kielich dobry na wszystko
kielich dobry na wszystko
witam wszystkich .z mego wieloletniego doświadczenia robię tak ,kiedy przy chodzi szczyt moich ataków a mam coś pilnego do załatwienia wywołuję atak piję kielicha i biorę leki atak jest minimalny i mogę załatwiam pilne sprawy ...NIE POLECAM TEGO INNYM BO SERCE MOŻE NIE WYTRZYMAĆ
Re: kielich dobry na wszystko
Dobrze zapic , to pomaga....! mialem nawet przerwe 42 godzinny bez ataku
Lecz czy to wyjscie....? Tansze od imigranu lecz nie na dluga mete
Pozdrawiam
olek
Lecz czy to wyjscie....? Tansze od imigranu lecz nie na dluga mete
Pozdrawiam
olek
Re: kielich dobry na wszystko
no tak, przez wiele lat był to jedyny sposób na jakąś przerwę (1-2 dni) w atakach. wystarczyło się upić. ostatnio jak mi zabrakło imi ,znów sięgnąłem po tę ostatnia deskę ratunku, ale nie dałem rady, bo ból był szybszy niż alkohol. ale łączenia wódki z lekami raczej bym unikał.
Re: kielich dobry na wszystko
Jest to jakis sposob ale go unikam. Powiem wam ze jak ide na jakas wazna impreze, spotkanie sluzbowe to mam dwa wyjscia albo niepic wcale:) albo wypic pare kieliszkow poczekac az klaster zaatakuje schowac sie gdzies i poczekac az minie. A jak Klaster odejdzie to moge pic caly wieczor i bol juz niewroci.
Re: kielich dobry na wszystko
witam w najlepszym wypadku ból minie a w najgorszym nawet jak upijesz się do nieprzytomności to na drugi dzień ten kto z tobą przebywał powie ci że jęczałeś z bólu