Nie miałem ataku od trzech tygodni.Głupio to może zabrzmi,ale pomimo kilku strasznych ataków,nieprzespanych nocy był to pożyteczny dla mnie okres.
1.Znalazłem tą stronę i forum.Poszerzyłem i uporządkowałem swoją wiedzę na temat KBG.
2.Poznałem poprzez forum wspaniałą, pełną poświęcenia osobę, która bezinteresownie mi pomogła i prawie uratowała mi życie.
3.Zakupiłem maskę i reduktor - gdy klaster powróci będę już przygotowany.
Takie jest to życie klasterowca - jak sinusoida