Tak to lekarz z WIM
Polprasol dostałem również - muszę przyznać, że przeczytanie ulotki trochę mnie od tego odrzuciło...
Coś o mnie?
Po 6 latach lub więcej trafiłem dopiero na lekarza, który był w stanie pomóc - stwierdziliśmy razem z żoną po wszystkich wcześniejszych wizytach u różnych profesorów i specjalistów i badaniach to fakt, że wszyscy , u których byliśmy wykazywali brak zainteresowania moim przypadkiem - nikt nie próbował się się zająć tym "na poważnie".
Żona wzięła sprawy w swoje ręce (podczas, gdy leżałem sobie na łóżku z kolejnym atakiem) po kolejnej bezproduktywnej wizycie u najlepszego specjalisty i w godzinę znalazła opis choroby w internecie. Zaraz potem napisaliśmy maila do jedynego chyba w Polsce (na tamte czasy) lekarza, który prowadził pewną grupę klasterowców w W-wie i od tej pory już z górki. Pytanie co by było, gdyby jednak pozostawić sprawy w rękach poprzednich lekarzy...
Mam taką refleksję, że między okresami ataków udaje mi się osiągnąć bardzo wiele w życiu osobistym i zawodowym. Również zauważyłem, że podczas tej serii napadów (zaczęło się ok 2 tyg temu - w tej chwili zaleczone Medrolem
Jestem z Warszawy. Mam trójkę dzieci. Tutaj mieszkam i pracuję
Pozdrawiam,
Witold