herman pisze:horton - zabierasz mnie chleb

piszesz dłuższe posty ode mnie

... co nas nie zabije to nas wzmocni (podobno) więc możesz już o sobie mówić: twardziel.
... jakkolwiek by nie było jesteś żywym dowodem, że nauka się myli

Herman! Dziękuję Ci za te słowa!! Jesteś GOŚĆ!!
Chleba to ja Ci w życiu nie zabiorę, bo jak się wczoraj zorientowałem jesteś tu dopiero miesiąc, a już 122 posty napłodziłeś, więc daleeeko mi do Ciebie
Po naszym wczorajszym spotkaniu (herman przywiózł mi butlę z tlenem i 'gratisy') mogę z czystym sumieniem (po chyba 2 godz. rozmowie na róóóóżne tematy) powiedzieć wszystkim, że jest to gość z wiellkimi horyzontami, umysłem i
sercem!!!
Ach, żałuję, że nie mieszka bliżej

Było by z kim pogadać i na kogo liczyć. To umysł bardzo ścisły i niesamowicie utalentowany, ale i o mocnym zacięciu filozoficznym. Do tego człowiek, który jak i ja postawił Boga w swym życiu na konkretnym, pierwszym miejscu i BARDZO dobrze zna Biblię (nie świadek J.

) Słowem gość pierwsza klasa! Aż normalnie byłem w szoku, że tacy ludzie jeszcze dziś chodzą po ziemi, a nie są 'dinozaurami' i ... że jest tak podobny do mnie. Polubiłem faceta normalnie, że hej...

I w tym miejscu pozdrawiam hermanka i błogosławieństwa Bożego życzę na całe życie!
Teraz co do opowiadania księdza.
Bardzo przyjemne i fajnie, że pomaga, ale uwaga na pewną sprawę! Wredni jak ja to nazywam mogą się od razu doczepić do pewnej rzeczy.
Otóż, zarzucają oni, że Pan Bóg jest be, bo z opowiadania wynika, iż już przy stworzeniu obarcza On krzyżem człowieka, co jest przecież straszne, gdyby tak miał robić. To taka pułapka i po prostu w ludzki sposób zinterpretowana cecha Boga - wszechwiedza.
Nie można myśleć, że Bóg taki krzyż DAŁ, ale że On to WIEDZIAŁ już przy naszym narodzeniu, jaki on będzie. To WYŁĄCZNIE nasza zasługa, jakiego go mamy i nosimy, bo jest on tak wielki, jak nasz grzech, jego skutki i cierpienia, ale nie tylko.
Zarzucili by oni jeszcze coś. Jeśli Bóg dał taki krzyż nam przy stworzeniu i wiedział, że on jest dla nas nie za duży (bo, jak pisze, nigdy nie daje cięższego), to dlaczego pewne osoby odebrały sobie życie z jakichś powodów? Bóg się pomylił? To nie jest wszechwiedzący! I zaraz mamy ambaras...
Dlatego myślę, że to opowiadanie nie jest zbyt dobre dla tych co główkują, bo zaraz się mogą takie właśnie myśli zrodzić i bunt...
Ale mam coś extra na koniec!!
Otóż od wielu miesięcy już słucham co tydzień kazań z pewnego kościoła w Warszawie rewelacyjnego księdzia doktora biblisty, który w niesamowity sposób je głosi! Nie żadko cały kościół wybucha śmiechem, gdy coś opowiada. Gdyby czasem się nie wiedziało, że to homilia, to w życiu by się na to nie wpadło. Jest niesamowity! Mówi prosto, życiowo, podpiera się przykładami z życia, ale i z Nowego Testamentu, często świetnie pomagając nam go zrozumieć, bo go wykłada, ale w sposób niesamowicie prosty i życiowy. Słowem WSZYSTKO TAK JAK LUBIMY!
Uwielbiam go i nawet z nim pisałem maile

Umysł także super ścisły, psychologiczno-filozoficzny i teologiczny. Coś jak herman

I miał kiedyś zespół. Serdecznie polecam i kieruję na stronę, skąd można pobrać maaaaasę mp3-ek z ww. homiliami.
BARDZO polecam ostatnią z tej niedzieli - 31 stycznia 2010 r. !!!
Mp3 zaczyna się krótkim wstępem (wszystko jest z normalnej mszy św.), po nim 2 czytania, Ewangelia i homilia.
Warto posłuchać sobie 2 razy jednego kazania na spokojnie i bez rozpraszania sie. Ja zawsze słucham 2 razy bo raz nie wystarcza. Jest tam z czego czerpać, tyle mp3-ek, a w każdej coś zaskakuje, raduje, pociesza, zmienia myślenie, pomaga zrozumiec itp.
Cudowna studnia Bożej wiedzy bez dna! Zapewniam, że TAKICH kazań-rozważań to jeszcze nie słyszeliście!
Oto linki:
Strona - Kazania księdza Piotra
Zwróćcie uwagę na listę "tagów" niżej po prawej na tej stronie, pomagają znaleźć homilie na wybrane tematy.
Ostatnia homilia - 31 stycznia 2010
Napiszcie potem, jakie wrażenia. Acha, można napisać do Kuby i jak Was doda do listy, to będziecie otrzymywać krótkiego maila z powiadomieniem o umieszczeniu nowej homilii. Zawsze z niecierpliwością na niego czekam
