Czy to klasterowy ból głowy?
Czy to klasterowy ból głowy?
Cześć,
Dziś zarejestrowałem się na forum.
Wczoraj o 2giej w nocy miałem epizod...drugi w życiu.
Jeszcze w jego trakcie zacząłem szukać w necie co jest ze mną nie tak....
Podejrzewałem jakiegoś guza mózgu czy czegoś takiego.
W ten sposób natrafiłem na 'klasterowybolglowy.republika.pl'.
Wydaje mi się że moje objawy były dość podobne, promieniujący do wnętrza głowy ból oka i skroni, jakby coś chciało je rozsadzić, ciśnienie raczej niż kłucie. Jakoś pół godziny przed atakiem miałem mroczki przed oczami, oglądałem tv (wiadomo.. ciemno w pokoju, jasne ostre światło z ekranu), zacząłem niewyraźnie widzieć. Ból trwał jakieś pół godziny.
Pierwszy epizod miałem w 2 miesiące wcześniej w pociągu, wtedy też były mroczki a w trakcie ataku także wymioty. Myślałem że to jakieś zatrucie. Jadłem wcześniej ser pleśniowy. Coś mi się zdaje że to był trigger. Wtedy atak trwał chyba ze 4 godziny (jazda w dusznym przedziale i ostre słońce - przeżycia były ekstremalne)
Chyba moim triggerem jest też temperatura, wtedy w pociągu było gorąco, wczoraj także słońce dość mocno przypaliło mi łepetynę. Ciekawe że chyba objawy mogą pojawiać się kilka godzin po triggerze.
W tym miesiącu skończyłem 30stkę. Powiedzcie czy to może być początek KBG ? Aż się boję dzisiaj zasypiać.......Po lekturze 'Historii' to normalnie zimny pot na plecach....
Dziś zarejestrowałem się na forum.
Wczoraj o 2giej w nocy miałem epizod...drugi w życiu.
Jeszcze w jego trakcie zacząłem szukać w necie co jest ze mną nie tak....
Podejrzewałem jakiegoś guza mózgu czy czegoś takiego.
W ten sposób natrafiłem na 'klasterowybolglowy.republika.pl'.
Wydaje mi się że moje objawy były dość podobne, promieniujący do wnętrza głowy ból oka i skroni, jakby coś chciało je rozsadzić, ciśnienie raczej niż kłucie. Jakoś pół godziny przed atakiem miałem mroczki przed oczami, oglądałem tv (wiadomo.. ciemno w pokoju, jasne ostre światło z ekranu), zacząłem niewyraźnie widzieć. Ból trwał jakieś pół godziny.
Pierwszy epizod miałem w 2 miesiące wcześniej w pociągu, wtedy też były mroczki a w trakcie ataku także wymioty. Myślałem że to jakieś zatrucie. Jadłem wcześniej ser pleśniowy. Coś mi się zdaje że to był trigger. Wtedy atak trwał chyba ze 4 godziny (jazda w dusznym przedziale i ostre słońce - przeżycia były ekstremalne)
Chyba moim triggerem jest też temperatura, wtedy w pociągu było gorąco, wczoraj także słońce dość mocno przypaliło mi łepetynę. Ciekawe że chyba objawy mogą pojawiać się kilka godzin po triggerze.
W tym miesiącu skończyłem 30stkę. Powiedzcie czy to może być początek KBG ? Aż się boję dzisiaj zasypiać.......Po lekturze 'Historii' to normalnie zimny pot na plecach....
witam.
slonce zeczywiscie tzn swiatlo wplywa. ale najpierw proponuje jednak lekarza bo wymioty raczejnie zdazaja sie chyba. przynajmniej mi. musisz podczas ataku sie zmusic i zalukac w lustro czy lzawi ci oko i czy jest czerwone ( tylko jedno) . co do tigerkow na nie ser zolty zadzialal w 1h
wiec teraz go unikam do puki mi sie nie skonczy epizodzik.
slonce zeczywiscie tzn swiatlo wplywa. ale najpierw proponuje jednak lekarza bo wymioty raczejnie zdazaja sie chyba. przynajmniej mi. musisz podczas ataku sie zmusic i zalukac w lustro czy lzawi ci oko i czy jest czerwone ( tylko jedno) . co do tigerkow na nie ser zolty zadzialal w 1h
Macklim, epizod w kbg to okres, w którym sa ataki. Moze trwac w najlepszym razie dwa tygodnie, w najgorszym kilka miesięcy. W czasieepizodu masz po kilka, kilkanaście ataków dziennie trwających od około 0,5h do kilku godzin.
