Mam na imie Ewa, ciesze sie tu trafilam. Bole glowy towarzysza mi wlasciwie od konca podstawowki a KBG zdiagnozowano u mnie w 2005 r. Super, ze mimo ze osob cierpiacych na klastery jest niewiele to stworzyliscie miejsce wymiany opinii i doswiadczen
KBG rozwinal sie u mnie z migreny dzieciecej i po kilku latach "wedrowek" po szpitalach i przychodniach trafilam do Prof A. Prusińskiego w Łodzi i u niego dostalam komplet informacji, zaswiadczenie ( informacje dla lekarzy izby przyjec jak postepowac w razie zgloszenia) noi nadzieje, ze jednak jakos mozna sobie pomoc ( ach ten tlen
Po przeczytaniu Waszych historii moge powiedziec, ze ze mna klaster obchodzi sie chyba laskawiej bo miedzy rzutami ( srednio co dwa lata) wlasciwie nic mi nie dolega, nie przyjmuje zadnych lekow i nie jestem nawet pod opieka zadnej poradni ( chociaz slyszalam ze dr Stępień z poradni na Szaserów w Warszawie jest swietny). Same rzuty wygladaja wrecz ksiazkowo i trwaja ok 3 tyg.
W 2005 r udalo mi sie nawiazac kontakt z P. Beatą ( chyba z Krakowa, niestety nie mam adresu e-mail), moze ktoraj z obecnych tu Pan to wlasnie Ty Beato? Ciekawa jestem, jak sie miewasz ?
Pozdrawiam wszystkich klasterowcow i osoby je wspierajace, na pewno bede tu czesto zagladac
eva
_(TLEN TO JEST TO !)_