Aż sam się dziwię że dopiero dzisiaj znalazłem to forum. Zwykły przypadek. Ot po zwykłym porannym ataku trzeba było wypełnić czas przed pójściem do pracy. Ale cóż. Lepiej późno niż później.
To trochę o mnie. Na bóle głowy cierpię od ok 14 lat. Wiele było sposobów leczenia, zazwyczaj nieskutecznych. Choć przez kilka lat pomagał mi bioenergoterapeuta i to dość skutecznie bo na kilka miesięcy całkowicie ustawały te bóle. Niestety po paru latach przestało to przynosić efekty. Potem było parę lat dzielnego znoszenia cierpień. Kilka lat temu pewna mądra Pani Doktor zdiagnozowała u mnie Zespół Hortona. Zaleciła kurację sterydem o nazwie METYPRED oraz profilaktyczne przyjmowanie Divascanu. No i oczywiście tlen
To na razie tyle o sobie... Witajcie