piter ma rację. U mnie lepiej bo biorę LIT - dzięki Tobie zresztą :) A do czasu reakcji też dzięki Wam wytrzymałam. trzymam kciuki!

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 16 maja 2012, 08:04
autor: Aleko
Bianka,cieszę się że lit działa :) .Ja też już zacząłem kurację...Niestety nawet po dłuższym czasie mogą się pojawić niepożądane reakcje organizmu.Tadeo kiedyś mi mówił,że wysypka zmusiła go do odstawienia litu po kilku miesiącach,mimo że efekt leczniczy był zadowalający.

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 16 maja 2012, 19:15
autor: sawbona
o kurcze!

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 16 maja 2012, 20:09
autor: piter
A wiosna przyszła . Z twarzą poznaczoną, taką letnio ( przez upały ) - zimową ( brr ; rzeczywistość za okienkiem ) jak w barwy wojenne ubarwiona na twarzy dymem z papierosa i smugą zapachu porannej kawy . Przyszła ta wiosenka dla niewielu z Litem dla innych z inszą nadzieją.
Obudziła się ta wiosna . Ja obserwować wiosny nie lubię, bo wiosna jest inna . Mówimy przecież " wiosna się budzi "; to uszanujmy to jej budzenie , to czynność prywatna , uczuciowa jak wysypka na wspomnianej twarzy.
Nie wypada badawczo przyglądać się budzeniu wiosny .Ech tam , co tam wiosna i wysypka .
Ale za to pupa gładka ku lecie się ma .

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 16 maja 2012, 20:13
autor: piter
bo pisać chciałem , że niby wolałbym wysypkę niż bolejącą główkę.
że niby gorsze zło ....
ale w zasadzie to nie wiem już co gorsze.
taka wysypka np. na nosie ogromnie ogromna albo w innym seksualnym miejscu na przykład zielono- fioletowa .
to ja już nie wiem co lepsze.

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 17 maja 2012, 21:17
autor: gnatek
zielony i fiolet, to podobno bardzo modne zestawienie kolorystyczne w nadchodzącym sezonie...
:)

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 10 sie 2012, 01:49
autor: sebastian@klaster
Mój właśnie z 2 rocznie wiosennego i jesiennego zamienił się w całorocznego. Ale i tak nie jest źle, udaje mi się nawet do pracy czasem pójść :-) a dzisiaj nawet dostałem fajowy prezent od niebios chyba samych, ale o tym napiszę gdzie indziej w bardziej adekwatnym wątku.

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 03 sty 2016, 04:46
autor: narcissus
piter pisze:Na 100% stres jest zapalnikiem :evil: mam pewien pomysł odnośnie SSRI . Niestety nie odważyłem się na branie fluoksetyny ale coraz bardziej się do tego skłaniam. Pogadamy na spotkaniu . Dasz radę :!:
Czy ktoś z forumowiczów ma doświadczenia z użyciem SSRI w odniesieniu do klastera oczywiście. Bardzo byłbym wdzięczny za odpowiedź.

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 27 kwie 2016, 00:01
autor: narcissus
Generalnie chronic przychodzi kiedy chce, trwa ile zechce nie grupując się w klaster. Ataki nakładają się na siebie tworząc ciąg bólowy do kilkunastu (Olek??) godzin z różnym natężeniem w trakcie jego trwania, po czym odpuszcza, lub nie. Na chwilę. Wraca na krócej, lub dłużej, albo zanika na krótki okres. Do następnego ataku. Nie ma tu reguły. Natężenie i czas ataku występuje w pełnej skali 1-10. Regularne, dłuższe (zupełnie bezbólowe) przerwy w chorobie w zasadzie nie występują. Tyle na szybko z mojego doświadczenia. Podręcznikowo: "10-20% pacjentów przebieg choroby jest nietypowy. Skarżą się oni na charakterystyczne bóle głowy występujące w postaci napadów, ale ataki te nie grupują się i nie tworzą klasterów. U części chorych taki przebieg KBG występuje od początku trwania choroby (tzw. pierwotnie przewlekłe klasterowe bóle głowy). U reszty chorych, najpierw obserwuje się typowy obraz chorobowy w postaci klasterów, który w miarę upływu czas rozwija się w postać z codziennymi lub prawie codziennymi atakami bólowymi głowy (tzw. wtórnie przewlekłe klasterowe bóle głowy)."