Pojedyncze ataki w kbg także się zdarzaja i ja takie miałam przez pierwsze lata choroby.
Mroczki przed oczami zadarzają się przed migreną, podobnie torsje.
Dla mnie ból klasterowy nie ma nic wspólnego z cisnieniem w głowie. Dla mnie jest wrażnie jakby ktos mi wwiercał śrube w głowę,a raczej wbijał śrubę-taak nie gwoździa,a własnie śrubę.
Migrena także ma swoje wywoływacze ataków,a w tym ser.
Musisz zgłosić sie do lekarza, bo przez net nie postawimy diagnozy niestety. Żadnego mocnego bólu nie można lekcewazyć,więc idz do lekarza.
Nie każdy, kogo bardzo w jego odczuciu boli głowa jest od razu klasterowcem
Jest mnoswto bólów głowy i mnóstwo powodów tych bólów, tak też musisz zasięgnąc opinii lekarskiej, ewentualnie zrobić badania typu tomograf,rezonans.
A poza tym,jak wiadac z tym także jakoś radzimy sobie, tak więc na razie spokojnie. Lekarz, diagnoza,leki ewentualnie i bez paniki
Dodane po 4 minutach:
Przeniosłam ten wątek, bo nijak nie pasował do 'Poszedł sobie'.
Pojedyncze ataki w kbg także się zdarzaja i ja takie miałam przez pierwsze lata choroby.
Mroczki przed oczami zadarzają się przed migreną, podobnie torsje.
Dla mnie ból klasterowy nie ma nic wspólnego z cisnieniem w głowie. Dla mnie jest wrażnie jakby ktos mi wwiercał śrube w głowę,a raczej wbijał śrubę-taak nie gwoździa,a własnie śrubę.
Migrena także ma swoje wywoływacze ataków,a w tym ser.
Musisz zgłosić sie do lekarza, bo przez net nie postawimy diagnozy niestety. Żadnego mocnego bólu nie można lekcewazyć,więc idz do lekarza.
Nie każdy, kogo bardzo w jego odczuciu boli głowa jest od razu klasterowcem
A poza tym,jak wiadac z tym także jakoś radzimy sobie, tak więc na razie spokojnie. Lekarz, diagnoza,leki ewentualnie i bez paniki
Dodane po 4 minutach:
Przeniosłam ten wątek, bo nijak nie pasował do 'Poszedł sobie'.
Tak w Łodzi jest szansa
http://klaster.mojeforum.net/szukam-dob ... -vt44.html
http://klaster.mojeforum.net/szukam-dob ... -vt44.html
hm ...myślę że to może nie być klaster , w czasie jego trwania bóle nie występują co jakiś czas pojedyńczo;
mroczki , niewyrazne widzenie , wymioty owszem ale nie pasują mi te odległości między bólami- ja choruję już b.długo i nigdy mi się to nie zdażyło
Dodane po 40 sekundach:
koniecznie konsultacja z lekarzem
mroczki , niewyrazne widzenie , wymioty owszem ale nie pasują mi te odległości między bólami- ja choruję już b.długo i nigdy mi się to nie zdażyło
Dodane po 40 sekundach:
koniecznie konsultacja z lekarzem
W początkach klastera miałam pojedyncze około półgodzinne ataki z raczej niskim/jak teraz sądzę, bo wtedy wydawał mi sie bardzo mocny/ natężeniem bólu. Trwało to długo, bo prawie trzy lata. Ataki były naprawdę sporadyczne, częstsze jesienią.beata pisze:hm ...myślę że to może nie być klaster , w czasie jego trwania bóle nie występują co jakiś czas pojedynczo
chodzi mi o to że w naszej chorobie bóle nie wystepują w sposób taki: jeden epizod 2 miesiace przerwy , bóle mogą mieć mniejsze natężenie ale występuja w czasie biżej nieokreślonym ( u jednych jest to miesiąc u innych 2 tygodnie , u każdego odbywa sie to troche inaczej ) ale napewno nie występuje jeden epizod i koniec- było by to wielkie szczęście dla nas.
dlatego uważam że konieczna jest wizyta u dobrego lekarza
pozdrawiam
dlatego uważam że konieczna jest wizyta u dobrego lekarza
pozdrawiam
Chyba nam się w temacie pogmatwało odrobinę/albo mnie się tak wydaje dziś;-)/.
