Witaj Nadziejko kochana! Pisałam przed chwilą do Ciebie, ale uciekł gdzieś cały tekst, a teraz weszłam na inną stronę i piszę z myślą o Tobie i wszystkich! Chcę przede wszystkim powiedzieć, że jesteś wspaniała i wielka i jestem z Tobą i na pewno wszyscy też, a i ja z Wami. Wcześniej wspominałam o metodzie Silvy, więc ją trenuję. Trenuję wchodzenie w stan alfa i theta, kiedy fale mózgowe są o znacznie obniżonej częstotliwości i wtedy można się leczyć, pokonać ból, osiąga się potem dzięki tym ćwiczeniom pożądany rezultat na” pstryknięcie palcem” – to znaczy wchodzisz w ten stan tak szybko i możesz działać, ale samo to nie przychodzi trzeba się najpierw wyćwiczyć. Nie będę się na razie rozpisywać o tym, tylko do rzeczy. W stanie beta, czyli w takim stanie w jakim właściwie jest nasz mózg, gdy funkcjonujemy w ciągu dnia Silva przewidział też metodę zwalczania bólu, powiedziałabym doraźną. Oto jej cała procedura, wydawałoby się dość dziwaczna, ale skuteczna i co najważniejsze dla wszystkich, którzy nie mają o tym zielonego pojęcia.
1. Dokładnie zlokalizuj bolące miejsce.
2. Gdyby ból ten można było umieścić w pojemniku, jakiej wielkości pojemnik pasowałby najlepiej(puszka, butelka, pudło, skrzynia, itp.)?
3. Gdyby ból miał swój kolor, jaki to byłby kolor? Poczuj ból. Jakiego jest koloru?
4. Gdyby ból miał swój smak, jaki to byłby smak? Poczuj smak. Jaki to smak?
5. Gdyby ból miał swój zapach, jaki to byłby zapach? Poczuj zapach. Jaka to woń?
6. Powtórz punkty od 1 do 5, zwracając uwagę na znany w lokalizacji, kształcie, barwie i zapachu.
7. Jeżeli ból nie ustąpił całkowicie, powtórz cały cykl kroków 1-5 ( jeżeli to konieczne kilkakrotnie) dopóki nie będziesz mógł ani odczuć ani zlokalizować bólu.
Silva tłumaczy to tak. Ból jest uczuciem subiektywnym, funkcją prawej półkuli mózgowej. Kiedy mu nadasz postać rzeczy obiektywnej, posiadającej swoją lokalizację, kształt, kolor, smak i zapach, wtedy staje się czymś obiektywnym i mózg twój reaguje wysyłając endorfiny, aby go uśmierzyć. Niektóre bóle towarzyszą nam tak długo, bo je zawłaszczamy. Mówimy o nich „ mój ból”. By przytrzymać je mocniej, opatrujemy je dokładniejszą etykietą „ mój ból krzyża”. Chroniczny ból staje czymś zwyczajowym. Pozbądź się oczekiwania i przekonania, że musi ci towarzyszyć.
Pomoc przeciwbólowa
Re: Pomoc przeciwbólowa
Cześć Edith . Pozwoliłem sobie odpowiedzieć , ponieważ myślisz O Nadziei i " wszystkich " . Podszyłem się pod tych " wszystkich " piszę , żeby przestrzec Ciebie - choć nie wiem czy Ty tego akurat potrzebujesz " wszak jest wolność " przed - i to oczywiście moje wyłącznie zdanie ( podkreślam ) pieprzniętą metodą Silvy czy jak mu tam . Metoda Silvy jest tylko kawałeczkiem formy , niecałej formy ćwiczenia umysłu prowadzącej do celu . Żadna to teoria , żadna analiza samo postrzegania i doskonalenia . Silva był chory , może na początku miał dobre zamiary zaczynając stosować tą pseudo metodę na dzieciach , ale potem ...
Nieodwołalność walki z obcym , czyli w naszym przypadku klasterem , naszym prywatnym zjawiskiem - to jego potęga, bez względu na wielkość bólu, długotrwałość, zniszczenie psychiki , to życiodajność w okresie remisji . Złościć się na deszcz ( na obcego ? ) - to dopiero strata czasu. Analizować kolor , smak , zapach ? Jasne , ale własną podświadomością , wiarą w siebie a nie w Silvę . Raczej nie . Nie i jeszcze raz Nie . A modlitwa ? A Bóg ?
Natomiast Tak, albo " prawie tak " . kiedy widzimy ( i nie piszę tu o postrzeganiu pozazmysłowym Silvy tylko naszego własnego rozumku nie potrzebującego podpowiedzi Pseudonaukowców , intuicja , zmysły ... ) jak mocujemy się z takim rzeczywistości przejawem, znacznie od nas większym, potężniejszym bólem naszym klasterowym . Później, znacznie później uzmysłowiłem sobie jak ważne jest ustalenie sobie, w sobie, granicy domniemanych możliwości przeżywania bólu . Bo zbyt wysoka poprzeczka - to ciągła frustracja i wrażenie niemocy. Zbyt niska - to pierdołowatość ogólna z uznawaniem wszystkiego za zrządzenie losu - wynikająca. I jeszcze...
Choćbym nie wiem jak długo próbował To opisywać - nie opiszę. Są bowiem na świecie rzeczy i zjawiska nieopisywalne. Na szczęście.
