mój 1 ból zaczął się w lutym i w dziwnych okolicznościach, po lekkim uderzeniu w lewy łuk brwiowy. parę minut później zaczął się 1 atak. myślałem wtedy, że bóle ten ma charakter urazowy ale badania to wykluczyły.
chorowałem w wieku 10 lat na zapalenie opon mózgowych i w wieku lat 15 miałem operację tarczycy, po której brałem thyroideum.
mam wybitnie nieunormowany tryb życia. sypiam mało 4 h snu to norma, ale średnio wychodzi 5-6 h.
jestem praworęczny, bóle mam za lewym oczodołem.
dieta wybitnie zróżnicowana ze wskazaniem na mięso.
raczej duży wysiłek fizyczny dziennie, spore obciążenie psychiczne i intelektualne (pracuję w serwisie).
słucham muzyki rockowej (i cięższej też
alkohol rzadko ale jak już jest możliwość to dość sporo
palę.
sporo siedzę przy kompie.
zanim przyjdzie atak mam ostrzeżenie w okolicach wątroby/woreczka żółciowego (i to był mój drugi trop, który się nie sprawdził.)
ataki nie są jakieś usystematyzowane. jedyne powtarzające się wzorce (lub prawie powtarzające się) to skala bólu - zazwyczaj (90 % przypadków to poziom
dotychczas pomagała mi kawa ale ostatnimi czasy nie chce
ostatnio znaleziono u mnie zwyrodnienie kręgosłupa.
coś jeszcze dodać ?