yerba mate

Czego próbowaliśmy, co pomogło, reakcje, opinie.
Awatar użytkownika
Karo11o
Nowicjusz
Posty: 37
Rejestracja: 08 wrz 2009, 22:25

yerba mate

Post autor: Karo11o »

Pewnie działa podobnie jak kawa czy inny napój energetyczny, ale...
zauważam wyraźnie, że przy zbliżającym się napadzie kilka łyków mocnej yerby zatrzymuje go.

"profilaktycznie" mam na biurku w pracy mocny napar (jakieś 10-15 łyżeczek na kubek) - jak czuje, że coś się zbliża - wypijam, na kilka łyków, kubek i - jakby ręką odjął - nie dochodzi do napadu. Po 30-60 sekundach - CISZA w głowie.

To moje spostrzeżenia :) Może warto wypróbować...
Awatar użytkownika
piter
Przewodnik
Posty: 696
Rejestracja: 12 lis 2006, 09:05

Re: yerba mate

Post autor: piter »

Karo11o PLACEBO to naprawdę dobre " lekarstwo " . Każdy z nas je ma i każdy z nas ma inne . Nie obraż się ale równie dobrze mógłbym napisać wierząc jednocześnie w to , na podstawie lat z klasterem , że etopiryna przerywa atak lub wódka .
Jestem pewien i nawet trabant mi tego nie wybije z głowy ankietą , iż PLACEBO ( a pisałem o tym już wielokrotnie ) to złoty środek dla Nas , tylko jak połączyć neurologa z psychologiem ! ? . To niestety osobna droga każdego z nas ... Ile klasterów tyle dróg pisząc bez sensu i w skrócie
jarcomek
Nowicjusz
Posty: 38
Rejestracja: 14 mar 2009, 23:17

Re: yerba mate

Post autor: jarcomek »

Piter to jest najbardziej prawdziwy i sensowny post jaki do tej pory czytałem.
Szacunek
Awatar użytkownika
Karo11o
Nowicjusz
Posty: 37
Rejestracja: 08 wrz 2009, 22:25

Re: yerba mate

Post autor: Karo11o »

Nie pisałem, że to jest lekarstwo.
Pisałem, że na mnie działa - ot, działa i już.

Spróbowałem i jestem mile zaskoczony.
Działa ;) a to chyba jest najważniejsze.

A propos etopiryny i setki - to też kiedyś tak próbowałem, w szkole średniej i później na studiach. też działało, ale przestało.......
jadek
Zainteresowany
Posty: 145
Rejestracja: 04 wrz 2008, 17:02

Re: yerba mate

Post autor: jadek »

Hmm, yerba mate zawiera kofeine - moze w tym rzecz. Mi kawa lzejsze bole faktycznie potrafila troche stlumic albo i przerwaz. OCzywiscie nie mowie o jakims 6. czy dalszym levelu :) I to chyba jednak nie do konca placebo - coffecorn (ktory akurat mi raczej srednio pomaga, chociaz na ta lzejsze wlasnie moze troche...) ma przeciez te nazwe nie przypadkowo. A prof. Stepien mi tez kiedys powiedzial, jak mi sie Coffecorn skonczyl ze zamiast niego moze byc mocna kawa czy herbata. Wiec czemu nie yerba :) Ktorej zreszta chcialbym wreszcie sprobowac ;)
Awatar użytkownika
januszx64
Zainteresowany
Posty: 147
Rejestracja: 02 mar 2009, 14:48

Re: yerba mate

Post autor: januszx64 »

ja u siebie nie zauważyłem żeby jakieś placebo mi pomagało i ciężko mi w to uwierzyć , z reguły jestem niedowiarkiem jak nie spróbuję i nie zobaczę nie wierzę
Awatar użytkownika
piter
Przewodnik
Posty: 696
Rejestracja: 12 lis 2006, 09:05

Re: yerba mate

Post autor: piter »

Tak Janusz masz nieco racji - z " tą " niewiarą , wszak to podstawa do placebo .
Awatar użytkownika
januszx64
Zainteresowany
Posty: 147
Rejestracja: 02 mar 2009, 14:48

Re: yerba mate

Post autor: januszx64 »

po prostu przez tyle lat prócz leków nic innego mi nie pomogło
ODPOWIEDZ