Każdy z nas jest inny i każdy radzi sobie jak może z tym „szczęściem”. To co nas łączy to ból..i Stowarzyszenie.. -)). Jedno jest pewne – nie ma innego wyjścia jak nauczyć się żyć z bólem. Odliczam dni do kolejnego klastera, przypadnie pewnie na koniec lutego, może początek marca. Najważniejsze to się nie dać i zaglądać na forum. Pamiętajcie, że nie jesteście sami i zawsze znajdzie się ktoś gotowy pomóc w trudnych chwilach.
Może wiosna będzie nasza a nie Jego . Łeb do góry trza trzymać i mieć nadzieję.
I nie przewiej się przy odśnieżaniu bo w/g niektórych opcji i opinii ponoć to wyzwalacz klastera.