Nieodwołalność walki z obcym , czyli w naszym przypadku klasterem , naszym prywatnym zjawiskiem - to jego potęga, bez względu na wielkość bólu, długotrwałość, zniszczenie psychiki , to życiodajność w okresie remisji . Złościć się na deszcz ( na obcego ? ) - to dopiero strata czasu. Analizować kolor , smak , zapach ? Jasne , ale własną podświadomością , wiarą w siebie a nie w Silvę . Raczej nie . Nie i jeszcze raz Nie . A modlitwa ? A Bóg ?
Natomiast Tak, albo " prawie tak " . kiedy widzimy ( i nie piszę tu o postrzeganiu pozazmysłowym Silvy tylko naszego własnego rozumku nie potrzebującego podpowiedzi Pseudonaukowców , intuicja , zmysły ... ) jak mocujemy się z takim rzeczywistości przejawem, znacznie od nas większym, potężniejszym bólem naszym klasterowym . Później, znacznie później uzmysłowiłem sobie jak ważne jest ustalenie sobie, w sobie, granicy domniemanych możliwości przeżywania bólu . Bo zbyt wysoka poprzeczka - to ciągła frustracja i wrażenie niemocy. Zbyt niska - to pierdołowatość ogólna z uznawaniem wszystkiego za zrządzenie losu - wynikająca. I jeszcze...
Choćbym nie wiem jak długo próbował To opisywać - nie opiszę. Są bowiem na świecie rzeczy i zjawiska nieopisywalne. Na szczęście.
Re: Pomoc przeciwbólowa
wiesz jak Tobie to pomaga to super...kazdy coś musi znaleźć dla siebie...ale dla mnie to na pewno nie...jeszcze bardziej mnie drażni jak myśle o tym bólu..juz wystarczy,ze mnie koszmarnie boli, jedyna myśl to "żeby się skończyło"
aż na takie metody myślowe to ja się nie nadaje...jestem zbyt pospolita a moje życie zbyt prozaiczne...
aż na takie metody myślowe to ja się nie nadaje...jestem zbyt pospolita a moje życie zbyt prozaiczne...
Re: Pomoc przeciwbólowa
Witaj Piter! Każdy ma własną wolę i własny wybór. Ja jestem osobą wciąż poszukującą, dlatego zdesperowana i przekonana o niemożności leczenia klastera metoda konwencjonalną i szukam innych niekonwencjonalnych sposobów. Ale jedno w Twojej wypowiedzi muszę sprostować, tu nie ma nic do rzeczy wiara i ja nic takiego nie napisałam, że niby wierzę w Silvę!!! Wcześniej stosowałam inne metody, bazujące na obniżonym poziomie fal mózgu( programowanie podświadomości itd.). Podkreślam, że metoda Silvy ani się nie gryzie z Bogiem, ani go nie wyklucza, a jest nawet odwowywaniem się do Boga. Ale wiara to już jest każdego osobista sprawa i w to się nie mieszam. Pisząc, sądziłam, że może komuś się to przyda,pomoże, ale każdy ma własny wybór. Do niczego nikogo nie namawiam, nawet nie śmiałabym.Jedynym moim celem, jaki mi przyświecał była chęć udzielenia wsparcia cierpiącym. Tak naprawdę jestem przy zdrowych zmysłach, chociaż napisałam o jednym ćwiczeniu, gdzie należy pobudzić wyobraźnię i myślę, że nie jest to ani żadne przestepstwo, ani grzech( zależy w jakich kategoriach to oceniasz). Jestem otwarta na wszystkie sposoby, które mogą przynieść ulgę w cierpieniu. Tak jak powiedziano:" wszystkie drogi prowadzą do Rzymu", byle tylko żyć bezbólowo, czego życzę Tobie Piter, jak również wszystkim czytającym tę wypowiedź. Pozdrawiam Piafka.
Re: Pomoc przeciwbólowa
jasne Piafka...szukaj ...jeśli tylko chcesz
moze kogos to zainteresuje;)ja czasem próbuje wizualizowac sobie to co będę robic po ataku,by nie ogarniał mnie tak starsznie ten ból...żeby mi się chciało go wytrzymać...ale nie mam siły na nic innego...ale każdy jest inny;)
ważne byś nadal chciała walczyć,a jeśli to pomaga Ci optymistycznie patrzec w przyszłosc to jest wazne;) świat się zmienia są rózne alternatywne metody...
ważne byś nadal chciała walczyć,a jeśli to pomaga Ci optymistycznie patrzec w przyszłosc to jest wazne;) świat się zmienia są rózne alternatywne metody...
Re: Pomoc przeciwbólowa
Witajcie,
Teora SILVA :
1) Tak jak na obrazku KBG-Polska
2) Kontanet 40"
3) Plynnej stali ( Jaskrawo-bialo -Zulty )
4) Kwasu Zolciowego
5) Siarkowodoru
6) Zmian nie ma i nie bedzie
7) jak sie nic nie zmieni , to byl to zbedny czas co poswieciles na to :
Pozdrawiam
Olek
Teora SILVA :
1) Tak jak na obrazku KBG-Polska
2) Kontanet 40"
3) Plynnej stali ( Jaskrawo-bialo -Zulty )
4) Kwasu Zolciowego
5) Siarkowodoru
6) Zmian nie ma i nie bedzie
7) jak sie nic nie zmieni , to byl to zbedny czas co poswieciles na to :
Pozdrawiam
Olek