Wyjasnijmy więc, czym jest EPIZOD w klasterowym bólu głowy
EPIZOD= ataki powtarzają się co czas jakiś/od kilku godzin do kilku dni/ i trwa to ksiązkowo około 4 tygodnie,a w klasterowej praktyce od dwóch tygodni do kilku miesięcy. Po epizodzie nastepuje czas remisji choroby, czyli klaster śpi i nic nas nie boli jakis czas i tu znów ten czas jest różny u różnych chorych-od może jakichś dwoch miesięcy spokoju do kilkunastu lat podobno.
Chory z tak wystepującymi atakami ma klasterowy ból głowy epizodyczny.
O ile przerwy pomiędzy epizodami sa maleńkie/jak u Olka/ lub ich w ogóle nie ma i ataki są cały czas chory jest chronikiem.
Niemniej jednak klasterowy bol głowy jest u każdego z nas inny i jak napisałam sporadyczne, pojedyncze ataki miałam przez prawie trzy lata, a epizody pojawiły się dopiero później. Tak też jest mozliwe,że człowiek może przez kilka lat mieć ból klasterowy sporadyczny, rzadko, pojedynczy-pewnie gdybym sama nie miała tak trudno byłoby mi uwierzyć,że tak moze być.
Tylko ksiązkowo przedstawia się tę chorobę wkładając w ścisłe schematy-ból 45min-3h max, ataki zawsze w wiązkach, czyli te nasze epizody trwające tyle a tyle, takie a nie inne objawy towarzyszące. W rzeczywistości moze to odbiegac bardzo od normy. na szczęście pojawiają się juz publikacje, opisujące bardziej rzeczywisty obraz klasterowego bólu głowy.
Przypadek załozyciela tego watku wg. mnie jak najbardziej kwalifikuje się do lekarza, bo każdy mocny, dziwny ból głowy powinien być skonsultowany,a że osobiście nie podejrzewam klastera, to tylko tak z opisu bólu Maclima mi wynika. Mnie ten ból w poczatkach choroby kojarzył sie z nerwobólem, nigdy zaś nie uważałam, że to cisnieniowy ból i twardo walczyłam z lekarzem,że to nie migrena-był mąrdzejszy ode mnie oczywiście i zabrał mi 4 lata szukania przyczyny moich cierpień
Wyjasnijmy więc, czym jest EPIZOD w klasterowym bólu głowy
EPIZOD= ataki powtarzają się co czas jakiś/od kilku godzin do kilku dni/ i trwa to ksiązkowo około 4 tygodnie,a w klasterowej praktyce od dwóch tygodni do kilku miesięcy. Po epizodzie nastepuje czas remisji choroby, czyli klaster śpi i nic nas nie boli jakis czas i tu znów ten czas jest różny u różnych chorych-od może jakichś dwoch miesięcy spokoju do kilkunastu lat podobno.
Chory z tak wystepującymi atakami ma klasterowy ból głowy epizodyczny.
O ile przerwy pomiędzy epizodami sa maleńkie/jak u Olka/ lub ich w ogóle nie ma i ataki są cały czas chory jest chronikiem.
Niemniej jednak klasterowy bol głowy jest u każdego z nas inny i jak napisałam sporadyczne, pojedyncze ataki miałam przez prawie trzy lata, a epizody pojawiły się dopiero później. Tak też jest mozliwe,że człowiek może przez kilka lat mieć ból klasterowy sporadyczny, rzadko, pojedynczy-pewnie gdybym sama nie miała tak trudno byłoby mi uwierzyć,że tak moze być.
Tylko ksiązkowo przedstawia się tę chorobę wkładając w ścisłe schematy-ból 45min-3h max, ataki zawsze w wiązkach, czyli te nasze epizody trwające tyle a tyle, takie a nie inne objawy towarzyszące. W rzeczywistości moze to odbiegac bardzo od normy. na szczęście pojawiają się juz publikacje, opisujące bardziej rzeczywisty obraz klasterowego bólu głowy.
Przypadek załozyciela tego watku wg. mnie jak najbardziej kwalifikuje się do lekarza, bo każdy mocny, dziwny ból głowy powinien być skonsultowany,a że osobiście nie podejrzewam klastera, to tylko tak z opisu bólu Maclima mi wynika. Mnie ten ból w poczatkach choroby kojarzył sie z nerwobólem, nigdy zaś nie uważałam, że to cisnieniowy ból i twardo walczyłam z lekarzem,że to nie migrena-był mąrdzejszy ode mnie oczywiście i zabrał mi 4 lata szukania przyczyny moich cierpień
Dodam tylko,że jeden, jedyny raz w życiu miałem pojedynczy atak.Pamiętam to był lipiec jakieś 5,6 lat temu.Typowe objawy, bardzo mocny ból,byłem pewien,że zaczyna się kolejny epizod.Ale po dwóch ,trzech godzinach minął i poszedł sobie.Wrócił dopiero po kilku miesiącach.To nieprawdopodobne, ale tak było.