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 19 gru 2016, 19:37
autor: Niuniu
Aleko pisze:Wyczytałem w książce prof. Prusińskiego,że wg różnych badań u ok.15% pacjentów KBG z epizodycznego przechodzi w chroniczny.Czy ktoś z Was jest takim przypadkiem?
Zaczynam się martwić o siebie,bo umnie choroba powróciła już po 3 miesiącach przerwy.Trochę za szybko ...:( .
Czesc :) ja jestem typowym chronikiem nazwanym tak juz przez lekarza :( Epizodyczna część w ciagu dwoch lat przerodziła się w chroniczna i tak trwa do dzis.

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 19 gru 2016, 21:05
autor: gnatek
wiesz Niuniu, ja akurat zaczynałem od chronika. lata temu. i akurat były to najlepsze lata z kbg. teraz mam epizodyczny... ale tęsknię do mych początków. to jest bardzo względne i osobniczo-zmienne :(
wszystko zależy od nasilenia, czasu trwania i skali bólu.
poczytaj sobie, to co przez te lata się zebrało na naszym forum. istna skarbnica wiedzy :)
jest szansa, że ani Ty, ani Twoi lekarze, nie będą błądzić, ani wyważać otwartych drzwi.
ciepło pozdrawiam :)

ps. jakieś imię ?

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 19 gru 2016, 22:55
autor: Niuniu
Na imie mam lub jak to jeden z kolegow juz spytal czy mam nazywaczke jakas, tak: Zosia

Przy tym co każdy z nas przechodzi z KGB napewno epizodyczna jak i chroniczna strona jest koszmarem.
Moi lekarze juz nie bladza Gnatku, bo wreszcie trafilam do "prawdziwego" neurologa. Napewno to miejsce jest ogromna skarbnica wiedzy, z której bede korzystac :P

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 21 gru 2016, 07:23
autor: Aleko
Witaj Zosiu!Podaj proszę namiary na tego lekarza, który zna się na KBG.Na pewno ktoś z forumowiczów skorzysta.

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 21 gru 2016, 11:42
autor: Niuniu
Hej Aleko, jesli ktokolwiek potrzebuje pomocy na terenie Holandii to naprawde po tym jaka opieka otoczyl mnie dr.
Rovers to dla mnie jak cud po tak dlugim czasie. Służę wszelkimi informacjami i pomocą w razie co! :)

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 21 gru 2016, 13:12
autor: gnatek
Zosia. i ładnie. mamy u siebie już jedną Zosię.
baaardzo pozytywna i kochana osoba :)
no to wygląda, żeś właściwie zaopatrzona. tak więc, bądźmy dobrej myśli.
możesz przy okazji pochwalić się, czym tam jeszcze będą Cię faszerować.
bo tlen i sumatryptany są nam znane.
ciepło :)

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 21 gru 2016, 17:16
autor: Niuniu
Gnatku :) tym co jeszcze jest mozliwe czyli Verapamilem 120 mg. Dziala! Jednak nadeszly skutki uboczne ze strony zoladkowej :cry: . Nie chce go odstawiac, probuje znalezc sposob na zoladek, ale niestety co zjem powoduje wrecz nudności. :? Czy ktos z Was mial podobnie? Co w tej sytuacji można zrobić. Boje sie, ze jesli lekarz zdecyduje o odstawieniu ten "gad" (klaster) odrazu wroci, a to pierwsze 3 bezbolesne dni!

Nie wiem jak, ale znajdę sposób na gada! Za duzo zycia juz mi napsul!

Buziaki!

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 23 gru 2016, 10:51
autor: gnatek
czyli "po naukowemu", żadnych nowości i niespodzianek.
120, to dawka dzienna ? dziwnie mało. ale jeżeli pomaga, to ok.
co do nudności, to się nie wypowiadam, bo sam za krótko brałem i raczej inaczej reagowałem.
a same nudności, to teraz przypadłość cywilizacyjna. człek ma dobry humor, nic mu nie jest, i wystarczy, że otworzy jakąś gazetę, zajrzy do netu czy innych wiadomości i od razu nudności i ból głowy :(
ciepło pozdrawiam :)

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 24 gru 2016, 21:18
autor: Niuniu
Toc mi poradziles :lol: :lol: :lol:
Zastosuje się pilnie: zero otwierania gazet, choc wychodzi na to, ze mdlic będzie mnie dalej od netu. :P

Pozdrowionka!

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

: 25 gru 2016, 02:16
autor: Olek
Witaj Zosiu,
witamy na Forum, nareszcie znow ktos pisze..... :roll: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Jak najdlusza przerwe w atakach... :oops:

Pozdrawiam sredecznie