atak bez zapowiedzi !!!
atak bez zapowiedzi !!!
droga do domu miała być krótka , po drodze dwa piwa a w połowie atak tak szybko i mocno że ledwo zadzwoniłem pod numer alarmowy karetka przyjechała szybko tak mi się przynajmniej wydaje a na izbie tłumaczenie prośba o tlen w końcu mi go dali , najgorsze jest to że chory po spożyciu alkoholu jest traktowany jak śmieć . Tlen mi podali po dłuższym czasie przez rurkę do nosa jeszcze coś dożylnie w kroplówce a to już trwało koło dwóch godzin ból zaczął ustępować i jeszcze jedno każą się położyć to raczej nie możliwe . i dalej nie wiem czy tlen mi pomoże
Re: atak bez zapowiedzi !!!
ja po piwie też mam niespodziewane, szybkie i gwałtowne ataki. jedyną zapowiedzią jest to, że wypiłem piwo.
Re: atak bez zapowiedzi !!!
a ja się ciesze,ze piwa nie lubie... ale mój klaster nie lubi nawet wina w trakcie epizodów i kicha...a lubię czasem...jestem teraz przymusowa abstynentką
Re: atak bez zapowiedzi !!!
ale Wam chłopaki wspólczuje...
Re: atak bez zapowiedzi !!!
mi wystarczy zapach alkoholu aby się pojawił