Pozdrawiam Was.
Pozdrawiam Was.
Re: Czy to klasterowy ból głowy?
Mam 37 lat i od podstawówki miewam migreny. Częściej rzadziej ale na pewno są to migreny (mroczki przed oczami, drętwienie języka oka, ręki przechodzące na drugą stronę ciała, nudności, czasem wymioty a później przez dobę takie "chlubotanie" w głowie (ból przy nagłym ruchu głową) . Czasami raz na tydzień czasami raz na miesiąc. Zazwyczaj 1 tabletka przeciwbólowa załatwia sprawę. Wczoraj i dziś mam jednak inny lekki ból bliżej oka który 2 razy się nasilił i zjechał niżej (oko, nos aż do szczęki) oko łzawiło.
Trochę się przeraziłem i zacząłem czytać. Nie wiem czy Efelargan musujący (taki zawsze biorę na migrenę) zadziałał ale ból trwał jakąś godzinę i był dość mocny.
Trochę się na bólach znam bo migreny też miewałem nieziemskie i znam atrakcje z kamykami nerkowymi
To jest na pewno coś innego niż moja migrena.
Teraz pytanie: Czy taki ból może mieć związek z 2.5 tygodniowym przeziębieniem które chyba już w końcu mija. Notorycznie zatkany nos i gardło. Antybiotyki, syropy i inne domowe sposoby nie pomagały. Pierwszy raz w życiu taka jazda
Piszę bo ból głowy był mocny dla mnie dziwny więc zastanawiałem się nawet nad pogotowiem. Kiedyś na izbie przyjęć przestrzegano jedną panią żeby uważać na dziwne silne bóle głowy. Mam nadzieję że to tylko zatoki ale objawy dokładnie takie jak przy klastrze.
Pozdrawiam
Zbyszek
Trochę się przeraziłem i zacząłem czytać. Nie wiem czy Efelargan musujący (taki zawsze biorę na migrenę) zadziałał ale ból trwał jakąś godzinę i był dość mocny.
Trochę się na bólach znam bo migreny też miewałem nieziemskie i znam atrakcje z kamykami nerkowymi
To jest na pewno coś innego niż moja migrena.
Teraz pytanie: Czy taki ból może mieć związek z 2.5 tygodniowym przeziębieniem które chyba już w końcu mija. Notorycznie zatkany nos i gardło. Antybiotyki, syropy i inne domowe sposoby nie pomagały. Pierwszy raz w życiu taka jazda
Piszę bo ból głowy był mocny dla mnie dziwny więc zastanawiałem się nawet nad pogotowiem. Kiedyś na izbie przyjęć przestrzegano jedną panią żeby uważać na dziwne silne bóle głowy. Mam nadzieję że to tylko zatoki ale objawy dokładnie takie jak przy klastrze.
Pozdrawiam
Zbyszek
Re: Czy to klasterowy ból głowy?
Możesz spróbować załątwić sobię małą butlę tlenu albo spróbować 2 redbulle z puszki przy początku bólu, u niektórych pomaga tak około 70%.
Spróbuj też czy wysiłek ci obniża ból podczas ataku, przy zatokach przy pochyleniu do przodu czasem jest mocny ból, zanotuj też kiedy masz ataki, ból zatokowy jest przeważnie ciągły. Polecam Rezonans i Tomografię odcinka szyjnego i całej głowy na początek, były przypadki cyst i nie-nowotworowych guzków które uciskały na mózg albo naczynia krwionośne i nerwy i dawały takie same objawy jak w klasterach/migrenach.
Spróbuj też czy wysiłek ci obniża ból podczas ataku, przy zatokach przy pochyleniu do przodu czasem jest mocny ból, zanotuj też kiedy masz ataki, ból zatokowy jest przeważnie ciągły. Polecam Rezonans i Tomografię odcinka szyjnego i całej głowy na początek, były przypadki cyst i nie-nowotworowych guzków które uciskały na mózg albo naczynia krwionośne i nerwy i dawały takie same objawy jak w klasterach/migrenach.
Re: Czy to klasterowy ból głowy?
Witaj Zbyszku,
tak jak Mateusz napisal....! idz z tym do lekarza...! i zrob badania
Pozdrawiam
Olek
tak jak Mateusz napisal....! idz z tym do lekarza...! i zrob badania
Pozdrawiam
Olek
Re: Czy to klasterowy ból głowy?
Olek ma na pewno rację a Mateusz nie wiem chyba że jest lekarzem