KLASTEROWY !!!!! prośba o pomoc w identyfikacji objawów

Jak to wygląda u każdego z nas, jak sobie radzimy, problemy, trudności, zwycięstwa, pytania.
Awatar użytkownika
radek
Nowicjusz
Posty: 78
Rejestracja: 11 gru 2006, 11:01

Re: KLASTEROWY !!!!! prośba o pomoc w identyfikacji objawów

Post autor: radek »

A ja ośmielę się napisać, że w jakimś tam procencie zatkane dziurki nosa wpływają na przebieg bólu. Kilka lat temu zaobserwowałem to u siebie i co noc starałem się iść spać "wydmuchany" (kurczę! jak to brzmi :)) W najnowszym sezonie mojego serialu jestem jeszcze bardziej tego pewien, że zakatarzony nos (w moim przypadku przeziębienie) potrafił przynieść mi taką dawkę bólu, że ledwo dawałem radę. Z kolei pozycja leżąca- nie tyle wywoływała atak kbg, co przedłużała go. Zauważyłem to niedawno -po podaniu zastrzyku imigranu, po 3-5 min następowała 1sza zauważalna ulga, podnosiłem się wtedy z chłodnej podłogi i kładłem normalnie na łóżku jak do snu i momentalnie wstrząsały mną pioruny bólowe i następował natychmiast ucisk połowy czaszki. Natomiast przy kolejnym ataku przeczekując całość (15-20 min) w pozycji pionowej (chodzi tu o głowę, bo reszta ciała siedziała klapnięta na podłodze) - sukces błogiego bez-bólu był murowany. Dodałbym jeszcze jeden punkt do powyższego:
Zaraz po przebudzeniu o określonym budzikiem czasie -tzn tak, aby wyprzedzić niejako atak kbg w mojej procedurze jest: udać się niezwłocznie do toalety (nawet jak mi sie zbytnio nie chce), aby całkowicie wyeliminować ucisk pęcherza, co być może ma związek z ciśnieniem krwi.
Disclaimer: ww. to moje osobiste doświadczenia i obserwacje, ale zgadzam się bezwarunkowo na ich rozpowszechnianie. Ściskam wszystkich.
piaf5
Nowicjusz
Posty: 93
Rejestracja: 27 kwie 2009, 01:29

Re: KLASTEROWY !!!!! prośba o pomoc w identyfikacji objawów

Post autor: piaf5 »

Tak, masz w zupełności rację, zatkane dziurki nie mogą być, bo musi być dopływ powietrza, dodam tylko, że przez 2 lata spałam przy otwartym oknie, a co do opróżnienia też zauwazyłam, że to ma wpływ, ale pominęłam to, chyba ze względu na moją wrodzoną nieśmiałość:)
Awatar użytkownika
piter
Przewodnik
Posty: 696
Rejestracja: 12 lis 2006, 09:05

Re: KLASTEROWY !!!!! prośba o pomoc w identyfikacji objawów

Post autor: piter »

Odnośnie wszelkich dziur w organizmie chorego na klasterowy ból głowy....jak pisał gnatek po stronie głowy cierpiącego na ból Hortona pojawiają się i pojawiać będą różne objawy wegetatywne . Takie jak ; zaczerwienienie spojówki, łzawienie z oka, uczucie zatkania nosa, zaczerwienienie i wzmożenie potliwości czoła, wyciek śluzowy z nosa i pewnie jeszcze parę by się znalazło łącznie ze wzrostem ciśnienia krwi w naczyniach mózgowych ale nie nadciśnienia jak ktoś zasugerował....
Więc zatkane dziurki te na górze i te na dole u niektórych nawet dla nieśmiałych nie mają i z tego co wiem ponieważ śledzę bacznie doniesienia naukowe , nie będą miały żadnego zasranego wpływu na atak klasterowego bólu głowy .
Awatar użytkownika
gnatek
Przewodnik
Posty: 994
Rejestracja: 26 paź 2008, 19:42

Re: KLASTEROWY !!!!! prośba o pomoc w identyfikacji objawów

Post autor: gnatek »

ja tam poodtykał bym wszystko co się da. tak na wszelki wypadek.
wlodzimierz
Zainteresowany
Posty: 212
Rejestracja: 04 lut 2010, 18:14

Re: KLASTEROWY !!!!! prośba o pomoc w identyfikacji objawów

Post autor: wlodzimierz »

Tak na marginesie ;jak poodtykasz wszystkie dziurki ,to nie będzie zamkniętego obiegu krwi... :D :D i co wtedy...hihihiihihihhi
na poważnie-ja mam zatkaną dziurkę w nosie TYLKO w czasie ataku.Atak mija i wszystko wraca do normy.
tmax2325
Nowka
Posty: 20
Rejestracja: 16 sty 2013, 10:54

Re: KLASTEROWY !!!!! prośba o pomoc w identyfikacji objawów

Post autor: tmax2325 »

Witam

Słuchajcie już 3 dzień nie boli mnie głowa -to chyba koniec mam około rok może półtora spokoju :D. Znowu jest pięknie - rewelka.


