Witajcie.
Niedawno zostałam zdiagnozowana i chłonę wszystkie informacje.
Zdiagnozowała mnie przyjaciółka kończąca medycynę. Szybki telefon do jej wujka neurologa, który potwierdza i zaprasza na badania zaraz po świętach. Trochę się boję.
Zaczęło się 3 lata temu po wakacjach w bardzo suchym klimacie. Myślałam, że coś mi wpadło wtedy do oka.
Ból pojawił się nie dawno. Początkowo było to kłucie w prawym oku doprowadzające do łzawienia jednego oka.
Z czasem wraz z łzawieniem pojawił się wyciek z nosa - pomimo braku kataru.
Biegałam od okulisty do okulisty i nic. Ataki szybko mijały i zapominałam o nich.
Pojawiają się co kilkanaście tygodni. Właśnie jestem w trakcie:/ Tym razem też boli. Delikatnie jeśli można tak to nazwać,
ale znośnie. Jednak denerwuje mnie to. Szczególnie, że kłocie i łzawienie uniemożliwia mi czasem funkcjonowanie.
Cały dzień czuje lekkie kłucie w oku. Ale 3 razy dziennie mam bardzo silny atak kłucia aż do bólu nie jestem w stanie nawet oka otworzyć:/
W dodatku czuję się jakby po mojej głowie przebiegło stado słoni.
To co się dzieje skutecznie rozwala mi samopoczucie. A najgorsze jest to, że najbliżsi uważają, że zmyślam.
Pozdrawiam
Arachne
Witam (Arachne)
Re: Witam (Arachne)
Witaj wśród udręczonych 
Być może się mylę, ale z Twojego wpisu zrozumiałam, że bardziej doskwiera Ci oko niż sam ból głowy..... Może to jednak nie klaster tylko jakieś inne cudactwo. Ale może to ja jestem w błędzie. Na tym forum jest sporo specjalistów, zapewne ktoś Cię wypyta o szczegóły i " wszystko będzie jasne". Póki co, witam i życzę dzielności
Być może się mylę, ale z Twojego wpisu zrozumiałam, że bardziej doskwiera Ci oko niż sam ból głowy..... Może to jednak nie klaster tylko jakieś inne cudactwo. Ale może to ja jestem w błędzie. Na tym forum jest sporo specjalistów, zapewne ktoś Cię wypyta o szczegóły i " wszystko będzie jasne". Póki co, witam i życzę dzielności
Re: Witam (Arachne)
Cześć Arachne.
Witamy wśród swoich
Witamy wśród swoich