Tak naprawdę to nie wiem czy to zasługa tlenu, kawy ,witamin z grupy B ( czy czystych dziurek w nosie 8) )ale mogę stwierdzić że na pewno mój poziom bólu zmniejszył się w porównaniu do lat ubiegłych i to znacząco.


Obecnie złapało mnie ok miesiąc temu ale bóle miałem przeważnie level 5-6 może przez 3-4 dni (a raczej nocy) level 7-8. A pamiętam że w poprzednich latach telepało znacznie gorzej brrrrrr.


Tak czy inaczej bedę do Was zaglądał a wszystkim, których makówka boli obecnie życzę aby wczorajszy atak był tym ostatnim.


Trzymajcie się cieplutko Cześć

Tomek
Awatar użytkownika
gnatek
Przewodnik
Posty: 994
Rejestracja: 26 paź 2008, 19:42

Re: KLASTEROWY !!!!! prośba o pomoc w identyfikacji objawów

Post autor: gnatek »

PKB malutkie , wszędzie wojny i konflikty. a tu taka dobra wiadomość :)
jak miło
kotek
Nowka
Posty: 1
Rejestracja: 16 lis 2012, 08:52

Re: KLASTEROWY !!!!! prośba o pomoc w identyfikacji objawów

Post autor: kotek »

drogi przyjacielu właśnie jestem na oddziale neurologi w Poznaniu u prof . Kozubskiego - on 16 lat temu zdiagnozował trafnie klaster hortona od tego czasu mam przerwy d0 1.5 roku przeddtem przec 15 lat cierpiałem 3 razy w roku po 2 miesiące waląc w organizm wszystkie śmieci medyczne jakie przepisali mi pseudu lekarze w tym neurolodzy - nic nie pomagało.Dziś podawane mam sterydy tzn. Solumedrol i dodatkowo mam wstawiony LIT bo to jeden z tych środków które biorę przez cały czas.-tyle o leczeniu w szpitalu . W domu mam tlen i to jest pierwsze od czego zaczynam i jest bardzo skuteczne ale pobrany w chwili wystąpienia bólu - niestety jak się spóżnię to tylko Imigran w zastrzyku lecz to strasznie kosztowne.W odpowiedzi na Twoje pytania to wszystkie zgadzają się z moimi objawami a mam je już 30 lat - nie martwię się nimi bo po prostu na to się nie umiera , ale niekiedy przy tych bólach można naprawdę sobie krzywdę zrobić - ja nie życzę najgorszemu wrogowi 1 / 100 tego bólu .Pozdrawiam bo kładę się spać choć z wielką obawą czy zasnę be z bólu - ale mam wszystko pod ręką niestety Imigran muszę kupować za własną kasę.Wytrwałości i ulgi w cierpieniu
Awatar użytkownika
herman
Przewodnik
Posty: 547
Rejestracja: 01 sty 2010, 19:16

Re: KLASTEROWY !!!!! prośba o pomoc w identyfikacji objawów

Post autor: herman »

Zrób rezonans magnetyczny kręgosłupa - odcinek szyjny.
Proszę: lit powoduje m.in. osłabienie siły mięśniowej (i zmniejsza przewodnictwo nerwowe), stres to napięcie głównie mięśni szyjnych, chmiel akurat działa rozkurczowo na samą tętnicę, podczas snu ułożenie głowy wpływa na odcinek szyjny kręgosłupa. Prawdopodobnie obudziłeś się, zanim nacisk w rdzeniu kręgowym zaczął być problemem. Zmieniłem poduszkę, ułożenie i przyzwyczajenia w łóżku (wiem co teraz napiszą zbereźniki ;) ), kiedy nadchodzi wykonuję odpowiednie do mojego uszkodzenia ruchy głową starając się zmniejszyć nacisk - 100 % skuteczności. Cztery razy już się zaczynał i każdy okres dławiłem w zarodku. Ani razu tryptany, ani litra tlenu z butli, żadnych litów, sterydów czy botoksu. Nic. Jestem pewny swego jak nigdy. Niestety uszkodzenie na dzień dzisiejszy - nieoperacyjne. Będę musiał z tym żyć. Wiem jak z dziadem walczyć ale lekarz nie pozostawił mi złudzeń, o ile medycyna nie znajdzie sposobu na usunięcie awarii mojego kręgosłupa, z każdym rokiem będzie trudniej, aż zostanę roślinką. Niestety odczuwam już słowa lekarza, drętwienie prawego ramienia. Potem będzie wypadanie przedmiotów z ręki, a potem .... to się okaże.
ODPOWIEDZ